Zamierzam wynająć mieszkanie jedno znalazłem ale sytuacja jest następująca Tzn.
Właścicielka mieszkania nie żyje, mieszkanie nie ma przepisu, osoba która chce mi to mieszkanie wynająć twierdzi że dopiero w połowie marca będzie mogła mnie zameldować bo dopiero dostanie dokumenty z sądu.
I tu jest groch z kapustą, mieszkanie należy do zmarłej która była teściową kobiety która chce mi je wynająć, jej mąż czyli syn kobiety do której jak na razie to mieszkanie należy także nie żyje.
I teraz pytanie, do kogo należy to mieszkanie? Czy ja wprowadzając się tam mam pewność że pomieszkam tam przez jakiś czas czy okaże się za jakiś czas że mnie wyrzucą? Mieszkanie wymaga kompletnego remontu, poza tym mieszkać tam będę z dziewczyną która jest w ciąży i na grudzieñ ma termin, także nie chciał bym żeby się okazało że będę musiał się wyprowadzić .
Czyli tak, ja obecnie wprowadzając się będę musiał płacić rachunki jeszcze na nazwisko zmarłej, nie może mnie tam zameldować bo mieszkanie nie należy jeszcze do niej. I jak to wszystko teraz ma się w świetle prawa?
Wie ktoś może cos na ten temat?