Wolna Strefa Jawa - CZ

  • Kwietnia 24, 2026, 18:01:03
  • Witamy, Gość
Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Autor Wątek: Stan bardzo dobry...?  (Przeczytany 1476 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Jawsim

  • Gość
Stan bardzo dobry...?
« dnia: Września 01, 2008, 23:17:21 »

Siemanko. Ostatnio przymierzam się do zakupu autka i jak już w przypadku moich wcześniejszych polowañ na motocykle tak i teraz zastanawia mnie jedna kwestia. Stan pojazdu określany przez sprzedającego. Jak to jest,że jednym razem STAN BARDZO DOBRY jest faktycznie stanem przejawiającym jako taką kompletność z niewyobrażalnym rarytasem- pojazd zdatny do odbycia jazdy próbnej. Innym razem stan idealny określa jedynie kolor bo już nawet jakość i sposób położenia lakieru jest nie całkiem. Dla uatrakcyjnienia sytuacji spotkałem sytuacje odwrotne- stan dostateczny- gdy sprzęt jest w rzeczywistości całkiem dobry, lub dobry gdy sprzęt jest bardzo dobrze utrzymany. Prosiłbym ludzi, o może nieco bardziej rozwiniętej wyobra¼ni o podanie może jakiegoś zarysu bąd¼ definicji tych wszystkich BDB DB i innych idealnych.... tak o- dla śmiechu.
Zapisane

Mienki

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2082
  • Jawa Tramp
Odp: Stan bardzo dobry...?
« Odpowiedź #1 dnia: Września 02, 2008, 08:22:23 »

stan BDB; auto posiada dwa lusterka i wycieraczki ktore latem przy braku przedniej szyby pełnia role klimatyzacji, lakier można powiedzieć jest w takim stanie jak był w fabryce,czyli podkład, ponadto właściciel zadbał o konserwacje auta i od spodu pokryte jest mchem, opony typu slick nowość na rynku, a tu w dodatku są z wystającymi sznureczkami które podczas jazdy ładnie szumią, chiñski patent...  wnętrze po prostu cud, eleganckie pokrowce z biedronki przykrywają wystająca gąbkę, palone nie było ale mimo to coś poprzepalało tapicerkę, na wyposażeniu jest 34 choinki zapachowe by zabić zapach stęchlizny, na desce opcjonalnie zamontowano bujającego się Michelina żeby kierowcy nie było samotnie jak będzie pcha.. znaczy się jechał autem, oczywiście jest i radio turinio które rewelacyjnie odbiera jedna słuszną stacje i odtwarza płyty arki noego. co więcej można powiedzieć auto nie było bite za to było klepane, śladów rdzy nie ma bo skrzętnie ukrywają je naklejki mocy.... silnik olej bierze no bo słyszał ktoś o tym żeby dawał??pozatym, jest w tak rewelacyjnym stanie ze słychać w nim wszystkie zawory, popychacze, łożyska (wiadomo ze są), przebieg ma jak na swój wiek godny podziwu i zachwytu bo 20 letnie auto zrobiło już 700tys km

 stan DB: podobnie jak przy Bdb, choć tutaj niestety na wyposażeniu nie ma choinek i pokrowców, często  auta w stanie Db maja dużo drewna w środku szczególnie w podłodze, można powiedzieć ze to prawie parkiet a tego nie znajdzie się nawet w rolls royce`u, we wnętrzu było palone o czym świadczą zgliszcza pozostałe z podsufitki, auta w stanie db często są po kapitalnym remoncie zawieszenia czyli wszystko podwieszone pod nadkola, blachy gdyby były zapewne były by w idealnym stanie, bo szpachla w ogóle nie rdzewieje i o dziwo nie popękała jak kanion kolorado...

 stan Dostateczny: do wraku da się wsiąść i nawet zamknąć drzwi

 stan opłakany: o tym ze był to samochód świadczy antenka cb i michelin który wkleił się w blachy po czołówce z tirem

 a no i stan idealny: zasadniczo rzecz biorąc niczym nie rożni się od stanu BDB tu tylko sprzedawca dorzuca flaszkę 0,7, karton pornusów i dwie zdrowaśki na drogę....

« Ostatnia zmiana: Września 02, 2008, 08:41:38 wysłana przez Mienki »
Zapisane
http://mienki1987.blogspot.com/

_________________________________________________________________

SZAJBUS_SzeF

  • młody nie głupi
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 552
  • Jawy, Cezety i Cafe Racery - To lubię! :)
Odp: Stan bardzo dobry...?
« Odpowiedź #2 dnia: Września 02, 2008, 13:56:25 »

BDB - Bardzo dobrze bite
DB - Dobrze bite

Tak mówimy z kolegą zawsze. W Polsce szukając auta już uprzedzam że nie ma nie bitych samochodów. Ojciec już drugi rok poluje na auto i każde ma jakąś wadę. Jak auto jest po stłuczce to niech już jest dobrze naprawione a nie jak mondeo Giha którego oglądałem miał ¼le wprawioną przednią szybę. Klej wystawał i takie tam. Taki mój mały odstraszacz przyszłych klientów wozu. Na giełdzie samochodowej w Mysłowicach koleś ogląda VW i mówi "I lakier ma ładny" na co ja mu stojąc z boku "No patrząc po tym jak maska idzie to pewnie już trzeci"  :]
Zapisane

Jawsim

  • Gość
Odp: Stan bardzo dobry...?
« Odpowiedź #3 dnia: Września 02, 2008, 16:03:14 »

zwłaszcza- gdy ktoś tak jak ja- zachorował na rzadkie auto  <sadwalk>
Zapisane

NaczelnyFilozof

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1270
  • Cezet 350 '83 NCC-1701-D USS Enterprise
    • www.e75.prv.pl
Odp: Stan bardzo dobry...?
« Odpowiedź #4 dnia: Września 02, 2008, 18:46:55 »

Cytuj
zwłaszcza- gdy ktoś tak jak ja- zachorował na rzadkie auto  <sadwalk>

Kumplowi szukalismy Suzuki Swifta. Przez 4 tygodnie oglądneliśmy 8 samochodów i zrobili chyba 500km na dojazdy. Różne paście były. Co jeden to lepszy. Ale ósmy okazał sie naprawde jak ze snu w bdb stanie  <punk>
Zapisane
Naczelny Filozof
Cezet 350 '83 [z dwoniącym tłokiem] [bez kilku podkładek] [w kolorze Zielonego Trabanta]

Jawsim

  • Gość
Odp: Stan bardzo dobry...?
« Odpowiedź #5 dnia: Września 02, 2008, 20:06:16 »

ja obczajałem już 4 nissany 300zx. jedyny godny uwagi jest nieco drogawy-ale chyba się zdecyduje bo- ma manualną skrzynię- od 11 lat ma jednego właściciela- pierwszego z resztą, jest to wersja 300KM więc nie będą mi chodziły po głowie ( jakiś czas ;) ) żadne modyfikacje. no i jest przede wszystkim zadbany- nie śliczny jak nowy tylko dobrze i sumiennie utrzymany. no i jest czarny  :>
Zapisane

Mienki

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2082
  • Jawa Tramp
Odp: Stan bardzo dobry...?
« Odpowiedź #6 dnia: Września 02, 2008, 20:31:52 »

szczerze to nie am samochodu bez wad i z reguły każdy jest jakoś bity, kwestia tylko jak mocno byl bity? czasem auto może być obskoczone przez lakiernika wokolo a jak dobrze się wszystko obejrzy i sprawdzi okazuje się ze ktoś zaliczył wjazd od tylu w zderzak i jakieś delikatne przecierki bokiem, co jeszcze nie dyskwalifikuje auta, a innym razem okazuje się ze było tak rozbite ze dziw ze komuś udało się to posklejać w całość, ale szajbus co do jednego ma racje ludzie duza wage przykladaja do wyglądu zewnętrznego musi się błyszczeć żeby sąsiad zazdrościł, a jak jest z silnikiem i reszta to już się nie liczy...
Zapisane
http://mienki1987.blogspot.com/

_________________________________________________________________