Dzisiejsza przypowiesc bedzie o hamulcu hydraulicznym wozu Superelastik.
Podczas renowacji muzety w zimie 2019/2020 udalo sie rozebrac unieruchomione przez rdze pompe i silownik i uzywajac wspolczesnych tloczkow, oslon i przewodu gumowego doprowadzic ten hamulec do stanu dzialania.
Oryginalny "zbiorniczek" plynu hamulcowego to rurka igielitowa z metalowa zatyczka (taka oryginalna zatyczka to podobno bardzo poszukiwana czesc, przynajmniej na niemieckim forum MZ). Zamiast tej rurki zalozylem bialy, chinski zbiorniczek, ktory po jakims czasie zgubil swoja zakretke (gdzies powyzej sa nawet zdjecia, na ktorych widac go w tym niekompletnym stanie).
Pojawil sie nowy, tym razem czarny, zbiorniczek a ze hamulec ostatnio nie dzialal wiec zostal dzis odpowietrzony.
Dostep do zaworka na silowniku jest tragiczny : od gory rura wahacza, od dolu przewod hamulcowy, od wewnatrz kolo a od zewnatrz jest za ciasno na klucz. Pozostaje przetknac klucz miedzy szprychami kola i krecac nim wykrecac i dokrecac zaworek. Kolo wozka dobrze jest podniesc bo wtedy powietrze gromadzi sie przy zaworku silownika i latwo je usunac.
Dzisiaj nie mialem pomocnika do deptania pedalu hamulca wiec na kawalku gumowej rurki przymocowalem stary zbiorniczek do lekko tylko dokreconego zaworka. Powietrze zostalo wycisniete w postaci piany na zewnatrz zaworka (widac pecherzyki w zbiorniczku). Po przepchnieciu objetosci dwoch zbiorniczkow piana zanikla a hamulec znowu dziala jak nalezy.
Zapowietrzenie nie bierze sie znikad. Chyba trzeba bedzie znowu rozebrac pompe i silownik i przeszlifowac oba elementy enerdowskiej hydrauliki bo powietrze najprawdopodobniej dostaje sie przez korozyjne niedoskonalosci na ich gladzi. Ale to juz innym razem.
Po napisaniu powyzszego tekstu pozostaje mi zrobic to co na filmiku
https://www.youtube.com/watch?v=hhteFxAvJJU