Dzisiaj już konkretnie polatałem maszyną. Jazda z zaprzęgiem bardzo dobrze mi wychodzi (może po za tym jak raz wyrzuciło mnie z drogi, przeleciałem przez rów na pole i bez zatrzymywania sie wróciłem z powrotem na drogę).
Hamulce nie działały, wyczyściłem, przesmarowałem co trzeba i hamuje. Tutaj dodam, że tylny hamulec jest o wiele lepiej rozwiązany konstrukcyjnie niż w jawie.
Okazało się, że lewy cylinder grzeje się bardziej od prawego, co kwalifikuje zawory do ustawienia i sprawdzenia ga¼nika. Moto bierze też trochę oleju, ale gadałem z kilkoma posiadaczami dnieprów, powiadali, że najczęściej wystarczy założyć nowe, dobre pierścienie i nie będzie brało.
Narazie tłumików nie przerabiam, bo na tym orginalnym jest taki ryk, że do teraz mi w uszach dzwoni. Jeszcze z tydzieñ polatam i zabieram się za remoncik:) Mam już namiary na te "dobre pierścienie", uszczelki itp. Przy silniku wiele roboty nie ma, jak się uprzeć to nawet do z ramy nie trzeba by wyciągać, gdyby nie malowanie.