Zobaczymy jaka będzie praktyka. Problem byłby rozwiązany dobrze dla wszystkich, gdyby kara dotyczyła nie zwłoki w zarejestrowaniu, a w zgłoszeniu nabycia.
W przypadku braku badań technicznych WK mógłby przyznać numery (albo i nie) - dla już zarejestrowanych w PL pozostałby stary numer, tablice i dowód trzeba było by zdać. Problem byłby z importowanymi pojazdami, trzeba by było przyznać numer. W obu przypadkach nie wydając tablic i dowodu (jedynie zaświadczenie o wpisaniu do ewidencji). Po naprawie pojazdu, właściciel mógłby dostać tablice tymczasowe celem udanie się na przegląd, a następnie WK wydałby tablice docelowe i dowód twardy. Trochę biurokracji (hurra), ale powinno zadziałać.
Stawiam, że co WK, to inna interpretacja będzie - doświadczyłem kilkanaście lat temu tego, że na południu WK wpisywał do dowodu rejestracyjnego trzeciego i kolejnego współwłaściciela zwrotem "i kilku innych określonych", czego nie uznał mój WK - naczelnik u mnie twierdził, że taki dowód rejestracyjny jest nieważny!
I jak znam życie, to jedynym dopuszczalnym stanem bez kary będzie zarejestrowanie pojazdu. Odmowa rejestracji z powodu braku przeglądu będzie równoznaczna z niezarejestrowaniem - czyli kolejna próba po naprawie i kara.