Mam nadzieję, że nie zostanę zjedzony ale ostatnio przyszedł do mnie sąsiad i zapytał czy nie chce motocykla od niego za grosze kupić bo na złom odda. Motocykl po zmarłym ładnych parę lat temu ojcu, stał tak ten cały czas w szopce obok garażu. Sam pamiętam jak owy Pan dbał o te motocykle a miał je dwa, jeden sprzedał jeszcze za życia a o drugim słuch zaginął.... i tu nagle znalazła się zguba.
Wszyscy zapewne czytając zastanawiają się cóż za motocykle to były. I teraz właśnie o nich mowa, były to..... MZ ETZ 150. Wziąłem ją za te parę złociszy bo szkoda na złom oddawać, będzie sobie stała. Dostałem też drugi silnik i reklamówkę części.
Tak ona wygląda.