Powiem tak - zawsze motocykl najlepiej prowadzi się na fabrycznych rozmiarach opon. Jeździłem na prawku Yamaszką 125(początek kursu,dawali Yamaszkę i oceniali kto co potrafił) z wymiarami opon większymi o 10 z każdym kole. Teorie teoriami panowie,ale nie uwierzycie jak bardzo ta Yamaszka nie chciała slalomu robić. Czuć było po motocyklu,że go wręcz zmuszamy do tego. Sam instruktor powiedział,że też ma takie odczucia. Potem przesiadłem się na Er6. Fabryczne opony. Kładł się jak mu kazałem.
Z Jawą tak bardzo nie czuć różnicy. Posiadam fabryczne rozmiary opon,nowe Mitasy,nie centrowane felgi oraz nie wyważane. I motocykl kładę w zakrętach jak chcę,czego nie mogłem robić na barumku zamienionym z tył na przód oraz węższej awinie z przodu.