Wolna Strefa Jawa - CZ

  • Kwietnia 25, 2026, 00:52:26
  • Witamy, Gość
Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Autor Wątek: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki  (Przeczytany 12636 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Piszczałka

  • Gość
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #25 dnia: Lutego 26, 2008, 15:20:30 »

Gratulacje kolego  <cheers>
Zapisane

lluke

  • Gość
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #26 dnia: Lutego 26, 2008, 17:25:28 »

Dziękuję. mechanik350 ja jak bym teraz nie zdał to na poprawkę bym miał pewnie siano w kwietniu czyli egzamin w czerwcu ew. koniec maja jak się nie zmieni czas oczekiwania <scared>
Zapisane

nerlst

  • Gość
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #27 dnia: Lutego 26, 2008, 17:50:55 »

Gratki Gratki  <thumbup>

pzdr
Zapisane

KracK

  • Gość
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #28 dnia: Lutego 26, 2008, 20:39:45 »

długo sie przygotowywałeś do zdania? jakieś rundki po mieście motorowerem żeby lepiej sie oswoić? bo zdawałeś na samochód i motocykl... pytam bo ja tez niedługo będę zdawał i sie boje egzaminu jak dentysty.... :'(
Zapisane

Lukass102

  • Gość
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #29 dnia: Lutego 26, 2008, 20:44:09 »

Nie dygaj, ja jutro mam egzamin i moja recepta jest prosta. Dzisiaj oglądam Motóra i przenajświętrza świeca zapłonowa będzie czuwać nade mną. Nie zapomnij się pomodlić do motóra ;) I głowa spokojna, zero stresu, bo wiem, że iskra jest ze mną :P
Zapisane

lluke

  • Gość
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #30 dnia: Lutego 26, 2008, 20:53:38 »

Motocyklem wyje¼dziłem te "obowiązkowe" 20 godzin ale nie wiem po co tyle wg. mnie to jeśli ktoś umie je¼dzić a podejrzewam że ktoś kto na jawie je¼dzi jakieś pojęcie o je¼dzie ma to jest tyle nie potrzebne. Któregoś dnia na samej ósemce zrobiłem 10 km rzygać się chciało. Trasę egzaminacyjną poznałem wczoraj. Moim jedynym mankamentem była prędkość (czasami się zapominałem) no i to że zapominałem migaczy wyłączać. Na szczęście wersja egzaminacyjna ma sygnał d¼więkowy na przerywaczu migaczy. Samochodem również wyje¼dziłem wszystkie godziny. Wczoraj zrobiłem sobie mały maraton żeby wyje¼dzić te godziny tzn. od 7.00- 9.00 samochód z moim egzaminatorem 9.00-12.00 motocykl ale i tak sobie zrobiłem przerwę na śniadanie i od 12.00- 14.00 samochód z żoną instruktora. I muszę powiedzieć że taka zmiana kogoś kto cię uczy jest naprawdę owocna. Ale w skrócie jeśli umiesz je¼dzić to sprawd¼ jak ci idzie na placu i spokój. Heh najlepsze jest to że wczoraj dopiero pierwszy raz robiłem parkowanie równoległe tyłem  <lol>
Zapisane

Lukass102

  • Gość
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #31 dnia: Lutego 27, 2008, 20:17:22 »

¯eby nie śmiecić na forum, wyżalę się w tym temacie ;)
Otóż nie zdałem egzaminu. Z placu nawet nie wyjechałem, nawet nie ruszyłem z miejsca. Nie pokazałem sygnału d¼więkowego - nie trąbnąłem poprostu. Byłem zdania, że jak ktoś umie je¼dzić to zda egzamin. Albo się myliłem, albo ja nie umiem je¼dzić... To nic, że ponad 20kkm zrobiłem simsonem w naprawdę różnych warunkach, nic, że ćwiczyłem przez te ostatnie lata techniki prowadzenia, hamowania, panowania nad maszyną w uślizgach i takie tam pierdoły. W sumie to je¼dzić nie umiem tak szczerze mówiąc, ale żeby zdać egzamin wystarczy umieć jakoś ruszyć, jakoś zahamować, jakoś skręcić i tyle. To potrafię bardzo dobrze, bo każdy głąb potrafi je¼dzić "jakoś", ale je¼dzić dobrze to już jest sztuka. Po mojemu egzamin jest po to, żeby zweryfikować, czy kierujący posiada podstawowe umiejętności aby poruszać się po drogach publicznych. Rola egzaminatora jest bardzo poważna i nie może pozwolić aby dać prawo jazdy człowiekowi, który by stwarzał zagrożenie na drogach. Ale żeby nie dopuszczać do ruchu drogowego kogoś, komu nie daje się szansy wykazać, bo zapomniał trąbnąć? Tu na moje oko wychodzi buractwo i złodziejstwo ośrodka/egzaminatora. Ludzie co zdawali ze mną miotali się z tą gn-ką, na lekkim łuku zwalniali, bo się bali, że się przewrócą, 8-mkę robili na 2-ce, bo im jedynka za bardzo szarpie. Hamowanie awaryjne było u nich z 30km/h, a może nawet mniej i hamowali tylko tyłem, czyli hamowanie prawie zerowe - jakoś je¼dzili, pokazali sygnał d¼więkowy i mają prawko. Nic do ich nie mam, bo tyle wystarczy na początek. Wcale nie jest mi smutno, z powodu, że nie zdałem egzaminu. Ja wiem co ja potrafię i czego nie. 8-mkę robie trzymając kiere jedną ręką, obroty moga być ustawione, że na luzie silnik będzie gasł, a i tak płynnie przejadę 8-mkę bez szarpania i na luzie. Ona jest taka wielka, że można się w niej mieścić czymś znacznie większym od gn-ki. O slalomie i ruszeniu pod górkę nie mówię, bo szkoda słów. Rozumiem, żeby trudność jakaś była i pachołki były rozmieszczone co 1m, a tyle co jest to można samochodem objechać ten slalom. Po egzaminie (lol) spytał się mnie, czy chcę poje¼dzić po placu jak na egzaminie, bo mogę się przymierzyć do tego. Powiedziałem, że nie ma sensu, skoro już egzamin mam do tyłu. To był błąd, teraz żałuję. Powinienem specjalnie mu wydłużyć czas pracy i pokazać że oblał kolesia co rzeczywiście w miare dobrze panuje nad tą gn-ką. A bym mu dał wtedy, z piskiem bym ruszył, dał na koło, 8-mke bym przeleciał szlifując podnóżki, z jedną tak powolutku, że prawie w miejscu na sprzęgle, pod górkę z minimalnych obrotów, hamowanie awaryjne tak z 80-ciu km/h i blokiem obu kół, krótko mówiąc - nie cackałbym się, a co! I bym powiedział co myślę o tych durnych zasadach egzaminowania, ale tak kulturalnie, żeby mu się łyso zrobiło, o. Tyle, że nie wpadłem na to, bo ja za spokojny jestem i nieporywczy zupełnie to dopiero po czasie oprzytomniałem. Tylko szkoda trochę tych 140-tu zł :-/

Aha, to był ten sam egzaminator, co mnie próbował 2 miesiące temu chamsko, bardzo chamsko, kłamiąc w żywe oczy 2 razy w tym samym jednym miejscu oblać na egzaminie kat.B. Wtedy jak opowiadałem (bez bajerowania, bo nie lubie koloryzować) znajomym jak chciał to zrobić to wszyscy mówili, że jakiś szurnięty koleś i w ogóle nienormalny i nieludzki. Ja go wtedy przed wszystkimi broniłem, bo rozumiałem jego zachowanie myśląc, że chce mnie sprawdzić (bo przecież to taka odpowiedzialna praca) i sprawdzić jak reaguję pod silną presją, bo przecież na drogach różne sytuacje są. Myślałem, że chciał sprawdzić czy złamię przepis jak ktoś mnie podpuści, bo rzetelnie wykonywał swoją pracę i ma swoje metody poprostu. Szanowałem go wtedy mimo wszystko. Nie dałem się złamać i egzamin zdałem. Ale tutaj zwykłe zapomnięcie o sygnale d¼więkowym podczas prezentacji (a przecież umiem używać sygnału d¼więkowego) nijak nie ma się do bezpieczeñstwa w ruchu drogowym. Teraz wiem, że to zwykły burak i zwyczajnie chciał se kase trzepnąć w kilka minut bo mu się nie chce stać i marznąć <furious>
« Ostatnia zmiana: Lutego 27, 2008, 20:28:51 wysłana przez Lukass102 »
Zapisane

Mienki

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2082
  • Jawa Tramp
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #32 dnia: Lutego 27, 2008, 21:05:19 »

Lukass102 doskonale cię rozumiem nie pytaj ile razy zdawałem kategorie B.. i to wcale nie dlatego ze nie umiem je¼dzić (wedle 3 instruktorów je¼dziłem bardzo dobrze i za pierwszym podejściem powinienem zdać). byłem nawet na oglądaniu filmiku z mojej jazdy i powiem wam ze ta kamera gówno widzi, a na ostatnim egzaminie bylem tak wnerwiony ze non stop sie kłóciłem z egzaminatorem bo np. kazał mi zmieniać pas na przejściu dla pieszych i podobne akcje. ale po egzaminie przyznał mi racje...
ale nie o sobie chciałem...

Cytuj
Nie pokazałem sygnału d¼więkowego - nie trąbnąłem poprostu

 Niestety nowe wymogi co do sprawdzenia stanu technicznego są beznadziejne ale jak powiedział mi Pan dyrektor  Word, za np. pomylenie wlewu oleju z wlewem płynu do spryskiwaczy nie można oblać to bylem w szoku bo 70% osób właśnie na tym oblewają (szczególnie kobiety, bo są niepewne w sprawach techniki, mi tez probował wcisnąć kit ze bagnet oleju to nie jest bagnet od mierzenia poziomu oleju tylko wska¼nik oleju... zawsze myślałem ze wska¼nik jest w zegarach <eek>)

Ale taka jest bolesna prawda o robieniu prawka w Polsce ze choć możesz je¼dzić perfekcyjnie i mieć do tego "dryg" to trafisz albo na złego egzaminatora albo potkniesz sie na bzdecie który nie ma nic do umiejętności jazdy. oni lubią zwracać uwagę tylko na rzeczy za które mogą Cie oblać... taka jest ich rola oni wcale nie sprawdzają twoich umiejętności jazdy, tylko to jak szkoła jazdy wyuczyła Cie zdawania tego egzaminu, bo szkoły uczą jak zdać egzamin a nie jak je¼dzić..

Cytuj
Ludzie co zdawali ze mną miotali się z tą gn-ką, na lekkim łuku zwalniali, bo się bali, że się przewrócą, 8-mkę robili na 2-ce, bo im jedynka za bardzo szarpie Hamowanie awaryjne było u nich z 30km/h, a może nawet mniej i hamowali tylko tyłem, czyli hamowanie prawie zerowe

to ze ktoś robi 8-ke na 2 nie znaczy ze nie umie je¼dzić, podobnie jak to ze hamuje tyłem (może tak lubi), Mz rt 125 ma tak zajebiaszcy hamulec przedni ze przy delikatnym naciśnięciu blokował kolo i trzeba było hamować tyłem, na co zwracał uwagę sam egzaminator...

Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło teraz wiesz o czym masz pamiętać i taka moja uwaga nie bąd¼ pewny swoich umiejętności  je¼dzieckich bo nie jeden był podobnie pewny i na dobre mu to nie wyszło... miej świadomość ze umiejętności to nie wszystko, lepiej sceptycznie podchodzić do swoich umiejętności żeby sie nie przejechać....
Zapisane
http://mienki1987.blogspot.com/

_________________________________________________________________

lluke

  • Gość
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #33 dnia: Lutego 27, 2008, 21:46:02 »

A to ci ch.. kurde szkoda że tak cię w ch.. zrobił rzeczywiście mogłeś mu przedłużyć czas pracy. Co do tego 2 biegu na ósemce to nie ma znaczenia na jakim biegu jedziesz poprostu jedziesz jak ci jest wygodnie ja jako że gość stał daleko przy hamowaniu awaryjnym kolo lekko poderwałem przy starcie.

No ale naprawdę szkoda <sadwalk>
Zapisane

Lukass102

  • Gość
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #34 dnia: Lutego 27, 2008, 21:57:33 »

No właśnie się zawiodłem na sposobie egzaminowania. Tak jak powiedziałeś, że oblewają tam gdzie tylko mogą aby oblać, a nie, żeby rzetelnie sprawdzić kursanta. Chociaż dalej twierdzę, że wiele z wypowiedzi o złych egzaminatorach wypowiadają ci, co nie znają przepisów i im się wydaje. Np. ostatnio znajomy przy przypadkowym spotkaniu lamentował, że egzaminator specjalnie go oblał. Jak się spytałem na czym, to się wyjaśniło. On po prostu mając pierwszeñstwo przepuszczał na jednej krzyżówce wszystkich i dopiero wtedy pojechał sam. A to była dość specyficzna krzyżówka i wykazał, że nie zna zasad poruszania się po niej. Dla mnie to oczywiste, że za takie coś należy oblać.
O 8-mce to był tylko przykład do ogólnego słabego opanowania motocykla. To, że na 2-ce to oczywiście nie znaczy, że ktoś nie umie je¼dzić. Ale z rozmowy wynikało, że jedynki ten konkretny koleś za bardzo nie czuł. Z motocyklami miał do czynienia tylko na kursie, więc umiejętności Rossiego w opanowaniu sprzętu po prostu nie mógł mieć na tak krótkim etapie. A hamowac tyłem można jak się lubi, owszem, ale to przecież miało być hamowanie awaryjne, czyli nie jak się lubi, ale tak, żeby było maksymalnie skuteczne. Nie miałem styczności z rt, o którym piszesz, więc nie wiem jak on hamuje. Wiem jedno, że hamować przodem trzeba umieć. Trzeba trochę czasu spędzić na ćwiczeniu hamowania i trzeba wiedzieć jak to robić - odpowiednia siła nacisku, przy gwałtownym hamowaniu zwiększać nacisk na klamkę przez równo 1s - "stodwadzieściajeden", nawet przód poprzedzić hamulcem tylnym celem dociśnięcia przedniego koła do podłoża, odpowiedni balans ciałem, odelżenie kierownicy... ¯eby to wszystko opanować, żeby w pełni kontrolować hamulec trzeba poprostu praktyki. Gdyby wcześniej wspomniany Rossi hamował awaryjnie tym rt-kiem to przypuszczam, że by panował nad tym i mu koło by nie latało jak by same chciało. I do tego właśnie dążę, że nie ma wyjaśnienia "bo moto złe", tylko jest niedostatek naszych umiejętności. Piszę "naszych" bo nie uważam się za "miszcza" i nigdy nie mówiłem, że potrafię np. to co wyżej napisałem o hamowaniu.
Odnośnie mojego podejścia do swoich umiejętności, to wierz mi, że bardzo sceptycznie do tego podchodzę. Chodziło mi o to, że potrafię na tyle, żeby bez problemu przejść przez plac. Ale to nie znaczy, że potrafię wiele. Przeciwnie. Wiem jak bardzo bardzo wiele nie umiem i ile mi brakuje do przyzwoitego poziomu. Mam ambicje i dążę do zdobycia jak największych umiejętności, do bycia lepszym kierowcą. Mój przyjaciel, z którym dużo jeżdżę określa moją jazdę jako "emeryt-stajl" :D Każdy, kto ze mną jechał mówi, że jeżdżę spokojniej, bardziej zachowawczo i ostrożniej od wszystkich innych znajomych z naszych roczników. Już nawet nie podpuszczają mnie, bo wiedzą, że się nie da.
A wracając do egzaminu, to żeby nie było - nie ma pretensji do kolesia, że nie zdałem. Jeżeli mógłbym mieć do kogoś, to tylko do siebie. Wiedziałem jakie są zasady, wiedziałem, że jak czegoś nie pokażę to nie zdam i dałem ciała.
Zapisane

lluke

  • Gość
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #35 dnia: Lutego 27, 2008, 22:24:21 »

Ja też nie twierdze że umiem super je¼dzić ale większość rzeczy robię podświadomie tak jak zrobiłem hamowanie awaryjne. Jeśli chodzi o umiejętności to nie potrafię postawić moto na koło ani przednie ani tylne no chyba że mówimy tu o motocyklach dużo mocniejszych gdzie pójdzie z gazu prawie <lol> ale postaw na koło MZ 150 i zmieñ z 1/2 na kole to trzeba już jakoś je¼dzić.
Abstrahując od tego wszystkiego nie martw się na na następny raz nie dasz się przynajmniej w ch... zrobić <cheers>
Zapisane

Mienki

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2082
  • Jawa Tramp
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #36 dnia: Lutego 28, 2008, 12:40:19 »

Cytuj
Mój przyjaciel, z którym dużo jeżdżę określa moją jazdę jako "emeryt-stajl" biggrin Każdy, kto ze mną jechał mówi, że jeżdżę spokojniej, bardziej zachowawczo i ostrożniej od wszystkich innych znajomych z naszych roczników.

I to była jedna z przyczyn mojego niezdawania egz. na prawko bo jak powiedział egzaminator jeżdżę jak rutynowy kierowca czyli jak zmienić pas to u mnie jest kierunek, lusterko i jak czysto to poszedł a powinno byc tak: kierunek, lusterko odczekam trzy mignięcia kierunku i dopiero poszedł (autentyczna wypowiedz egzaminatora.. no sorki czy to jest jazda???? mnie uczono kierunek lusterko i buta żeby ruchu nie tamować a jak teraz stoję za kimś na krzyżówce i widzę ze ten zapina jedynke dopiero po zapaleniu sie zielonego to mnie kur.. bierze ale on zdał za pierwszym a ja za nie powiem którym razem....

niestety wielu egzaminatorów jest tylko po to by oblewać bo im więcej ludzi obleją tym maja wyższa pensje i 13 wypłatę plus inne imprezy... może gdyby ośrodki były finansowane ze skarbu pañstwa tzn kasa z egzaminów idzie do skarbu pañstwa i dopiero stamtąd do ośrodków to egzaminatorzy skupili by sie na wyszukiwaniu tego co istotne i sprawdzaniu umiejętności jazdy a nie szukaniu możliwości oblania kursanta.. ale najważniejsze żeby sie nie dołować tylko zdać za kolejnym razem
Zapisane
http://mienki1987.blogspot.com/

_________________________________________________________________

Lukass102

  • Gość
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #37 dnia: Lutego 28, 2008, 15:46:48 »

No i kolejne sprostowanie ;) Mieszkam w małej mieścinie i nie zawsze jest tu duży ruch. Gdy nie ma samochodów w zasięgu wzroku, to wtedy i tylko wtedy jest jazda via emerytstajl. Jak jakiś tam ruch drogowy jest to jadę normalnie, dynamicznie, nie zwlekam. Płynność ruchu musi być. Jak do pobliskiego większego miasta (Białystok) jadę to zawsze tam jest spory ruch i zawsze jadę dynamicznie, tak żeby nie komplikować ruchu i sprawnie to szło. Od kąd pamiętam powtarzam: "Stop ciotom drogowym" Nikt nie powie, że jadę jak zawalidroga, po prostu nie przeginam i uważam ;) Musiałeś mieć wrednego egzaminatora, bo ten mój nic nie mówił jak od razu po włączeniu kierunku zmieniałem pas. Ba, często mnie do tego zmuszał informując w ostatniej chwili, gdzie mam skręcić.
Zapisane

Jawsim

  • Gość
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #38 dnia: Lutego 28, 2008, 16:48:37 »

Mienki w terminologii samochodowej nie ma słowa bagnet! to co służy do pomiaru poziomu oleju silnikowego lub do pomiaru poziomu oleju w skrzyni biegów to jest WSKA¬NIK POZIOMU OLEJU. bagnet to nazwa potoczna. więc nie dziw się,że się czepiano- masz gdzieś w nowoczesnym aucie na blacie wska¼nik poziomu oleju w silniku? rzadka rzecz.
Zapisane

Mienki

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2082
  • Jawa Tramp
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #39 dnia: Lutego 28, 2008, 19:01:51 »

Jawsim racja sam sie pogubiłem w tym co napisałem (tak to jest jak człowiek sie nie wyśpi). dokładnie to chodziło o to ze egzaminator przyczepił sie ze nie jest to bagnet i nie jest to wska¼nik poziomu oleju.. bo jest to kontrolka poziomu oleju, ja mu to zdefiniowałem jako bagnet i wska¼nik a nawet miarka ale bylem w błędzie bo jet to kontrolka poziomu oleju... i to próbował mi wmówić.. i ze jako wczoraj zabrakło mi słowa kontrolka to napisałem w wska¼nik choć sam sie zastanawiam gdzie on niby miałby być?
Tak jak czepił sie jakie to mamy białe światło z tyłu w samochodzie???
moja odpowiedz światło wsteczne lub cofania jak kto woli...
odpowiedz egzaminatora: światło podświetlenia tablicy rejestracyjnej i światło wsteczne....
Ale co jak co zamojski ośrodek Word bije rekordy niezdawalności egzaminów w całym województwie lubelskim.. co tu sie dzieje i co oni wymyślają to szok... Sam byłem świadkiem jak chłopakowi zdającemu na kat. A kazali robić hamowanie awaryjne z prędkości 60 km/h po zajebiaszczo mokrej nawierzchni placu świeżo po deszczu jeszcze kałuże były, gdzie tu ich wyobra¼nia??? przecież hamując na asfalcie po mżawce można wywinąć orła.... I jeszcze sie dziwili ze chłopak poszedł bokiem ta mz-ka( zahamował jednocześnie przodem i tyłem ale nie dałoby rady wyhamować i ja utrzymać w pionie) , ale nie wspomnę o ich reakcji cały plac egzaminatorów (5 wydarło sie na chłopaka, bluzgając go konkretnie, a nawet sie nie zainteresowali czy nic mu sie nie stało no oprócz pana egzaminatora na motocykl (starszy pan) który podszedł i spytał czy wszystko ok, i powiedział ze w tej sytuacji musi przerwać egzamin...

brak słów na ich zachowanie...
Zapisane
http://mienki1987.blogspot.com/

_________________________________________________________________

wysoki33

  • Gość
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #40 dnia: Lutego 29, 2008, 12:36:14 »

Tak tu czytam Wasze wypowiedzi i cieszę się,  że ja zdawałem jeszcze na starych zasadach (20h samochodem i 10h motocyklem). Nie było też tego pokazywania pod maską, trąbienia i innych cudów. Nie miałem też na żadnym egzaminie (a mam kat. A,B,C,E) hamowania awaryjnego. Tak się zastanawiając dochodzę do wniosku, że zmiany miały polepszyć to wszystko, a one spowodowały poprostu nowe kłopoty.
Zapisane

Rozztocz

  • vice President JAWA-ČEZET KLUB POLSKA
  • Administrator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 3671
  • Smoczyciel
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #41 dnia: Lutego 29, 2008, 12:47:50 »

Wysoki ja też zdawałem jeszcze jak było 20h autem i 10h moto... Z tym że w 2003 zdałem na auto a na moto dopiero w listopadzie 2004... Z tym że w listopadzie 2004 było już hamowanie awaryjne... Przez to jeden gościu przede mną oblał... A ja wiedziałem że muszę tylko pozornie naciskać hamulec przedni... ¯eby nie przelecieć przez kierownicę... Tak jak poprzednik...
Zapisane
Kilka Jaw, Čezetek i Velorex 562 :)
www.facebook.com/motorozzy

lluke

  • Gość
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #42 dnia: Lutego 29, 2008, 13:00:56 »

Z tymi godzinami to jak dla mnie za dużo (jeśli chodzi o moto) z drugiej jednak strony jeśli ktoś nie umie je¼dzić...  Co do hamowania awaryjnego to zrobiłem je tak jak by było naprawdę awaryjne czyli nie zastanawiałem się co do mocy nacisku na klamkę tylko wyczuwałem co się dzieje z motocyklem swoją drogą musiałem trochę tył odciążyć bo 2 "eski" zrobiłem popuściłem przód i dopiero stanąłem
Zapisane

Jawsim

  • Gość
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #43 dnia: Lutego 29, 2008, 14:34:01 »

wysoki my-stara gwardia wiemy co to luksusowe zdawanie na prawko <thumbup> nie to co teraz <no>
Zapisane

_Wujek samo Zło_

  • Mistrz Zła...
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1345
  • przekażcie mu że Belzebubik się o niego pytał....
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #44 dnia: Marca 01, 2008, 17:23:50 »

Jawsim nie tylko Ty i Wysoki  :P

mogłem mieć nawet stare "papierowe" prawko  ;)



A co do zamojskiego Wordu. To  ostatnio zdawałem na autobus i oczywiście zdałem z pierszego podejścia. Mam nieodparte wrażenie, że naważnejsze na tych egzaminach jest poczucie pewności siebie.
Zapisane
"Szukajcie, a znajdziecie. Proście, a będzie wam dane - Kiedyś prosiłem Boga o rower, po latach zrozumiałem, że Bóg nie działa w ten sposób. Ukradłem rower i prosiłem Boga o przebaczenie" ;)

lluke

  • Gość
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #45 dnia: Marca 10, 2008, 19:13:30 »

Panowie dzisiaj odebrałem prawko i na tym cała moja radość się skoñczyła.  Poprosiłem ojca żeby mi dał samochód bo muszę kumplowi narty odwie¼ć (na wieś 12km po drodze 2 krzyżówki) a on mi na to że nie da mi bo musi ze mną poje¼dzić i zobaczyć jak jeżdżę.  <mur> <mur> No kurde wszystko ok rozumiem jak bym zdał za 4 razem nauczył się je¼dzić na ELCE. Nie miał styczności z drogą samochodem itd. następna sprawa jest taka że przecież nie je¼dziłem tylko 30 godzin w ruchu ulicznym ale 50 doliczam motocykl. Rozumiem jak bym się uczył je¼dzić na wsi czy też w małym mieście. Ale ja k**** je¼dziłem cały czas po poznaniu nigdy mi egzaminator uwagi nie zwrócił że coś robie nie tak(zawsze w wakacje je¼dziłem z ojcem i się od niego uczyłem - patrzyłem na zachowania itd.) do tego ku¼wa tygodniowo robiłem 150km rowerem i ok 50 motocyklem tylko i wyłącznie w ruchu ulicznym a on mi kurde powie że nie bo musi sprawdzić jak jeżdżę no sory ale nie mogę tego pojąć. Nie żebym się przechwalał ale jak mojego instruktora zastępował inny to mi się ten drugi  poskarżył że wyśmiał go mój instruktor że jeżdżę lepiej od niego no bo ku¼wa jeśli chodzi o technikę to jeżdżę naprawdę dobrze no i oszczędniej niż ojciec. Ale nie on musi sprawdzić jak ja jeżdżę to dopiero dostane samochód <no> <sadwalk>

Z jego czasem i chęciami to sam będę mógł je¼dzić za 2 miesiące bo w ciągu takiego czasu może znajdzie czas ze mną gdzieś jechać <sadwalk>  Brak mi słów poprostu za chwile mu to wszystko powiem bo wtedy tylko zapytałem czy mogę wziąć samochód. Muszę się pozbierać żeby nie palnąć czegoś jak będe z nim rozmawiał...
Zapisane

Mienki

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2082
  • Jawa Tramp
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #46 dnia: Marca 10, 2008, 19:30:04 »

Sorki lluke ale twój Ojciec ma rację.. co z tego że zdałeś egz za pierwszym? to ma świadczyć o tym że umiesz już je¼dzić? nic bardziej mylnego... na kursach uczą jak zdać egzamin a nie jak dobrze je¼dzić, poza tym "L" jedziesz te 50 i wszyscy inni użytkownicy dróg starają sie ominąć i zachowują podwójna ostrożność co do takiego auta....... To tak jak z pójściem do szkoły doskonalącej techniki jazdy gdzie poje¼dzisz sobie po lodzie, stamtąd ludzie po takim kursie wychodzą pewni że żaden lód czy śniegi im nie straszne bo już ich nauczono jak w takich warunkach je¼dzić a potem niemiło się rozczarowywali....  nie wiem jak wy ale ja zauważyłem taką dziwną przypadłość że jak ktoś zda prawko za pierwszym to myśli ze umie je¼dzić i co najgorsze często te prawko traci albo ma wypadek....
Zapisane
http://mienki1987.blogspot.com/

_________________________________________________________________

lluke

  • Gość
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #47 dnia: Marca 10, 2008, 19:38:42 »

Dobra znam powód powiedzmy że wystarczający. Następna sprawa jest taka że na L nie je¼dziłem 50 bo jak już mówiłem nie miałem problemu z ruchem miejskim ogólnie z samochodem. Je¼dziłem po to by wyje¼dzić te godziny. Nie twierdzę że umiem je¼dzić super itd. ale chodzi mi o to że na tyle może mi zaufać (znam powód dla którego mi nie pozwolił i wszystko pasi). Samochodem po ulicach je¼dziłem już kiedy nie miałem prawka tak samo było z moto. Nie mówcie że ¼le że tak nie wolno - gadka stara jak świat. Ogólnie uspokoiłem się trochę i nie mam już do nikogo żalu to że ojciec chciał sprawdzić jak jeżdżę to była przykrywka. Aha i sorry zachowałem się jak dzieciak. Ale nie było by tego tematu gdyby mój ojciec był szczery.
Zapisane

Jawsim

  • Gość
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #48 dnia: Marca 10, 2008, 20:27:22 »

Luke u mnie było podobnie i jakoś nie narzekałem- ale zamieniłem nokię na malucha i miałem wolną rękę ;]
Zapisane

Lukass102

  • Gość
Odp: Egzamin na prawo jazdy porady, wskazówki
« Odpowiedź #49 dnia: Marca 10, 2008, 20:33:31 »

Jak pierwszy raz miałem jechać sam samochodem do Białegostoku (większe miasto w okolicy) to ledwo dostałem samochód i Tato się bał o mnie, dzwonił, czemu tak długo nie wracam... Potem powoziłem go trochę, zobaczył, że sobie radze i jak teraz mówiłem, że jadę do Białegostoku na 2-gi egzamin to naturalnie mi daje samochód ze spokojem. Wcale mu się nie dziwię. Też bym najpierw chciał zobaczyć jak moje dziecko je¼dzi zamin dałbym mu samochód ;) Co więcej, kumpel jak potrzebuje szofera to uderza w pierwszej kolejności do mnie, bo do mnie ma zaufanie i byle komu nie da nówki Avensis 2,2 - 180kucy ;]
Zapisane