szczerze to nie miałem zamiaru buntu siać. cieszę się ,że oprócz problemów kulturowych pojawiają się kwestie mechaniczne co było moim głównym założeniem. kilka słów wyjaśnieñ:
nikomu do cholery nie kazałem przecież kupić skutera i nim śmigać-skąd ta okropna niechęć do kwestii? nie lubisz? ok- mówienie o jakiejś grupie ludzi,że nie mają kultury samo w sobie jest brakiem kultury <furious> inna sprawa, gdyby podając powód ktoś wymienił konkretne osoby- bo uogólnianie jest zajebiście nie fair-skutery-to nie tylko automaty! skuterzyści to nie koniecznie pojeby,14 latek nie zawsze jest od nas głupszy lub mniej rozważny. ale jeśli jakiś ktoś na skuterku nas wpienił to problemem jest ten ktoś- bo podejrzewam,że ma ze sobą problem emocjonalny a to czy akurat jedzie idzie czy siedzi to sprawa drugorzędna.
bracie Szajbus_Szef- piszesz,że skuterów nie lubisz?pragnę zauważyć,że masz skutera- simson S-kute-R 50. skuter to nie jest wariat (od przekładni ;P ), skuter może mieć biegi- vespy czy lambretty miały normalne skrzynie, simek,jawa,cezet,tuła, niektóre japonki.- tu chodzi o konstrukcję ramy z charakterystycznym przekrokiem zamiast baku,małe koła-tzn do15" chyba,często napęd zblokowany z wachaczem.
sam mam skutera- Jawkę i Piaggio w garażu- jawka moja , piaggio siory. i wiecie co? czasem śmigam piaggio- jest na prawdę fajny na miasto na sprawunki różne- brak biegów? no to co- jedzie.jest w miarę żwawy, i lekki- no i co najważniejsze- na zbiorniku paliwa można by je¼dzić i jeżdzić- w upalne dni jego chłodzenie wiatromiotem jest pomocne- jawuchy lub kawki szkoda by mi było grzać na mieście.
i jeszcze jedno- podejrzewam,że każdy z nas gdyby dostał skutra- nie wiem- wygrana w jakimś konkursie -to z czystej ciekawości by sobie polatał.podobnie jak motorynką, komarkiem, simkiem czy czymkolwiek- no chyba ,że się mylę.