Wolna Strefa Jawa - CZ

  • Kwietnia 22, 2026, 03:22:21
  • Witamy, Gość
Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Autor Wątek: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku  (Przeczytany 8031 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

MarcinS

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 506
  • Yamaha Virago 535 '93
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #25 dnia: Stycznia 19, 2008, 00:08:29 »

Gdy robiłem silnik w swoim Mustangu to efekty docierania dało się zauważyć dopiero po 1000km.
Zapisane

EWA_21

  • Gość
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #26 dnia: Stycznia 19, 2008, 00:11:30 »

ale jest różnica w docieraniu silnika po generalnym remoncie a takiego, w którym wymieniono tylko pierścionki, prawda chłopcy? bo ja teraz mam to przed sobą ;)
Zapisane

Jawsim

  • Gość
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #27 dnia: Stycznia 19, 2008, 00:13:43 »

wykulasz spokojnie cały zbiornik paliwa z mieszanką na docieranie i spoko.
Zapisane

MarcinS

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 506
  • Yamaha Virago 535 '93
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #28 dnia: Stycznia 19, 2008, 00:14:17 »

Ja u siebie wymieniałem tłok i pierścienie.
Zapisane

EWA_21

  • Gość
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #29 dnia: Stycznia 19, 2008, 00:20:06 »

u mnie Jawsim wywalił koszyczki, potem mordował się z jakimiś igiełkami,tłoki zostawił bo były oryginalne i już dogrzane  <blink>, ale pierścionki były starte- ponad 1mm luzu na czymś tam. stąd sugestia mojego serwisnta,że nie jest to kapitalka i docieranie można skrócić?
Zapisane

Jawsim

  • Gość
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #30 dnia: Stycznia 19, 2008, 00:23:53 »

ach te baby- może jeszcze powołać niezależnego experta? <furious> tłumaczyłem ,dlaczego nie jest to pełne docieranie-bo nie jest to kapitalka.
Zapisane

MarcinS

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 506
  • Yamaha Virago 535 '93
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #31 dnia: Stycznia 19, 2008, 00:28:50 »

No to słuchać serwisanta ;) Zresztą efekty docierania będzie czuć. Przynajmniej tak było w moim wypadku.
Zapisane

Xargo1

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 706
  • Budyñ śmierdzi...
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #32 dnia: Stycznia 19, 2008, 00:57:22 »

Niezależny ekspert?? Ja chce, ja!! ;)

Pełny cykl docierania robi się tylko po szlifie cylindrów, czyli rozwierceniu ich średnicy. Wtedy po zabiegu zwanym honowaniem zostają takie mini ryski, które muszą zostać w pełni wygładzone w procesie docierania. Przy samej wymianie pierścieni nie zachodzi taka potrzeba, bo cylider jest już gładki - trzeba jedynie pozwolić pierścieniom dostosować się do jego owalności (dotarty cylinder nigdy nie jest okrągły!) - do tego wystarczy jakieś ~300km.

A tak przy okazji to co myślicie o zmianie pierścieni na chromowane tuż po docieraniu? Z tego co wiem obecnie wykonuje się strasznie "ostre" szlify (pojedyncze honowanie zamiast zalecanego podwójnego) i dlatego po przebiegu 1000 - 1500km pierścienie mogą być zużyte bardziej jak 50%, a tak chromówki nie dość że w tym wypadku lepiej by uszczelniały to stawiał by jeszcze mniejsze opory...
Zapisane

von_Majzel

  • Gość
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #33 dnia: Stycznia 19, 2008, 08:23:07 »

Ja slyszalem ze mozna dac cylinder do chromowania ... (oczywiscie wewnatrz) .
Zapisane

lluke

  • Gość
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #34 dnia: Stycznia 19, 2008, 10:01:10 »

Rozwijajcie ten temat dalej bo wczoraj osłuchałem silnik i obawiam się że też mam pierścienie do wymiany :[
Zapisane

Jawsim

  • Gość
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #35 dnia: Stycznia 19, 2008, 10:11:36 »

docieranie niestety wykoñczy nam pierścienie chromowane- poza tym chrom nie nadaje się na materiał do wykañczanie cylindrów- jakiś stop z chromem to i owszem,należałoby jednak użyć tego stopu już w produkcji tylei cylindra a nie jako proces regeneracji. ale samo wylustrzenie garnka jest nie do koñca realne- nikt tego nie zrobi, bo:
-po pierwsze szlif robi się pod wymiar tłoka,a warstwa chromu nałożona po szlifie zacieśni nam pasowanie.
-zrobienie szlifu na miarę i położenie chromu na to ma taki sens jak mycie butów przed wejściem w błoto- warstwa chromu nie będzie jednolita nigdy. należało by ją wygładzić- kolejny szlif?
-chrom nakłada się metodą elektrolizy- czyli nie jest to nic trwałego, taka jakby mocna naklejka- tłok szalejący w cylindrze zdarł by to momentalnie.
to jakaś bezedura po prostu.
Zapisane

SZAJBUS_SzeF

  • młody nie głupi
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 552
  • Jawy, Cezety i Cafe Racery - To lubię! :)
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #36 dnia: Stycznia 19, 2008, 11:00:13 »

ja mam troche porysowany cylinder wiec muszę ostroznie docierac ten nowy tłok i pierśćienie Zrobie tyle kilometrów ile będzie trzeba  <punk>
Zapisane

nestor.mariusz

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 773
  • TS 350 CZ 350 (żony)
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #37 dnia: Stycznia 19, 2008, 13:35:28 »

witam
Ostatnio mam mało czasu na pisanie na forum i pisze tylko kiedy naprawde trzeba..
Po pierwsze:
"Pełny cykl docierania robi się tylko po szlifie cylindrów, czyli rozwierceniu ich średnicy. Wtedy po zabiegu zwanym honowaniem zostają takie mini ryski, które muszą zostać w pełni wygładzone w procesie docierania."
to nie tak! w ogóle slyszeliście o powierzchni Plateau? te "mini ryski" robi sie w konkretnym celu     i ich całkowite usunięcie nie wiąże się z zakoñczeniem procesu docierania a z normalnym żużyciem cylindra. Powierzchnia po honowaniu ma zostać jak najdłużej z tymi ryskami podczas użytkowania silnika
Proces docierania ma za zadanie dopasować cylindry do tłoka i pierścieni, a nie jak ktoś dalej napisał "wylustrzenie garnka "  (choc tu akurat tyczylo sie to chromowania)
błędem jest rozumowanie, że im powierzchnia cylindra blizsza idealnej gładzi tym lepiej.
powierzchnia plateau (po honowaniu i dotarciu) to taka gładka pustynia z kanionami w których płynie olej... :P
nie moge coś fotki w googlach znalesc żeby wam pokazac o co chodzi.
po drugie nie wymienia się samych pierścieni. chyba że nie ma innego wyścia bad¼ piercien jest za miekki dla danego cylindra.
jak założycie nowe pierścienie to chyba pod sprzedaż jawy:P bo docierajac się tylko jeszcze bardziej zajedzie się cylinder. Trzeba jeszcze uważać, żeby nie zakładac nowych pierścieni jak mamy rant na cylindrze bo się pewnie wyłamie.
co do chromowanych pierscieni, to używa je się tylko i wyłącznie przy bardzo dokladnej obróbce cylindra (to znaczy takiej, ze po szlifie nie wystepuje zjawisko zwane docieraniem (w takim znaczeniu jakie wy znacie... lub jest ono znikome). w innym wypadku piercien sie nie dopasuje i beda przedmuchy. a co do zakladanie pierscienia po docieraniu na normalnych pierscieniach tym bardziej pierscien nie bedzie przylegal odpowiednio i beda jeszcze wieksze przedmuchy. (powierzchnia po dotarciu nie robi sie przez jakies czary mary idealnie okragla.. tylko sie dopasowuje cos sie ma dopasowac)

tak dla ciekawskich.. warstwa chromu na pierscieniach wyglada jak chodnik z Polbruku  ;) albo jak gładka droga brukowana!. dzieki temu pierscien "trzyma" olej i tymbardziej bardzo słabo "uklada się" do cylindra. jest to uzyskiwane poprzez zmiane polaryzacji prądu podczas  chromowania.

to tak po ktotce.. jak ktos bedzie chciał to po hasłach które podalem juz sobie wiedze odnajdzie..
myśle, że w marcu napiszę większy artykuł na forum o grupie tłokowo cylindrowej Jawy. o zamiennikach jakie kupimy w polsce (jeden taki skanowałem w 3D i to w ogole nie jest podobne do oryginalu z czech ;P ) Ostatnie poł roku zajmuje sie takimi rzeczami . Tak się sklada, że mam kontakt z fabryką Jawy w Czechach.. jakiś czas temu podpisałem "cyrograf" o nie kopiowaniu, nie rozpowszechnianiu itp. i jestem w posiadaniu rysunków wykonawczych tłoka, cylindra i tulei cylindrowej 638 prosto z fabryki.
(jakos to tak wyszlo przy pracy przejsciowej. ogolnie sie zajmuje 3D, a raczej zaczynam sie zajmować skanowaniem 3D przedmiotow.)
takze po sesji zbiore z archiwum te wszystkie tematy o tłokach, jego owalizacji materiale  itp. i postaram sie cos napisac.
pozdrawiam
Zapisane

lluke

  • Gość
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #38 dnia: Stycznia 19, 2008, 13:42:30 »

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem czyli jeśli u mnie pierścienie dzwonią to musze odrazu szlif robić?? <scared> :'(
Zapisane

nestor.mariusz

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 773
  • TS 350 CZ 350 (żony)
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #39 dnia: Stycznia 19, 2008, 14:26:17 »

no nie do konca. mozesz sprobowac wymienic, zobaczyc czy przestana dzwonic (czego nie gwarantuje) bo moga dzwonic np. przez wyrobienie rowków tloka, albo sam tlok moze dzwonic ;P
wymienisz, dojezdzisz sezon i pewnie się okaze ze bedzie potrzebny szlif. Tak jak mowie sa sytuacje ze sie wymienia pierscienie, ale to sa sytuacje naprawcze - tymczasowe. To jak z zaszpachlowaniem progu w samochodzie.. jeszcze rok pojezdzi i prog do wymiany :P
bo jak ktos opowiada (a byla chyba nawet tu na forum o jakies shl) ze wymienia co roku albo dwa razy do roku pierscienie i tak jezdzi to jest dla mnie smieszne... bo co to za pojazd jak ciagle trzeba mu cylindry zdejmowac zeby jezdzic.
zakladasz nowe pierscienie.. dojezdzasz sezon.. one docierajac sie scieraja rowniez cylinder i tak czy tak konczy sie na szlifie :P
pytanie tylko czy zrobisz go teraz .. czy za pol roku.. czy pozniej bo np w ogole tym moto prawie nie jezdzisz i nie oplaca Ci sie robic szlifu,
a jak lekko dzwonia to moze po prostu jezdzij jak jest i tyle.. nie ma recepty :P
jak to mowia .. co sie odwlecze to nie uciecze :P




Zapisane

nestor.mariusz

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 773
  • TS 350 CZ 350 (żony)
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #40 dnia: Stycznia 19, 2008, 14:27:48 »

acha.. sa przypadki "ksiazkowe" gdzie sie zaleca sama wymiane pierscieni, ale to Ciebie nie dotyczy, bo tyczy się cylidrow o znikomym zuzyciu  :D
Zapisane

lluke

  • Gość
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #41 dnia: Stycznia 19, 2008, 14:56:55 »

no to chyba jednak zmienię narazie pierścienie ale ogólnie jeszcze wszystko obejrzę co i jak.
Zapisane

Jawsim

  • Gość
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #42 dnia: Stycznia 19, 2008, 17:10:44 »

ja zmieniałem Ewce pierścienie, bo miała Jawę po remoncie, ale gość wsadziła pierścienie tragicznej jakości. jak kupiłem czeskie to wlazły w rowek tak jak trzeba- te poprzednie miały luz na wysokość, 0,15 mm!!
M4riush dobrze gada- honowanie jest po to,żeby zrobić siatke wewnątrz cylindra,żeby lepił się do niej film olejowy. moja Kawa ma 45000 km a na cylindrach nadal ma tą siateczkę widoczną.
Zapisane

aker6

  • Gość
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #43 dnia: Stycznia 19, 2008, 20:05:41 »

Cylindry w środku również pokrywa sie jakąś powłoką, w sytuacjach kiedy nie ma możliwości kupienia nowych i zrobienia szlifu starym cylindrom, ale to jest droooga zabawa
Zapisane

fizyk0

  • Gość
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #44 dnia: Stycznia 20, 2008, 02:56:22 »

Honowanie jest obróbką dokładniejszą od szlifowania służy do nadania gładzi cylindrowej powierzchni w granicach 10-11 klasy gładkości.
Ryski po honowaniu powstają z właściwości obrabiarki (jednoczesny ruch posuwisto-zwrotny+obrotowy osełek) tworzy sie tzw. jodełka.Natomiast stwierdzenie Jawasima ,że chrom nałozony elektrolitycznie jest nietrwały bo pracujący tłok zdarłby to, jest bzdurą totalną (chyba ,że miałeś na myśli chrom ozdobny a nie techniczny twardy) ponieważ Alfa Romeo stosuje całkowicie aluminiowe bloki z chromowaną gładzią cylindrową.Mało tego prototyp motocykla Junak M14 też miał posiadać chromowane od wewnątrz aluminiowe gładzie:
http://www.junak.net/m14.htm
Wielu innych producentów samochodów i motocykli stosowało takie rozwiązanie.
Jest to czysty chrom techniczny poddany obróbe cieplnej w temperaturze 250 stopni C przez kilka godzin.Nie jest to żaden stop.
W cylindrach NIKASIL stosuje się dysperesyjny nikiel z dodatkiem węglika krzemu.Firma Mahle z Krotoszyna wykonuje tuleje FERRAL w których zamiast chromu stosuje się cienką warstwę molibdenu.Chromu technicznego nigdy nie nakłada się na żeliwo!!!
"W aluminiowych cylindrach z chromowaną gładzią 30-35% powierzchni cylindra ma strukturę porowatą o grubości warstwy porowatej 0,04-0,05 mm w celu lepszego smarowania i utrzymania pewnej warstwy oleju" [tekst zapożyczony z książki "Małe silniki spalinowe" Cz.Kordziñski]
O prawidłowym smarowaniu wspominał m4riusz.
« Ostatnia zmiana: Stycznia 20, 2008, 03:06:54 wysłana przez fizyk0 »
Zapisane

Piszczałka

  • Gość
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #45 dnia: Stycznia 20, 2008, 11:04:49 »

Co do chromowanych cylindrów to dodam że trochę naprawiam pił łañcuchowych i w każdej pile która ma cylinder aluminiowy szczególnie starsze typy mają chromowane tuleje, i jest to bardzo wytrzymałe rozwiązanie, rzadko kiedy powstają ubytki nawet wypadające zabezpieczenia częściej uszkadzają tłok niż tuleje.
A chromowany cylinder miały już piły BK polskiej produkcji z lat 60-70

A i jeszcze dodam ze do lat 90 chromowano przewody luf w kałasznikowach, a dopiero ochrona środowiska nie pozwoliła na prowadzenie tego procesu już w drugiej połowie lat 90
« Ostatnia zmiana: Stycznia 20, 2008, 11:19:31 wysłana przez Piszczałka »
Zapisane

AndrewS

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1580
  • Jawa 350 638-0 88r
Odp: Poniedziałkowa przygoda oparta na polskim łożysku
« Odpowiedź #46 dnia: Stycznia 20, 2008, 17:30:44 »

Cytat: m4riush

nie moge coś fotki w googlach znalesc żeby wam pokazac o co chodzi.


jak robilem uszczelke w samochodzie po teoretycznie 160 tys. to bylo te znaki doskonale widac
Zapisane
Pozdrawiam Andrzej
Jawa 350 638-0 88 r.
FSO 125p 1.4 16V MPI 89 r.
Rover 800 99 r.