Witam!
W tym wątku będę przedstawiał mozolny remont jawy, wraz z wszelakimi perypetiami z tymi związanymi. Jawę zakupiłem w kwietniu, stan nie najgorszy, czeka wiele godzin pracy spędzonych w garażu. Po wstępnych oględzinach, już po zakupie okazało się, że do zrobienia jest znacznie więcej niż początkowo się mogło wydawać, toteż podjąłem decyzję o kompleksowej renowacji.
Tak jawa pracowała, po regulacjach i ustawieniu zapłonu:
https://www.youtube.com/watch?v=-8v39tDDE2YOdpalała od pół kopa właściwie, lecz ogólny brak dołu i sprężanie na poziomie 6 bar na cylinder spowodowało, że piec pojawił się na stole.
https://www.youtube.com/watch?v=rFYUfWyNnxgTutaj garść fotek
A teraz pytania:)
1.Jaką grubość ma mieć podkładka pod cylinder? moja byłą zrobiona z czegoś bliżej nieokreślonego i miała grubość około 1,3 mimimetra. Widać na jednym ze zdjęć, że GMP jest około 2mm przed końcem tulei.
2.Nieszczęsny klocek...mój obracał się z łatwością po zdjęciu cylindrów, podejrzewam, że może dlatego, żę między karterami również była dosyć gruba uszczelka.Numer klocka ten sam co karterów.wymiana czy reinzosil?
3. Zębatka zdawcza 17 zębów, z tego co wiem to jest jeszcze 18.Nie ma więcej? pytam bo drażni mnie, że zbyt szybko trzeba zmieniać biegi i nie ma tego "ciągnięcia" tylko skakanie po czerwonym polu.
4.Czytałem setki razy o uszczelce pod głowicą, że ponoć występuje - w mojej nie było w obu głowicach, więc o co kaman? Jest faktycznie tak istotna skoro cylki nie puszczały ciśnienia?
5. Jaka jest tamperatura pracy cylindrów? W mojej lewy garnek osiągał max 110 stopni, prawy natomiast około 100. Mierzone kilka razy pirometerm dobrej klasy.
6. Czy występuje uszczelka między króciec gaźnika a klocek przykręcany do cylindrów?Pytam bo u mnie nie było ani uszczelki ani silikonu i zdało mi się to dziwne
7.Czy to normalne że czoło wału siedzi jak wściekłe. żeby je wyjąć zdawało się że połamie kartery i wydaje mi się że będą cyrki z założeniem z powrotem:)
Wszelkie sugestie mile widziane, wiem że i być może informacje pojawiały się setki razy i starzy wyjadacze mogą mieć dosyć pytań świeżaków w kółko o to samo, ale coż.... przyjmę i krytykę:)
P.S. wał i cylindry wysłane nikomu innemu jak markoltentowi, więc musi być dobrze.
EDIT: zwróćcie uwagę na ostatnie zdjęcie, jak został rozwiązany problem luźnego łańcuszka sprzęgłowego:)kawałek gumy i jest cicho, hehe to tylko pogłębiło chęć kapitalki, o klocku na blaszce z żubra nie wspomne:)