A drzwi stodoły były pewnie zabezpieczone podpierającym je kołkiem... Kijem tego, kto nie pilnuje swego.
Może być podparte butelką po mamrocie,nie twoje to nie rusz.
Jak będą jakieś numery lub szczegóły to podam.
Może gdzieś kiedyś komuś przez przypadek coś zaświta. Różnie bywa.