Wolna Strefa Jawa - CZ

  • Kwietnia 22, 2026, 03:02:10
  • Witamy, Gość
Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Autor Wątek: Ruszczyk  (Przeczytany 8258 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

_Wujek samo Zło_

  • Mistrz Zła...
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1345
  • przekażcie mu że Belzebubik się o niego pytał....
Odp: Ruszczyk
« Odpowiedź #25 dnia: Listopada 15, 2007, 11:27:07 »

Piszczałka wszystko ładnie wszystko pięknie ale....

Z tego co wiem to tłok wcale nie jest idealnie okrągły i idealnym cylindrem (pomijając kształt denka) w poprzednim poście napisałem że tłok musi mieć poprawną owalizacje i być w swym przekroju wzdłużnym lekko stożkowaty. I to jest prawda wystarczy mieć dokładną suwmiarke żeby uchwycić te nieregularne wymiary. Z tego co wiem i tego co widzałem w ruchu obrotowym idealnie osiowym, promieñ zataczanego okręgu jest niezmienny (pomijam "zpracowane" tokarki gdzie jarzma mają luz na oko widoczny a po włączeniu "lata jak łopata") i w takim chyba jedeynym przypadku może przy toczeniu wyjść owal czyli jajko. Oddałeś do ztoczenia tłok. W zasadzie "na okrągło" toczy się cylindry, zauważ że Twój tłok też jest okrągły bo przy toczeniu pozbawiłeś go owalizacji i stożkowatego przekroju. Tłok jest owalizowany po to aby nie miał za dużego pola do obrotu wokół swojej osi pionowej. W sumie nigdy nie spotkałem się z tym żeby tłok tak się chciał obracać że z korbowodu zrobiło się śmigło ale ktoś to kiedyś wymyślił i ogólnie się przyjęło więc jakiś sens w tej owalizacji i "stożkowatyzacji" jest.

Tak mi się jakoś przypomniało o tych tłokach i jestem ciekawy jak to wszystko chodzi tzn okrągły tłok w okrągłym cylindrze
 

A moje "Iżowskie" mają nawet zamki w całkiem innych miejscach wbite -takie to one oryginały, ale to jeszcze można łatwo skorygować 
Zapisane
"Szukajcie, a znajdziecie. Proście, a będzie wam dane - Kiedyś prosiłem Boga o rower, po latach zrozumiałem, że Bóg nie działa w ten sposób. Ukradłem rower i prosiłem Boga o przebaczenie" ;)

Jawsim

  • Gość
Odp: Ruszczyk
« Odpowiedź #26 dnia: Listopada 15, 2007, 19:33:27 »

Tłoczno tu że hey. Tłok jest owalny nie tylko dlatego,żeby się nie obracał, ale dlatego,że jak wiadomo podczas pracy się nagrzewa- no i patrząc na niego od góry- jest szerszy w okolcach piastek sworznia-np nawijmy to osią X ;) i węższy w prostopadłej do tej osi- osi Y.  <blink> a może odwrotnie <lol> zapomniałem,chodzi w każdym razie o to,że tam gdzie materiału jest więcej wymiar ma być mniejszy żeby miał się gdzie rozle¼ć łachudra po nagrzaniu i wtedy wyrówna się z wymiarem większym w stopniu zależnym od materiału-jak jest on kiepski to rozlezie się więcej,przyłapie do cylindra i wkur.... biednego Jawera. a kształt stożkowy w widoku pionowym-patrząc na tłok z przodu lub z boku,jest z tego samego powodu. na dole jest większa średnica bo jest tam mniej mięcha, natomiast u góry gdzie jest więcej cukru w cukrze jest mniejszy wymiar,również żeby towarzystwo miało się gdzie rozejść.
Zapisane

gustaw

  • Jawa 354/03 + velorex 561
  • Global Moderator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2262
    • moja stronka
Odp: Ruszczyk
« Odpowiedź #27 dnia: Listopada 15, 2007, 20:35:09 »

to tak ja w pannoni popatrzcie na wymiary tłoków:
każdy tłok jest stożkiem wiec d1 oznacza wymiar na wysokości denka a d2 oznacza średnice na koñcu płaszcza
śr.nominalnego : (d1)67,68 (d2)67,98 sworzeñ z zew. fi 18mm
nad wymiar pierwszy:(d1)68,18 (d2)68,48 fi 18.20mm
nad wymiar drugi : (d1)68,68 (d2)68,98 fi 18.50mm
 :)
Zapisane
Jawa 354/03 + velorex 561, jawa 354/06 , komar 2, Cz 350 6v

Piszczałka

  • Gość
Odp: Ruszczyk
« Odpowiedź #28 dnia: Listopada 15, 2007, 20:44:55 »

Paweł, jak wygląda tłok to wiem wiem że jest to stożek beczka i tak dalej..
O rozszerzalności cieplnej też coś tam wiem. Naturalnie nie wszystko bo jestem początkującym inżynierem od kilku miesięcy.
Obróbkę tłoka jaką tu przedstawiłem nie wymyślałem sam wziołem ją ze świata motocykli ze starych numerów w nich to taki starszy pan opisywał taką właśnie obróbkę, opisywał jego budowę było to jeszcze w ogólniaku czyli dobre 5-6 lat temu, cały proces wykonałem dokładnie jak zalecał oprócz toczenia Bi na tym się nie znałem wtedy wcale.
Teraz szczegółów nie podam bo te  artykuły brałem od kolegi zzagiera a to dawno było a poręką nie mam
A swoja droga jak tłok podgrzany do 300 stopni jest chłodzony chłodziwem czy wogóle jest nie chłodzony?
I jak jest on podgrzewany?
Nie żebym negował metodę tylko ciekaw szczegółów jestem
Zapisane

leon000

  • Gość
Odp: Ruszczyk
« Odpowiedź #29 dnia: Listopada 15, 2007, 21:44:40 »

Mi się na wiosnę szykuje mały remont układu cylinder tłok silnika jawa 223 to jest 50-tki.
I tu mogę  przeprowadzić mały eksperyment z gotowaniem tłoka - właśnie produkcji al-mot, bo taki zamierzam nabyć.
Dużo czytałem na necie na ten temat. Zamierzam zrobić to w jakiś metodyczny sposób, a relację z doświadczenia mogę przedstawić na forum 
Zapisane

Rozztocz

  • vice President JAWA-ČEZET KLUB POLSKA
  • Administrator
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 3671
  • Smoczyciel
Odp: Ruszczyk
« Odpowiedź #30 dnia: Listopada 15, 2007, 22:47:41 »

Kurde z jednej strony, boję się troszku remontu u mnie, ale z drugiej strony... Do Pawła mam jakieś niecałe 40km... Także myślę że mogę liczyć na fachową pomoc, zarówno merytoryczną, jak i fizyczną...
Zapisane
Kilka Jaw, Čezetek i Velorex 562 :)
www.facebook.com/motorozzy

_Wujek samo Zło_

  • Mistrz Zła...
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1345
  • przekażcie mu że Belzebubik się o niego pytał....
Odp: Ruszczyk
« Odpowiedź #31 dnia: Listopada 15, 2007, 23:47:15 »

Piszczałka w żadnym raznie nie chciałem podważąć Twojej wiarygodności i dośwaidczenia -jak poczułeś sie dotknięty. Przepraszam. Nie neguje też gotowania w oleju i toczenia tłoka. Swoją drogą te starsze metody obróbki tłoka są chyba najlepsze- bo idiotycznie proste. Nie mam aż takiego warsztatu żeby toczyć cokolwiek. Jednak znam troche strych fachowców którzy zęby pozjadali na motocyklach i mają bardzo praktyczną wiedze na ten temat. O tej metodzie o której pisałem dowiedziałem się już dośc dawno całkiem przez przypadek od ... tokarza który w garażu ma starą jawe350. On mi powiedział, że kiedyś to był bardzo popularny sposób bo większość zakładów pañstwowych dysponowało: odlewniami, tokarniami, galwanizeriami itp... Poprostu ktoś "na zakładzie" odlewał tłok z tego co ktoś inny dostarczył, następnie ktoś inny ten tłok grzał w piecyku hartowniczym lub ku¼ni i szybciutko leciał z takim fantem na tokarnie gdzie już była gotowa maszyna i człowiek. Alu jest mieciutkie wiec toczenie odbywało się szybko i bez chłodzenia. Do wystygnięcia tłok wrzucano w olej i czekano. Jak ostygł ktoś następny niósł go na galwanizerie i tam go np anodowano. Wiem że w podobnych warunkach w formach glinianych odlewano też tłoki do indianów i "hadeków". Znam nawet człowieka(odkupiłem od niego jawe), który na "surowym" takim tłoku w HD WLA nie mógł przejechać 15km a po obróbce jeżdził do póżnych lat 70 na tym domowym tłoku.

A gotowanie tłoków w oleju ....
Hmmmm.... to chyba jedyna alternatywa dla dzisiejszych "oryginalnych" tłoków. Sam swego czasu podawałem przepis na "zupe z tłoków"



z innych ciekawostek: Wiecie jak można mocno dokręcić nakrętki krótkim kluczykiem?? Podpowiem że trzeba mieć puszke i obcążki. Wiem to od człowieka który w latach 50-60 zjechał motocyklem Ardia całe Bieszczady będąc w niektórych wioskach pierwszym motocklistą...niektórych z tych wiosek już dawno nie ma na mapach. ;)                   
Zapisane
"Szukajcie, a znajdziecie. Proście, a będzie wam dane - Kiedyś prosiłem Boga o rower, po latach zrozumiałem, że Bóg nie działa w ten sposób. Ukradłem rower i prosiłem Boga o przebaczenie" ;)

fizyk0

  • Gość
Odp: Ruszczyk
« Odpowiedź #32 dnia: Listopada 16, 2007, 13:03:29 »

Paweł pracuje w dużym zakładzie specjalizującym sie w obróbce skrawaniem głownie na maszynach CNC (3,4 i 5 osiowych) ale pierwszy raz słysze ,żeby toczyć jakis detal na gorąco zwłaszcza aluminiowy.Taką przygotówke tłoka przed toczeniem trzeba odpowiednio zamocować w szczękach i przedewszystkim wycentrować czego nie można zrobić na szybkiego wieć czas leci a aluminium szybko się nagrzewa i szybko stygnie.Do licz teraz TPZ (czas przygotowawczo-zakoñczeniowy na zmiane obrotów, ustawienie imaka w celu toczenia np. stozka,zmianę narzędzi itd.) aluminium możesz jedynie nagrzać do około 600 stopni.Po drugie na zwykłej tokarce nie uzyskasz owalu a jeżeli wiesz jak to zrobić na zwykłej maszynie to proszę sprzedaj mi ten patent.Następna sprawa jak utrzymać te 300 stopni do koñca toczenia? Założyc induktor ? Grzałkę?Owal i sożek jest precyzyjnie określony.Stożek w stponiach pochylenia a owal w wartości np. 0,02-0,03 więc nie można sobie strzelać że przy 300 stopniach akurat tyle wyjdze a przy 500 może wyjdzie 0,1 jak ostygnie.Następna sprawa to co to jest to jarzmo w tokarce które niby bije?Bo bić może jedynie wrzeciono.Do uzyskania prezyzyjnego owalu służa specjalne maszny.
Zapisane

leon000

  • Gość
Odp: Ruszczyk
« Odpowiedź #33 dnia: Listopada 16, 2007, 14:48:35 »

Miło mądrego (doświadczonego) posłuchać.
Co myślisz o gotowaniu aluminium - w kontekście Twojej wiedzy o metalach  <worship>
Zapisane

_Wujek samo Zło_

  • Mistrz Zła...
  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1345
  • przekażcie mu że Belzebubik się o niego pytał....
Odp: Ruszczyk
« Odpowiedź #34 dnia: Listopada 16, 2007, 16:18:04 »

Fizyk0 nie wiem nie widzialm :P

Chociaż wierze w to co mi powiedział bo Polak jak mówi przysłowie potrafi. Poprostu tokarz mi to powiedział przy okazji rozmowy o jego jawie i o tym jak kiedyś wszystkiego brakował i jak sobie radzili motocykliści. Też zastanawiałem się jak utrzymać temperature do koñca i w sumie masz racje że pod koniec toczenia temperatura tłoka na 110% niższa-chociażby oddawanie ciepła. Myśle że coś w tym jest.
Fizyk ja nie napisałem nigdzie że na tokarce da się zrobić owal. Pisałem/pytałem o wręcz innej sytaucję: jak zachowuje sie tłok okrągły w cylindrze.

Za brak profesjonalnego nazewnictwa bardzo przepraszam ale technikum koñczyłem już kawałek temu  i obecnie w tym nie siedze /poprostu zapomniałem słowa "wrzeciono" a jarzmo jakoś mi najlepiej podchodziło-jarzmo to może być działa, tak wiem/
Każdy ma swoją "działke" wiedzy i zakres słownictwa specjalistycznego  :P

Nie wiem czy tak każdy wie co to np "transsubstancjacja" więc nie bąd¼my takimi formalistami 
Zapisane
"Szukajcie, a znajdziecie. Proście, a będzie wam dane - Kiedyś prosiłem Boga o rower, po latach zrozumiałem, że Bóg nie działa w ten sposób. Ukradłem rower i prosiłem Boga o przebaczenie" ;)

natal007

  • Gość
Odp: Ruszczyk
« Odpowiedź #35 dnia: Listopada 16, 2007, 17:11:46 »

No cóż...P. Sałek "doświadczonym skrobaczom" poroponuje wykonać owalizację za pomocą drewnianego klocka obitego papierem ściernym . Urządzenie pomiarowe to suwmiarka. Piszę to niektórzy się zapędzili.
Dla mnie np. dostęp do CNC to tak jak poje¼dzić sobie Dodge`em Viper`em  :) Albo Ferrari - jakimkolwiek...Bardzo bym chciał nie powiem ale... ;)
Zapisane

Piszczałka

  • Gość
Odp: Ruszczyk
« Odpowiedź #36 dnia: Listopada 16, 2007, 18:39:48 »

Ja tam obrażony się nie poczułem.
Opisałem co zrobiłem raz w wsce i tyle było dawno się sprawdziło to opisałem, i tyle.
Teraz to nawet niemiałbym kiedy takiego procesu przeprowadzić.
 A tak swoja drogą to można by wydzielić  posty o obróbce tłoków  z tego wątku  bo zboczyliśmy z tematu, przenieść do warsztatu i każdy by opisał znane mu metody obróbki innych części, przy okazji by się podyskutowało
Pozdrawiam!
Zapisane

leon000

  • Gość
Odp: Ruszczyk
« Odpowiedź #37 dnia: Listopada 16, 2007, 18:46:26 »

Ja jestem humanistą z wykształcenia i zawodu. W zasadzie potrafię tylko czytać... Więc chętnie poczytam na ten temat więcej jeśli ktoś się zna na stopach używanych do wyrobu tłoków.  <book>
Zapisane