Siemacie
jako, że wieczór już zalał Polskę,a mam wolną chwile postanowiłem więc poświęcić ją by przedstawić moją cezet. Jest to model 477 z 74r, wersja podstawowa, typowa na nasz rynek- bez kierunkowskazów i bez oil-mastera (choć ten nie tak trudno znaleźć na serwisach aukcyjnych z rozbiórek, lecz najprawdopodobniej kłopoty są z jego sprawnościa i precyzja po latach). Motocykl mam po dziadku który ją kupił nową z salonu, czyli pojazd w jednej rodzinie, historia mniej więcej znana.
Gdy zająłem się nią w 2011 miała ok 40 000km, odstawiona zaś została w 96r, była na chodzie ale decyzja oczywista- kompletna rozbiórka, czyszczenie, szlify, wymiana wszystkiego co ,,eksploatacyjne". Silnik dostał najlepsze łożyska i simeringi, regeneracje wału, nowy tłok, koła zębate zostały stare- mój bład. Rama malowana proszkowo, blacharka nieco gorzej ale sie trzyma kupy. Zawieszenie wyczyszczone i poskładane ale tłumienie nie działało, dopiero rok później zajałem się przywróceniem sprawności przez uszczelnienie zaworków i zastosowanie nowego uszczelnienia- wytoczone miejsce na simeringi zamiast nakrętko-uszczelniaczy. Od tamtej pory składanie się w winkle stało czystą przyjemnością
Silnik po remoncie wymagał poprawki- wypadająca trójka przy hamowaniu silnikiem-przyczyną było złe wydystansowanie skrzyni a raczej jego brak. Było też kilka innych poprawek jak ciągnące sprzęgło ale finalnie udało się przygotować motocykl na sezon, wydawać by sie mogło że na tip top. Zdjęć z tamtego okresu praktycznie nie mam, jedyne co to rama i Cz w wiaderkach
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6462df9038117def.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2c49d52a79bef7a5.htmlI jak zwykle życie sprowadza na ziemie- w czasie majówki pękł wodzik i zblokował skrzynie. Z braku czasu (sesja, studia itp) ponowna rozbiórka silnika się przedłużała a w międzyczasie wpadłem na pomysł by wprowadzić kilka usprawnień

.
I tak się zaczęło od wypełniaczy z korków po winie w wale korbowym, wykonanie dość łatwe, lecz trzeba było uważać by nie zalać łożyska żywicą. Jak już bawiłem się w zmniejszanie pojemności komory korbowej to grzechem było by nie założyć podkowy, a jako iż przyznam szczerze, że jestem ,,złotówą" to nie zrobiłem z amelinium

tylko z... plexi

Sporo było pieprzenia by w miarę dopasować do komory tak by podkowa nie czepiała o wał korbowy ale po kilku roboczogodzinach w postaci machania pilnikiem wyszło coś takiego
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9364c3ff76d0b9a7.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/539a921ef3bb1b01.htmloraz po założeniu. Konieczne było montowanie razem z wałem, czyli żeby coś podszlifować konieczny był demontaż wału, co w moim przypadku było zbędne.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/53775a21fe663356.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8e87111df95af42d.htmlPo dalszym zastanowieniu i przyglądaniu się konstrukcji silnika postanowiłem zrobić delikatny porting polegający na skorygowaniu kanałów i wygładzeniu wad odlewniczych. W karterze spiłowałem krawędzie przy przejściu komory korbowej do kanałów oraz w cylindrze wygładziłem powierzchnie bez maniakalnego polerowania.
Wydech jak wiadomo w dwusuwie ważna sprawa więc postanowiłem uspawać coś swojego, oczywiście po wcześniejszym przestudiowaniu for internetowych i odpowiednich ksiażek. Tzw. spawaka obliczyłem, a właściwie obliczył mi program exchaust calculator 2, a siatki stożków skonstruowane zostały w cone layout. do budowy wykorzystałem blache 1mm zwykłą czarna. Nowy wydech postanowiłem poprowadzić coś na wzór WSK lelek i z prawej strony co jednak przerosło moje wyobrażenie geometryczne, znaczne problemy sprawiał przedni błotnik. Skończyło sie na poprowadzeniu dyfuzora po lewej stronie. Sam wydech wg programu jest strojony na 7700obr, wiem duzo i odważnie ale do takich świat należy

kąty dobrane jednak zostały by zwiększyć zakres najwyższej mocy tzw. ReZo!@ poniżej zdjęcia z przymiarek i budowy wydechu
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/65032e06f5ae5f71.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ec1f75bb82938b4a.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/df966f957c79be16.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b52a586f43c9590c.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/55b0eb020c37b96f.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/14075e90f114cda3.htmlGaźnik również został zmieniony na inny wg mnie ciekawszy, a dokładnie podróbke mikuni 28 z yamahy dt 125 za 75zł nówka sztuka hehe. Wymiana gaźnika wymagała dorobienia flanszy montowanej w miejsce starego gaźnika. Do kompletu zamarzył mi się filtr stozkowy, a ten z kolei wymagał przeróbki obudowy filtra. Nie chciałem niszczyć oryginalnej więc zbudowałem swoją z blachy ocynkowanej którą akurat miałem pod ręką.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b7cb600d5c04f772.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c7f0270f9ec89218.htmlJako iż jest to prototyp nie obeszło sie bez dodatkowych przyrzadów pomiarowych w postaci dokładnego licznika rowerowego i termometru na cylindrze.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8a73d77e3e819a5b.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/016de362b2d634d7.htmloraz jak wygląda na dzień dzisiejszy
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0ba77526372dbf1a.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cfc80d359ac52fae.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/752a6cb30f7aa77c.htmlI to na razie tyle chciałem pokazać. Tekst wiem może niespójny- nie jestem humanistą, ale myśle że możliwy do czytania. O paru rzeczach pewnie zapomniałem, taki już jestem roztargniony

Prosze komentować, pytać, zamieszczać uwagi, sugestie