Kiedyś, któryś z młokosów tego forum w jednym z wątków zarzucił mi: Mienki miałeś taką fajną Cezetkę i się jej pozbyłeś, dla innego motocykla.... Żal było mi komentować bo kto bardziej wtajemniczony wiedział że moja "Czeska kochanka" w kolorze marina blue, objuczona sakwami, dociążona owiewką, zaopatrzona w silnik pamiętnej jawy Whitepowera, który niestety ale po 10 tys km, zakończył swój żywot, wciąż jest, istnieje i choć w kilku pudłach to czekała na remont i zmianę barw. Rozsypane łożysko korbowodu nie narobiło zadymy w cylindrach i głowicy ale silnik wymagał kapitalnego remontu bo samego dołu nie warto robić. Fakt, w międzyczasie przybył trampek, wunderwaffe zdolne do wszystkiego, i choć pochłonął część środków przeznaczonych na cz-tkę, jej remont mimo że odwlekany w kilku etapach zakończył się w ostatnich dwóch miesiącach.
Co poszło na ruszt? Rama dostała nowy lakier, wszystkie blachy nowe barwy, bo stare z lekka mi się znudziły a bezbarwny lakier zaczął pokrywać się z wolna pajęczynką pęknięć. Silnik tj.cylindry i wał trafiły do Marka - Markoltenta10, który profesjonalnie zregenerował jedno jak i drugie i naprawdę brak mi słów pochwał i uznania dla jego pracy bo wszystko pracuje jak w szwajcarskim zegarku, racząc muzyką z tłumików. Silnika nie słychać. Przy okazji silnik pozbawiony został 6v instalacji na rzecz 12v, wszystko dzięki adapterowi Groma, poprawionym względem pierwowzoru. Nie był bym sobą gdybym nie zmienił paru rzeczy tu i tam, wprawne oko zapewne zauważy co jest zmienione względem oryginalnej cz- tki, kto się nie dopatrzy zmian, hmm, podpowiem ale nie od razu. Idea zmian była jedna - odchudzić cz-tkę i dać jej bardziej lekką zwiewną linię. Znudził mi się czeski kredens.
Jak wyszło, oceńcie sami. Mnie się podoba.
A młokosowi który raczył zarzucić mi pozbycie się Cezetki mówię, patrz i się ucz, Wezyr dymu niebieskiego, Szejk oleju dwusuwowego, pan czeluści garażowych, władca siedmiu śrubokrętów Mienki nie pozbywa się swoich czeskich twinów od tak.....