Z aktualności to tak, już ze 3 tygodnie temu jawa zjechała do mojej piwnicy (było trochę sprzątania i problem ze zniesieniem

), a jakiś tydzień temu zacząłem demontaż, przynajmniej z grubsza
Obecnie rama jest golutka, a z silnika zdjęta jest góra. Planuję do wiosny porobić wszystkie jej techniczne wady i niedociągnięcia, przynajmniej ramy. Silnik nie wymaga kapitalki, ale jakiś geniusz założył w cylindry selekcji C tłoki B, wypada zrobić 1. szlif
Aktualnie jestem na etapie gromadzenia funduszy na dalsze działania, oraz czyszczeniu i przygotowywaniu elementów. Prawdopodobnie pójdzie w biel, ale to jeszcze nie pewne. Ramy i drobne szczegóły będę malował sam pistoletem (brak kasy na porządne malowanie), ale karoseria prawdopodobnie dostanie akryl.
Szczególne podziękowania za pomoc i porady dla
grześ350 
To tyle, teraz kilka zdjęć: