Motocykl kupiłem na pierwszej przepustce z woja jesienią 2003 roku za 150zł. Stan zniszczony, zwieśniaczony, z brakami, nie na chodzie. Wracałem na holu 7km z częściami na zbiorniku i w plecaku. Ciągnięty przez wsk 125. Nawet nie zdążyłem jej obejrzeć zbyt dokładnie, było już ciemno. A rano czas było wracać do JW2980 Braniewo.
Zasadniczo miała iść na „części”. Jako tako ją poskładałem i wiosną 2005 sprzedałem koledze. Nie miała lekko u niego, dostawała w dupę i została zniszczona bardziej, niż w dniu w którym ją kupiłem. To też 26 lutego 2006 odkupiłem ją z powrotem , z myślą by odbudować na oryginał, co też mam nadzieje udało mi się w jakimś stopniu osiągnąć.
Silnik przeszedł remont częściowo. Wał dałem drugi, nowe łożyska uszczelniacze itp. Szlifu nie robiłem. Chociaż przydałby się jej. Musiałem zdobyć całą masę części charakterystycznych dla tego modelu, bo braki były większe niż sądziłem. Motocykl ma kilka odprysków/zadrapań , ale chciałem by był w oryginale łącznie z lakierem i naklejkami. Pojeździłem na niej kilka sezonów po okolicy. Obecnie zakonserwowana czeka na lepsze czasy.