Od rana składałem motor, po południu wystartował.
Po rozpakowaniu przesyłki okazało się że dostałem zaślepione sworznie zamiast przelotowych. Z braku laku założyłem je ślepą stroną do środka silnika. Zrobiłem sobie pomocnicze tulejki montażowe ze starych sworzni i po nagrzaniu tłoka wszystko dało się poskładać bez użycia siły.
Kompletne tłoki zważyłem przed montażem, jeden ważył 283g, a drugi 284g, postanowiłem że nie będę nic poprawiał. Porobiłem na denkach kreski flamastrem żeby widzieć czy zamki mijają się z oknami, wszystko jest ok.
Pod cylindry poszła uszczelka wycięta z gambitu 0,5mm, a pod kolektor z gambitu 1mm.
Niestety nie udało mi się kupić aluminiowych uszczelek pod głowice to założyłem stalowe. Ale na szczęście trzymają.
Iglicę przestawiłem na samą górę, śrubkę od składu mieszanki zakręciłęm i wykręciłem o 0,5 obrotu. Wlałem 5l mieszanki 1:25, jak to wyjeżdżę to będę dawać 1:30.
Motor zapalił bez kłopotu, chodzi dużo ciszej. Troszkę pochodził na postoju i przejechałem się delikatnie po podwórku.
Podczas składania zauważyłem że od drgań dogorywających tłoków pękł przedni uchwyt lewego tłumika i stelaż pod kufer centralny. Będę musiał to jutro "heftnąć".
Przed założeniem zrobiłem zdjęcia starego i nowego tłoka. Nawet dobrze ten motor jeździł, ale drgania były zdecydowanie za silne. Przed rozbiórką zmierzyłem ciśnienie na gorącym silniku, wydmuchało 6 atmosfer.
Ja zrobiłem na tych tłokach i jednym kpl chińskich pierścieni 20000km, a cholera wie ile wcześniej jeździły.