Co do awaryjności, to nie ma co się sugerować że Jawa jest lepsza od MZ-ki, czy odwrotnie bo to w dużym stopniu zależy od kierowcy a nie wytwórni. Coraz bardziej zaczynam wierzyć że ten motor ma przejechane tylko 4000km tak jak jest na liczniku, bo większość śrub nie była od nowości odkręcana
Kierunki i przełącznik wylatują zaraz po tym jak włożę silnik z powrotem do ramy, bo nie lubię zaczynać kilku robót na raz. Trzeba będzie też popracować nad prądnicą, bo kolega przewinął opornik wzbudzenia jakimś drutem ze złomu i od tej pory nie działała w ogóle.
A przy kupnie nie kierowałem się tym że ma być konkretnie 150 TS, byłem napalony na CZ 350, ale jakoś tak po obejrzeniu spodobała mi się i nie żałuję że ją kupiliśmy
