No to odkopujemy

Z pewnych powodów musiałem jakiś czas temu porzucić jazdę na MZ

( nie Mz sie nie zepsuła

)
I przesiąść się na coś czym mogę legalnie śmigać

trochę pośmigałem i niestety romet dobił do 20k u mnie. No i przyszedł czas na remont
Cylek 4 szlif i nowa korba( wał i cylinder czeskie)


Tu rozpołowiony :>

Łożyska FAG:


Mniej więcej tak oczyściłem miejsce na uszczelkę i postanowiłem składać silnik bez silikonu.

A tu już społowiony


No i tak wyjszło ,że w jakiś 3 tyg jazdy nastukałem pierwszy całkowicie bezawaryjny 1000km po remoncie

w końcu serduch to bezawaryjne 223

I jakieś fotki wieśgara

