odcinając się od ostatnich telenowel, kilka zdjęć z postępu prac, jeśli jeszcze ktokolwiek to śledzi
Udało mi się skompletować (wydaje mi się) wszystko co mi potrzebne do złożenia z powrotem silnika. Nowe łożyska, uszczelniacze, wał po solidnej regeneracji, uszczelki itd itd... to też zabrałem się za składanie silnika. Powolutku, żeby nic nie zepsuć
Z ostatnich nabytków: Komplet śrub, klasa 8.8 w cenie 4zł. To o 16 taniej niż na allegro, nie licząc przesyłki

Do nabycia w większości sklepów z narzędziami.

Przed składaniem wypada zadbać o miejsce pracy, może to lekka przesada ale mi się po prostu przyjemnie pracuje gdy dookoła porządek

Czyste kartery


Łożyska wału, nabyte w sklepie z łożyskami

Nie pamiętam w jakiej cenie ale całkiem tanio, za oba chyba 20zł o dziwo. Ale to pewnie dlatego że sklep znajomego

Chwilę się zastanawiałem co zrobić z uszczelnieniem. Niby łożysko zamkniete i powinno obejść się bez smarowania ale zrobiłem tak jak (chyba) oryginalnie. Od strony uszczelniacza zostawiłem, a z drugiej wyciągnąłem uszczelnienie.

I jedno już na miejscu...


Z drugiej strony...

Nieszczęsny uszczelniacz... dlatego nieszczęsny bo o 1mm węższy niż oryginał. Na początku myślałem że to nie będzie mieć znaczenia większego ale jak się okazało ma. Wał wchodzi zbyt głęboko i ociera o karter. Poradziłem sobie dotaczając dystanse pod uszczelniacz. Teoretycznie bez różnicy. Wiem że średnio fachowe ale fachowiec ze mnie żaden




Łożysko skrzyni, pojedyńcze.

Tu też pozbyłem się uszczelnień.

Nie ucieknie


Drugie łożysko. Niestety stare. Nowe porządne wyszło mi 60zł, trochę za dużo jak na mnie, mimo że wiem że można dostać taniej. Z innego silnika dawcy wydobyłem takie, które jest w całkiem dobrej kondycji, posłuży jeszcze długo

No i wał, czyli coś na czym w sumie się zaciąłem. Wał był regenerowany, nowe korby, łożyska, labirynt etc. od pewnego kolegi z forum

Poskładany na prasie mimośrodowej pewną ręką mojego staruszka. Najciekawsze było to, że poskładał go z taką precyzją i pieczołowitością że niewiele - co musiałem go centrować

Niestety, problem jest taki że.. w sumie są dwa. Pierwszy jest taki, że labirynt nie bardzo chce się obracać, czuję opór w tym ale podejrzewam że to się.. rozchodzi? A drugi jest taki, iż jeżeli tylko zacisnę przegrodę na wale, amen w pacierzu nie obróci się ani trochę. Nie wiem za bardzo z jakiego powodu, wał jest wycentrowany. Jakieś pomysły?
Wspomniana przegroda. Nr na obu połówkach te same.

No nic... wyczyściłem sobie kartery przed nałożeniem czegokolwiek

Przed...

Po...

Przy okazji opatentowałem ciekawy sposób nagrzewania karteru

Tak, ten piecyk się topi, ale za to daje duuużo ciepła
Przy wszelakich manipulacjach gorący karter - zamrożony wał przydaje się to:
Na dziś tyle, dzięki jeżeli dotrwaliście do tego momentu!