Dziś po zimie postanowiłem przewietrzyć Małą Jawkę. Ściągnąłem ją z podestu, przelałem gaźnik , kopie, kopie i nic

.
Wykręciłem Świece a z niej aż kapie. Wkładam drugą sprawdzam iskrę - nic. Co jest szlak....
Jak ją odstawiałem jesienią było ok. Sprawdziłem styki - nic. Podłączyłem na krótko - nic.....
Znalazłem w starych zapasach stary kondensator, cewki WN Kabel fajkę i Świece = Iskra się znalazła. Nie wiem co było nie tak , ale wszystkie te części były włożone nowe. Zima je wykończyła.
Zdjęcie po dzisiejszej przejażdżce