Dzisiaj wyważyłem sobie przednie koło w cezetce, potrzebne są do tego naklejane ciężarki do alufelg (ja mam te
http://allegro.pl/ciezarki-klejone-do-alu-100-sztuk-niemieckie-ctx-i2512075875.html , na 2 motocyklowe koła się nie opłaca kupować, lepiej zapytać w warsztacie wulkanizacyjnym to nawet za darmo można dostać).
Jest to bardzo prosty zabieg, jeżeli chodzi o przednie koło to tak:
-stawiamy motor na nóżce tak, aby przednie koło nie dotykało do ziemi
-poluzowujemy linkę hamulca tak aby koło mogło się swobodnie obracać i czyścimy felgę z brudu
-zakręcimy kołem i puszczamy, żeby samo się zatrzymało
-teraz trzeba obserwować, kiedy koło kręci się już bardzo wolno to ma tendencję do tego, że obróci się do pewnego momentu i wraca w drugą stronę, kiedy już całkowicie się zatrzyma to naklejamy ciężarek 5g na obręczy w miejscu które po zatrzymaniu jest na górze
-znowu kręcimy kołem i obserwujemy co się dzieje, jeżeli koło znowu się "waha" to doklejamy kolejne 5g w tym samym miejscu, tylko że z drugiej strony -powtarzamy czynność do skutku, czyli momentu w którym koło przestanie się "wahać", tylko po pokręceniu zatrzyma się w jednym miejscu
-gdy koło się zatrzyma to przekręcamy je kilka razy mniej więcej o 90 stopni, puszczamy i patrzymy czy chce się samo obrócić, jeżeli nie to wyważenie jest prawidłowe.
Jeżeli chodzi o tylne koło to trzeba je wyjąć z motocykla, bo łańcuch uniemożliwia swobodne obracanie i zamocować ośkę np w imadło, resztę czynności wykonujemy analogicznie jak przy przednim kole. Przy prędkościach osiąganych przez Jawę złe wyważenie raczej nie ma wpływu na jazdę, ale dla rozrywki można się pobawić w wulkanizatora np po załataniu kapcia, czy wycentrowaniu koła.
