Cześć wszystkim!
Oto jest CZesława, rocznik 87`. Pomysł jej ponownego uruchomiania po równo 20 latach stania w garażu pojawił się miesiąc temu.
Sam motocykl od nowości w rodzinie, był to pierwszy sprzęt mojego taty, który dość szybko przesiadł się do puszki, szczęśliwie dla mnie , bo mam teraz bazę dla swojego projektu.
Stan taki jak na zdjęciach, uważam, że wcale dobry. Z uszkodzeń to pęknięte mocowanie przedniego reflektora, wygięte kierunki tylne i brak lewego boczku. Czyli niewiele.
Brak tez na pierwszy rzut oka korozji, skorodowały tylko śruby.
Martwią mnie trochę chromy, ze względu na powstały osad, ktoś zetknął się z takim? Będę musiał się go pozbyć.
Motocykl musiał mieć zerwaną linkę przebiegu, ale jego przebieg od nowości szacuje na ok.5000km.
Aż szkoda opon, bo mają zupełnie nie zjedzony bieżnik, ale na tym akurat nie będę oszczędzał, guma po takim czasie + mokra nawierzchnia...
Co w planach:
Oczywiście rozbiórka całego motocykla. Jeżeli rama będzie się tego domagała, to będzie wypiaskowana i pomalowana na nowo. Na tą chwilę chcę zrobić motocykl zupełnie pod siebie, więc raczej oryginalny lakier nie pozostanie. Trochę zainspirowany projektem
elkinio, a głównie przez własne upodobanie po głowie chodzi mi czarny mat na baku, boczkach, felgach i błotnikach, bądź biały lakier jak tu :

W ramach swojego tematu zapytam, czy ktoś może pi x drzwi określić co w ramach mechaniki po 20 latach bez odpalania może być do zrobienia? Chodzi mi stricte o silnik.
No to zdjęcia :







Następna porcja zdjęć ok.15 maja