Nawymyślali tych
durackich pasów, żółwiów i temu podobnych udziwnień żeby kasę trzepać.., kiedyś tego nie było, a na Jawach czy wuechach się śmigało od zarania dziejów

, szlifowało sie nieraz wiejską drogę, czy pobliski rów (przy szybkości 50/h)

i jakoś się żyję do tej pory i nadal śmiga na moto, w skórce, buciorach wojskowych i spodniach moro, bo tak chcę, tak lubię i tak jest mi wygodnie

,
ale pewno.., najlepiej sie w
zbroję okuć i niech cię wsadzą na ściga (bo samemu ciężko wleźć) i zapier... po mieście 200 na budziku, między autami,
przy pierdoln....u z taką szybkością w tira czy słup na pewno zbroja pomoże

,
panie i panowie, jak sie jeździ moto, czasem trzeba też myśleć (tylko że jak sie zapier... 200, czy ponad na h, to niema czasu na myślenie..)

,
a nie; tata kupili na pierwsze moto synusiowi jakąś "sześćsete", dołożyli Nolana za tysiaka, pas, żółwia, czy innego gada a synuś pusto we łbie odwinął manetke, bo jak, przeciez moto trza przetestować.., a za dwa tygodnie tragedia.., rodzina płacze

,
motocykle są..
( tak jak w moim podpisie) 