Kupiłem i w zeszłym roku założyłem zapłon od Janka do Tski.
Wersja z alternatorem. Wykonanie takie sobie, adaptacja jakiegoś chińczyka z dolutowanym niedbale znacznikiem na drugi cylinder. Podstawa nie pasuje w oryginalne otwory w karterach, bez wyciągnięcia klina z czopa wału nie da się ustawić prawidłowego punktu zapłonu, bo czujnik blokuje się o przegrodę wewnętrzną pokrywy, a jest przymocowany na stałe do podstawy alternatora. Mam porównanie z oryginalnym Vape. Wypada słabo. Gdybym wiedział przed zamówieniem, że tak to wygląda to wydałbym więcej na Vape. A tak, to prawie 8 stówek poszło się paść, bo nie chce mi się poprawiać czegoś niedopracowanego. Wiem, że z wersji bez alternatora, ludzie są zadowoleni, ale tutaj Janek się nie popisał