Rozumiem cię Zysiu.Też miałem ostatnio takie myśli. Wszystkim na raz się nie da, a pojazd stojący bardziej się niszczy. Potem żal człowiekowi że stoi,i niszczeje. Jeżdżąc jednym człowiek zapomina że w drugim trzy trzecim trzeba coś zrobić. Potem chcesz ruszyć i się przejechać ,a tu kicha. W pełni to rozumiem.
Tylko u mnie zawsze jest ten cholerny "efekt jojo". Sprzedasz jeden,przybędą dwa,lub do czegoś kupisz po okazji jakieś szpeje i za chwilę pojawia się cały pojazd. Tak było przy Komarze,przy Junaku, przy Jawie. Ja zaczynam się tego bać.
Mało tego.
Ostatnio na bajzlu był do sprzedania nowiutki kierunkowskaz boczny lub przedni (bo to to samo) z Jelcza RTO i to za całe 15zł. Nie ukrywam że jak widzę ten pojazd to się ślinię jak... Już ręka sięgała po portfel, ale rozsądek wziął górę.Grzecznie odłożyłem i pomaszerowałem dalej. Gdzie ja bym to trzymał?
Sytuacja musiała być niezła ,bo wszyscy znajomi którzy byli obok buchnęli śmiechem jak na komendę.
Dla nie wtajemniczonych Jelcz RTO to nic innego jak autobus "Ogórek".