Przy zatrzymaniu sprawa sie komplikuje jak nie masz żadnego dowodu stwierdzający własność przedmiotu... dowodu rejestracyjnego chociaż to nie jest dowód bo mógł zostać nabyty w drodze przestępstwa np rozboju) ale umowa K/S, notarialny akt własności itp. Jezeli nie masz dokumentu na podst którego można ustalić własciciela- może organ zatrzymać pojazd do tzw "wyjaśnienia"
Troszkę nie za bardzo bym sie z tym zgodził, przy zatrzymaniu policja nie ustala czy jesteś właścicielem pojazdu, ustala czy pojazd może poruszać sie po drogach itp a nie bada stanu prawnego czy jesteś na pewno właścicielem pojazdu, może sprawdzić czy pojazd nie jest kradziony ale tam nikt nie zajmuje sie badaniem co jest czyja własnością. Poza tym jeśli przy każdym zatrzymaniu trzeba by wykazywać ze jest sie właścicielem to sorki ale każdy z nas musiałby poruszać sie z aktem notarialnym potwierdzającym ze pojazd którym jedziemy jest własnością naszego taty a on upoważnił imiennie wskazane osoby do jego prowadzenia (rząd pisu chciał wprowadzić taki projekt co było bzdura bo policja sama by bez aktów nie wyjechała z posterunku). Nawet umowa sprzedaży (blednie nazywana kupna -sprzedaży) nie świadczy ze jest sie właścicielem przedmiotu np. mogę mieć umowę ze od Pawła kupiłem jego malucha agro street tuning racer, ale co mi po umowie jak sfałszowałem podpis i nie dysponuje autem. fakt policja może zatrzymać pojazd ale wtedy gdy jego stan prawny jest mocno wątpliwy tzn. jest uzasadnione podejrzenie ze jest kradziony (zgłoszono kradzież takiego pojazdu wraz z dokumentami opis sie zgadza a my nie jesteśmy osoba figurująca w dowodzie i nie możemy porozumieć sie z ta osoba),
porównam to do sytuacji z komputerem i nielegalnym oprogramowaniem, policja nie może ci o tak wejść i sprawdzić komputer zabierając go do siebie, co z tego ze mogą sie domyślać ze masz tam piraty jak nie maja dowodu na to by dostać nakaz prokuratorski.. jeśli go maja to mogą zabrać bez niego nie mogą na tym komputerze nawet w pasjansa pograć
nie prawdą powszechna jest twierdzenie że po swojej posesji można bezkarnie je¼dzić czołgiem bez karty rowerowej. Jeżeli rozjedziesz czołgiem komuś obcemu rower na swoim podwórku i ktoś to zgłosi odpowiadasz za zniszczenia mienia(nie pamiętam czy to sie tyczy tylko osób trzecich czy rodzina jest wyłączona z tego zapisu) . Jeśli przy okazji rozwalcowania roweru na swoim podwórku swoim czołgiem jeszcze zrobisz komuś kuku (nawet komuś z rodziny- jeżeli będzie uszczerbek na zdrowiu) odpowiadasz normalnie jak za spowodowanie: kolizji/wypadku/katastrofy w drogowym ruchu lądowym.
możesz je¼dzić bezkarnie dopóki nie popełnisz występku spowodowania wypadku w ruchu l/m/p ale jeżeli spowodujesz taki wypadek komuś z rodziny to będziesz ścigany na wniosek pokrzywdzonego a nie z urzędu no chyba ze ktoś odniesie poważny uszczerbek na zdrowiu albo straci życie... art 177KK
Dwa zapis to jest testamentowy w prawie są przepisy
Trzy czołgiem nie poje¼dzisz bo na jego posiadanie potrzebne jest zezwolenie MON a tego raczej nie dostaniesz chyba ze jesteś muzeum II W. ¦.
tyle ode mnie