Wolna Strefa Jawa - CZ

  • Kwietnia 21, 2026, 06:24:05
  • Witamy, Gość
Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Autor Wątek: Suzuki GSXR 1000 K4 - Czarna bestia  (Przeczytany 3924 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

KML

  • Jawer
  • ***
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 124
  • Jawa 250 353 & BMW R1150R
Suzuki GSXR 1000 K4 - Czarna bestia
« dnia: Lutego 12, 2017, 17:26:47 »

Motocykl trochę nie w klimacie tego forum ale widzę że chwalicie się nie tylko Jawami i CZkami.
Postanowiłem Wam przedstawić moją zabawkę jaką jest Litrowy Gixxer.


Model K3/K4
Jest to model z lat 2003-2004
Pojemność 1000 i moc w serii 164 KM
Vmax 300Km/h


Motocykl został odrestaurowany w 2015r , dziwnie to brzmi przy tego typu maszynie :)
Sprzęt rozebrany na kawałki , wszystko przejrzane i poskładane na nowo, przy okazji zamontowane sporo akcesoryjnych dodatków które spowodowały że przykuwa oko, kilka elementów pomalowane na złoto.
Myślę że drugi taki w PL nie jeździ, czasami spotykam gdzieś na ulicach ten model ale ze względu na wiek zazwyczaj są to motocykle mocno zmęczone.


Poniżej kilka fotek Gixxera:


Jak wspominałem motocykl rozebrany do ramy i składany od nowa, przejrzany silnik i zrobiony serwis zawieszenia.





Założenie było takie że motocykl będzie czarny wymieszany ze złotym kolorem więc
koła poszły w złoty proszek, oraz zostały założone nowe tarcze hamulcowe.








Dodatki jakie zostały pozakładane :
Stare sety zmienione na akcesoryjne anodowane na kolor złoty , możliwość regulacji położenia w 2 płaszczyznach.
Stare oryginalne



Nowe






Nowe składane klamki i manetki z złotej anodzie


Zaciski pomalowane proszkiem na złoto + założone przewody w oplocie


Ledowy wyświetlacz biegów + termometr na kokpicie



Założona szybka regulacja do ustawiania twardości zawieszenia za pomocą pokręteł + kilka frotek z logo modelu.



Anodowane złote podkładki pod każdą śrubę owiewki i szyby.
Szyba zmieniona z przezroczystej na Irydową, mieni się kolorami srebra, złota i fioletu w zależności pod jakim kątem na nią patrzymy.
Klosze kierunków zmienione na białe.









Pomalowany na złoto pierścień przy wlewie paliwa, tank pad z logiem GSXR oraz uszyte na zamówienie siedzenie w kolorach motocykla.







Jako że moja Luba boi się tego motocykla to głównie jeżdżę sam , wtedy zamiast tylnego siedzenia używam sportowej nakładki i tak motocykl podoba mi się najbardziej, tylna kanapa psuje jego linię.
W motocyklu został założony wydech z młodszego modelu K6, fajny miał kształt ale później zmieniłem go na sportowy LeoVince z tytanu ze względu na dźwięk.






Poniżej widać już wydech Leosia na którym z zamontowanym dbkillerem da się normalnie jeździć po wyjęciu dbkillera robi się diabełek.





Modele GSXR z mojego rocznika posiadały jedną wadę , kiepski przedni hamulec.
Powodem jest promieniowa pompa hamulcowa gdzie u konkurencji z tych latach można było już spotkać pompy radialne.
Pomimo że założone zostały nowe tarcze , wysokiej klasy klocki oraz stalowy oplot postanowiłem pójść jeszcze dalej i zmieniłem promieniową pompę na radialną firmy Nissin z młodszego GSXR1000.
Poniżej porównanie pomp i przekładka:






Po zmianie dopiero motocykl zaczął hamować jak powinien , teraz spokojnie można zatrzymać sprzęt jednym palcem nawet z prędkości 200+ .
Na starej pompie można było cisnąć i efekt był marny , nawet dochodziło do tego że klamka dotykała manetki gazu.
Motocykl sprawia mi sporo frajdy , zazwyczaj sprzedawałem swoje motocykle po jednym lub dwóch sezonach bo coś mi w nich brakowało.
Gsxr-em zacznę teraz 3 sezon i nie zamierzam go zmieniać , motocykl dostarcza takich emocji i ciągle zaskakuje.
W końcu nie brakuje mi mocy , wyprzedzenie jednego tira lub trzech jednocześnie to dla niego ułamek sekundy , zależy tylko jak mocno odkręcisz manetkę.
Gixerem da się jeździć również spokojnie , wystarczy nie wkręcać go powyżej 5 tyś i można spokojnie latać po mieście ale jeżeli przekroczysz te 5 tyś to zaczyna się istne piekło.


Moto jest dość spore jak na sportowa maszynę , przysiadałem się do kilku modeli i na Suzuki czułem się najlepiej.
Przy moich 190cm wzrostu przeszkadzają wysoko podniesione podnóżki , wykonałem sobie dodatkowe adaptery z utwardzanego aluminium PA6.
Dzięki adapterom podnóżki dałem maksymalnie w dół i do tyłu , dzięki temu kolana mieszczą misie teraz w zagłębienia zbiornika i jeździ się dużo wygodniej.
Podczas wycieczek tak po ok 200 Km muszę jednak zsiąść z motocykla i rozprostować kolana.


Najbardziej lubię nim wyskakiwać za miasto , kręte i puste wiejskie drogi to to co lubię pokonywać nim najbardziej.



Zamontowałem sobie na kokpicie uchwyt pod Garmina aby się nie gubić podczas wycieczek.

Czasami też pogonię szybciej gdy warunki pozwalają


Czasami tak się ganiamy z grupą Warszawską
https://www.youtube.com/watch?v=RdouHDS8t14




Plany na ten sezon:
Jak na każdą wiosnę , wymiana oleju

 


Dodatkowo zamierzam zamontować sobie moduł TRE , aby odkastrować pierwsze 4 biegi.
Seryjnie fabryka kastrowała motocykl na pierwszych 4 biegach aby większe grono użytkowników mogło sobie poradzić z jego osiągami.
TRE ściągą tę blokadę , moto jest jeszcze bardziej dzikie i dodatkowo zostaje odblokowane Vmax które normalnie jest ograniczone do 300km/h.
Chcę kupić też tankBag firmy Givi , taki mocowany na uchwyt przykręcony do wlewu paliwa , tankbag nie dotyka wtedy do lakieru.
Z tymi  torbami na magnes mam złe doświadczenia bo porysowałem już kilka zbiorników.
Jeżeli mi się trafi to kupię też PowerCommandera, zwiększa on moc motocykla do ok 180KM i można samodzielnie wgrywać sobie przez USB mapy zapłonu z laptopa.


Jako że mam czasami zapędy do delikatnej turystyki i wycieczek myślałem przez chwile o zmianie na GSXR1300 Hayabusa ale zrezygnowałem z tego bo Hajka jest strasznie klocowata i toporna, a ja dość często wyskakuje potrenować okoliczne winkle, do czego Gixio jest stworzony.
 

















« Ostatnia zmiana: Lutego 12, 2017, 18:24:19 wysłana przez KML »
Zapisane

grybu

  • Świeżak
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 0
  • SUZUKI GSX-R 1000 01r : Jawa 350 634-7 83r
Odp: Suzuki GSXR 1000 K4 - Czarna bestia
« Odpowiedź #1 dnia: Lutego 13, 2017, 19:25:00 »

Piękny sprzęt ja aktualnie myślę nad przesiadka z K1 1000 na K7 1000 ;) LWG
Zapisane

youngbiker

  • Młodszy Jawer
  • **
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 84
  • co tam skośna kawa, nie ma to jak jawa :)
Odp: Suzuki GSXR 1000 K4 - Czarna bestia
« Odpowiedź #2 dnia: Lutego 13, 2017, 20:27:34 »

Bardzo ładna maszyna, podziwiam cały twój wkład w to, że wygląda jak wygląda, czyli "zabójczo" w dobrym tego słowa znaczeniu ;)

Zysiu

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2349
Odp: Suzuki GSXR 1000 K4 - Czarna bestia
« Odpowiedź #3 dnia: Lutego 13, 2017, 21:39:31 »

Przeczytałem oglądnąłem i nasuwają mi się takie myśli :
1 Podobno przy Knedlach jest dużo grzebania - Tu zaprzeczasz temu definitywnie.
2 Potwierdzasz regułę że jak chcesz to każdą ilość pieniędzy wydasz na dopieszczanie swojej zabaweczki
3 Jest to sprzęt dla wybranych . Myli się ten kto myśli że każdy tym pojedzie
4 W pewnym sensie jesteś bezpieczny . W razie próby kradzieży bez problemu ją rozpoznasz .
5 Jak ona się ma do twojej Jawy  :)
6 Mieliśmy już kiedyś takiego Admina co by Cię za taki artykuł w gorącym oleju moczył (nie pozwalał przedstawić nic innego)
7 Utwierdzasz mnie w przekonaniu że nie jestem jedyny który ma fioła i próby leczenia mam w głębokim poważaniu  :P

lukaszooo

  • Jawer
  • ***
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 104
  • JAWA 638, Honda 900rr
Odp: Suzuki GSXR 1000 K4 - Czarna bestia
« Odpowiedź #4 dnia: Lutego 13, 2017, 21:47:53 »

Wsadziłes kupę kasy w to moto i robi robotę.

Wtrace swoje trzy grosze co do mocy, jeżdżę na motocyklu od prawie 15 lat, według mnie każdy kto pisze ze 160km to mało nie ma żadnego pojęcia do jazdy.
Polataj  z kimś kto umie dobrze jeździć a nie zapierdalac bo postawić 160 km to żadna sztuka.
Zapisane

second

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 777
Odp: Suzuki GSXR 1000 K4 - Czarna bestia
« Odpowiedź #5 dnia: Lutego 13, 2017, 23:03:53 »

według mnie każdy kto pisze ze 160km to mało nie ma żadnego pojęcia do jazdy.

To nie tak. Pewne motocykle skonstruowano tak, że dopiero powyżej tej prędkości, moto zaczyna być przyjemne w odbiorze. Nie wiedziałem tego dopóki sam się o tym nie przekonałem. Tyle, że obecnie nie ma już bezpiecznych możliwości - ciasnota na drogach, zbyt dużo policji itp ...
Zapisane
To ma być taka fikcja żeby wszyscy uwierzyli a fikcja musi być prawdopodobna żeby stała się prawdą...

lukaszooo

  • Jawer
  • ***
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 104
  • JAWA 638, Honda 900rr
Odp: Suzuki GSXR 1000 K4 - Czarna bestia
« Odpowiedź #6 dnia: Lutego 13, 2017, 23:36:29 »

Nie chodzi mi o to, sam jeżdżę na plastiku chyba już od 10 lat i wiem co to znaczy zapierdalac i jak to wciąga. 
Chodzi o to ze wraz ze wzrostem doświadczenia uświadamiasz sobie jak słabo jeździsz a pisząc ze 160km to mało pokazujesz ze jesteś mistrzem prostej dla którego nawet 200km będzie za mało.
Zapisane

daniel89_lb

  • Jawer
  • ***
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 147
  • Amfa Fatima było od huja a nic nima
Odp: Suzuki GSXR 1000 K4 - Czarna bestia
« Odpowiedź #7 dnia: Lutego 14, 2017, 00:08:14 »

Nie chodzi mi o to, sam jeżdżę na plastiku chyba już od 10 lat i wiem co to znaczy zapierdalac i jak to wciąga. 
Chodzi o to ze wraz ze wzrostem doświadczenia uświadamiasz sobie jak słabo jeździsz a pisząc ze 160km to mało pokazujesz ze jesteś mistrzem prostej dla którego nawet 200km będzie za mało.

Osobiście nie wyobrażam sobie mieć 160 KM pod dupą i jak to musi iść. Mistrzów prostych co im brakuję mocy jest dużo ale też szybko kończą.Z mojej strony zapier...nie 270 km/h jest głupotą bo przy takiej prędkości nie ma szans na przeżycie(jedynie na torze gdzie mamy bandy ze beli słomy a nie krawężnik czy barierkę). Tak więc jeździjmy z głową i pamiętajmy,że nie tylko sobie ale i komuś możemy zrobić krzywdę.
Zapisane

second

  • Jawer Weteran
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 777
Odp: Suzuki GSXR 1000 K4 - Czarna bestia
« Odpowiedź #8 dnia: Lutego 14, 2017, 01:17:38 »

Osobiście nie wyobrażam sobie mieć 160 KM pod dupą i jak to musi iść. .


Z perspektywy mojego moto wygląda dokładnie to tak:

https://www.youtube.com/watch?v=b7AN0fS3UUQ

Przy takiej prędkości trudno zmieścić się nawet w lekkim łuku drogi, o winklach trzeba zapomnieć. Tak więc pojęcie mistrz prostej nabiera tu znaczenia symboliki braku wyboru, a prędkość 160 jest z perspektywy tego motocykla śmiesznie mała. Po prawdzie to dopiero prędkość startowa. Takie moto - i zgodzę się tu z Kolegą lukaszooo, że w pewnym momencie zdajesz sobie sprawę z tego, jak mało znaczą twoje umiejętności nabyte w ciągu wielu lat. I albo się uspokajasz, albo giniesz ...   
Zapisane
To ma być taka fikcja żeby wszyscy uwierzyli a fikcja musi być prawdopodobna żeby stała się prawdą...

Wojaczek

  • Jawer
  • ***
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 117
  • Cebra, Zygzak, Szadoł i Intruder.
Odp: Suzuki GSXR 1000 K4 - Czarna bestia
« Odpowiedź #9 dnia: Lutego 14, 2017, 02:56:38 »

Gixer przepiękny, choć do mnie nie przemawiają te fikuśne klamki i sety. Ja wiem,że są super i w ogóle. Odkąd chinole zaczęli to podrabiać straciły swoją zdolność "optyka+".  Ale ogólnie super,że zadbany, odnowione co trzeba. czyściutki, żadnych regipsiaków, trytek i powertape. Przede wszystkim widać,że motocykl ma konkretnego właściciela a nie użytkownika. Sporty mają marny,często krótki żywot. Szukając takiego z lat 00-10 trzeba poświęcić sporo czasu, a z lat 90 trzeba już mieć sporo cierpliwości. Ja chętnie "skolekcjonowałbym" SRADa 3/4. W najbardziej typowym malowaniu czyli biało-niebiesko-granatowe z czerwonymi napisami. http://www.sosmotopieces.com/annonces-motos-occasions/Suzuki-Gsxr-r-750-Srad.JPG
Koniecznie z garbem na dupie. Coś pięknego. A ja generalnie nie przepadam za Suzuki. No, ale aż wstyd nie mieć Gixera.


Ale ten Złociak też robi robotę. Jak o niego zadbasz za kilka lat będzie rodzynek. Większość pozostałych może nie dotrwać w takim stanie.
    Co do mocy... mam takie zdanie- z mocą jak z pieniędzmi (lub alkoholem) - mądremu nadmiar nie zaszkodzi a głupi to i groszem <kroplą> się zadławi. Gix jest przy tym całkiem wygodny, 04r ZX10R niespecjalnie mi podpasowała, nie podobała mi się pozycja. Na gixie można się porozglądać, posnuć kawałek. Bardzo uniwersalny skurczybyk.


Takie maszyny warto trzymać. Kolega sprzedał wycacanego 954 i gdy go później zobaczył na ogło w jakimś komisie to posmutniał niezmiernie. Gilles, Barracuda, Akrap.... wszystko poniszczone. Brudny... szkoda gadać.
« Ostatnia zmiana: Lutego 14, 2017, 03:02:12 wysłana przez Wojaczek »
Zapisane

KML

  • Jawer
  • ***
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 124
  • Jawa 250 353 & BMW R1150R
Odp: Suzuki GSXR 1000 K4 - Czarna bestia
« Odpowiedź #10 dnia: Lutego 14, 2017, 09:26:25 »

Kolego lukaszooo troszkę Cię poniosło albo nie umiesz czytać ze zrozumieniem.
Nigdzie w moim poście nie jest napisane że brakuje mi w nim mocy ,a chyba nawet przeciwnie , że właśnie dopiero na tym motocyklu mocy mi nie brakuje.

Sam jeżdzę od ponad 20lat nonstop, bywało że w garażu stały i 4 maszyny, sporo lat jeździłem w terenie i wiem co to znaczy za dużo mocy.
Wiele razy na torach motocrossowych się zdażało że ktoś objeżdzał 125ką 2t , motocykle klasy 450 4t.
Sam miałem przez 2 sezony SXFa 450 i ten motocykl był po prostu męczący, bardziej trzeba było skupiać się na tym aby z niego nie spaść , niż jak płynnie pokonać bandę, hopkę lub inną przeszkodę.

Wsadzenie w motocykl TRE czy nawet PC to tylko chęć kolejnej rozbudowy motocykla i nie ma nic wspólnego z tym że 160Km nie staje na koło albo że to mało, po prostu lubię modyfikować swoje motocykle bo to moja pasja.
Jak bym policzył dokładnie to miałem już kilkanaście motocykli i w sumie żaden jak go później sprzedawałem nie był seryjnym.
Idąc Twoim tokiem myślenia co należy sądzić o ludziach co pakują w tego typu motocykle turbiny, że też im brakuje mocy i są mistrzami prostej?
A może tylko chcą mieć swój niepowtarzalny , wymażony sprzęt.

Mocy mi nie brakuje, jeżeli mam warunki to jadę szybko choć przy moim wzroście po 10 min to nic przyjemnego.
Osobiście wolę przez 30min potrenować winkle , niż przez 2 godz jechać po prostej.
W tym sezonie chciał bym osiągnąć poziom gdzie bez problemu będę zamykał opony, na tą chwilę do rantu brakuje mi 5mm i nie mogłem się w zeszłym sezonie przemóc aby zejść niżej.
Jak już uda mi się osiągnąć poziom który będzie mnie zadowalał, to chciał bym wyskoczyć do Austri polatać po górskich serpentynach.

Szerokości, w szczególności dla Ciebie kolego lukaszooo
Zapisane

daniel89_lb

  • Jawer
  • ***
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 147
  • Amfa Fatima było od huja a nic nima
Odp: Suzuki GSXR 1000 K4 - Czarna bestia
« Odpowiedź #11 dnia: Lutego 14, 2017, 14:47:37 »

Osobiście nie wyobrażam sobie mieć 160 KM pod dupą i jak to musi iść. .


Z perspektywy mojego moto wygląda dokładnie to tak:

https://www.youtube.com/watch?v=b7AN0fS3UUQ

Przy takiej prędkości trudno zmieścić się nawet w lekkim łuku drogi, o winklach trzeba zapomnieć. Tak więc pojęcie mistrz prostej nabiera tu znaczenia symboliki braku wyboru, a prędkość 160 jest z perspektywy tego motocykla śmiesznie mała. Po prawdzie to dopiero prędkość startowa. Takie moto - i zgodzę się tu z Kolegą lukaszooo, że w pewnym momencie zdajesz sobie sprawę z tego, jak mało znaczą twoje umiejętności nabyte w ciągu wielu lat. I albo się uspokajasz, albo giniesz ...

Gsxr1100W coś pięknego,zazdroszczę maszyny.Sam choruję na olejaka 750 ale w tych czasach już ciężko znaleźć coś ciekawego...
Zapisane