Sie odezwie
Niestety nie pamietam czy wał kol.Mały był wcześniej robiony czy nie ,ale bicie przeciwwag problemem być nie powinno. Dzieje sie tak czasami ,że czopy i środek nie bija a przeciwwagi z lekka tańczą.
To efekt ,,przekoszenia" otworów podczas wciskania czopów. Działać powinno raczej bez żadnych problemów .Ważne ,że nie ma dużego bicia na czopach ,bo to podane przez Małego mieści sie w normach ( 0,050mm)
Wały czasami potrafią przestawić się w karterach ,które były nazwę to..... źle traktowane przez użytkowników.
Młotkiem w końcówki bić nie radzę zwłaszcza stalowym. Można użyć gumowego lub siliconowego . Uderzenie ,,z czuciem" w czopy na przemian w lewy i w prawy pozwala ułożyć się łożyskom a nie spowoduje ich wbicia do środka!
Ja juz to pewnie mówiłem ,ale nie wszyscy wiedza ,że czopy główne wału CZ i TS w miejscu w który osadzone sa w przeciwwadze mają stożek!!!!
Należy je wciskać ,,od środka "
Dlatego bardzo często możecie się spotkać z takim zjawiskiem jak wbita do środka końcówka wału.
Uderzenie w końcówkę stalowym młotem powoduje ,rozbicie połączenia stożkowego ! Końcówka wpada do środka tak jak spada zębatka sprzęgła czy magneto . To to samo zjawisko
Wracając do meritum . Kol. Mały składaj silnik, młotem nie wal a jak wał się kreci bez haczenia i oporu to nie ma obaw ,będzie działało.
Jeżeli wał nosił wcześniej ślady ocierki (a tego nie pamiętam również

)o karter ,to należy sprawdzić czy nie popełniono wcześniej kuchu w fabryce przy wytaczaniu gniazda pod łożyskiem ,bo takie cuda też się niestety zdarzały