Pokaż mi przedsiebiorce która odprowadza składkę emerytalna od tych 10 tys, przedsiębiorca podatek płaci raz a a nie tak jak zwykły robót przy wypłacie i w sklepie.
Mnie nikt się nie pyta czy może nie chce kupić jakiegoś sprzętu żeby dochód wyszedł zerowy i zeby nie placic podatku tylko co miesiac z moich 6000 zł państwo zabiera ok 1800zl, zostaje 4200 zł, pieniądze wydaje w sklepach itp i od tego państwo zabiera mi kolejne 23% czyli kolejne 1100 zł.
Podsumowując zarabiam 6000 zł a do wydania mam 3000 zl gdy zaboli mnie zab lub dziecko ma goraczke ide do prywatnego gabinetu i place pod stolem a oni chcą zwiększyć podatki dla osób pracujących na etacie
Błądzisz....
Każdy przedsiębiorca z zrobionych przez siebie pieniędzy musi sobie sam opłacić ZUS w kwocie 1040 zł/ miesięcznie. Razy 12 miesięcy daje to 12480 zł, z czego w przyszłym roku państwo zwraca mniej więcej 2 tyś. Czyli moja wirtualna emerytura kosztuje mnie 10 tyś rocznie.....
W tym momencie jeśli skorelować to z moją poprzednią wypowiedzią, jeśli nie zawieszę działalności na zimę ( nie pracuję wtedy, nie zarabiam a jem i rachunki płacę) to już ze 100 tyś przychodu jestem 9 stówek na debecie. Poniekąd więc doprowadzam składki z mojej wypłaty.
Nie zauważyłem też różnych sklepów dla przedsiębiorców a innych dla pracowników. I ja i ty kupując chleb czy dychę benzyny do motocykla płacimy w tym taki sam podatek.
Odnośnie kupowania sprzętów na firmę i pchania ich w koszty to coś słyszałeś, ale również jesteś w błędzie.
Jakikolwiek sprzęt do firmy kupuje się z zarobionych przez siebie pieniędzy, więc tłumaczenie, że kupuję, żeby zysk wyszedł na zero sprowadza się do tego, że zysk faktycznie wychodzi na zero. Już tłumaczę:
Przypadek pierwszy - jesteś na ryczałcie z VAT. Sprzedajesz usługę za 10 tyś netto - masz do odprowadzenia 550 zł ryczałtu i 2300 VAT. Składek ZUS nie biorę tutaj pod uwagę, bo ja płacisz nawet jak nie zarabiasz a działalności nie zawiesisz. Kupujesz sobie sprzęt za 5 tyś netto i odejmujesz od należnego państwu 2300 VAT 1150, bo tyle VAT płacisz za sprzęt który kupiłeś. Tak czy siak dopłacasz państwu 1150 zł. Zostaje ci sprzęt ale zamiast 10 tyś masz na życie 5. Jak kupisz sprzęt za dychę, to VAT nie płacisz, płacisz tylko 550 ryczałtu, bo VAT się zeruje. Faktycznie kupiłeś sprzęt, żeby dochód wyszedł na zero a praktycznie jesteś 5,5% w plecy.
Przypadek 2 - twoja forma opodatkowania to tzw zasady ogólne.
Sprzedajesz usługę za 10 tyś plus VAT. Od tego podatku dochodowego masz do zapłaty 2 tyś kupujesz sprzęt za 5 tyś, i VAT tak jak w pierwszym przypadku odpisujesz, czyli masz go do zapłaty 1150, czyli połowę, tak samo z dochodowym zamiast 2 tyś płacisz 1000. Jeśli kupujesz sprzęt za 10 tyś, nie płacisz dochodowego, bo za tyle kupiłeś sprzęt, zostaje ci 2 tyś. Nie daj się więc nabrać na głupie gadki typu kupiłem żeby dochodu nie wykazać, bo wydajesz 10 tyś swoich pieniędzy, żeby mieć dwa. Osobiście wolałbym zapłacić od tych 10 dwa i mieć 8 na czysto. Logiczne prawda?. Logiczne do czasu, kiedy sprzęt ten na prawdę do firmy jest potrzebny a jego właściciel pierdoli tylko głupoty, żeby podnieść swoje ego w towarzystwie....
Jeszcze jakieś pytania?
Odnośnie akcyzy - przeczytajcie gazetę prawną - komisja UE już się na tą ustawę szykuje warunkując to tym, że jest to powielenie przepisów wywalonych przez nich w kosmos w 2007 roku - pamiętacie akcję zwrotu akcyzy za samochody obywatelom?
A tak na prawdę to UE nie pozwoli na utrzymanie takiego prawa, bo co sobie zrobią że starymi dla nich samochodami? Ukrainy jeszcze na nie nie stać, a utylizajca jest kosztowna. Łatwiej i lepiej sprzedać do Polski, gdzie dostaną drugie życie... myślicie, że w UE nie ma lobbystów którym na rękę jest sprzedaż starych aut??
Sytuacja taka jak z podatkiem od hipermarketów. PIS dobrze wiedział, że UE im na to nie pozwoli, bo tak samo jakiś czas temu zachowała się w stosunku do Węgier. Ale dzięki temu mądrzy rządzący mogą ciemnemu narodowi wciskać, że my chcieliśmy dobrze, ale brzydka unia nam nie pozwoliła.....