Witajcie

Przedstawiałem się już w powitalni, ale dla tych, którzy nie trafili na temat z moim powitaniem - jestem Paweł, z Krosna Odrzańskiego i od niedawna jestem właścicielem Jawy.
Trochę o motocyklu - Jawa 356 z 1960 roku. Sprowadzona z Niemiec, niestety bez dokumentów ale mam umowę, wszystko legalnie. Będę próbował ją zarejestrować jako zabytek, jeśli się nie uda, wystąpię o papiery do niemieckiego wydziału komunikacji.
Jawa jest praktycznie kompletna, zachowana w oryginale. Chrom w bardzo dobrym stanie poza paroma wyjątkami, lakier w gorszym, ale zostanie wypolerowany, plus ewentualne zaprawki.
Z braków - podnóżek pasażera, ramka reflektora, pokrywa gaźnika i łącznik między gaźnikiem a tłumikiem szmerów ssania.
Napompowałem koła, przełożyłem akumulator z SHL, dorobiłem przewód "plus - masa" i kopię. Iskry brak. No to sprawdzam po kolei - kilka świec, fajka dobra, cewka dobra, kondensator ok, przerywacz też - tylko styki jakieś takie nieciekawe. Przeczyściłem je papierkiem 2000 i kopię znowu. Iskra, że konia by powaliła. No to paliwo do cylindra, do komory pływaka i po 15 latach stania moja Jawa zapaliła od 3 kopa. Udało mi się też zaliczyć małą przejażdżkę, na tyle ile pozwalało mi paliwo w wężyku. Niestety zbiornik wewnątrz w kiepskim stanie.
Z tego co udało mi się zauważyć - sygnał działa, światła pozycyjne są, świateł hamulca i mijania brak; licznik działa i nie lata na boki jak szalony, nabija kilometry; działa kontrolka ładowania, gaśnie po odpaleniu i działa też kontrolka biegu luzem (jak to pięknie opisują w literaturze). Narazie poluję na braki do uzupełnienia i stopniowo odświeżam motocykl.
















A tu efekty wstępnego polerowania

Poza Jawą w garażu mam jeszcze
SHL M11W (1968 r) - po renowacji, zarejestrowany, ubezpieczony

K 55 (1956) - w trakcie odbudowy

CZ 350 472.6 (1989) - stoi i czeka
ram do komarów, WSK już nie liczę