Jest co robić,po latach i nabytym doświadczeniu już wiem że to nie tak powinno wyglądać i jeździć,zaczynając od silnika rozsypał się wał którego wcześniej nie regenerowałem,silnik przejdzie generalkę jeszcze raz,rama po wzmocnieniu trafi do piaskowania i malowania proszkowo,instalacja elektryczna mimo że nowa wymaga poprawy i małych modyfikacji
,chromy mają błyszczeć a mnie znów złazi chrom z tłumików,lakier do poprawy bo porysowany błotnik szpeci,to czym zawsze marzyłem czyli z przodu będzie tarcza hamulcowa,no i kosmetyka,kanapa wygnieciona co jest nie wygodne,śrubki,nakrętki,podkładki tam ma nie być rdzy bo nie mogę patrzeć.
Taki plan ogólny a reszta wyjdzie w praniu.
Będę relacjonował na bieżąco