Zima nadeszła,spadł pierwszy śnieg i siłą rzeczy nadszedł czas na podsumowanie niestety zakończonego już zapewne sezonu,chociaż mam jeszcze nadzieję na nawinięcie paru kilometrów jak to białe badziewie zwane śniegiem stopnieje...
U mnie sezon ten był pod znakiem powrotu po kilku latach do motocykli a Jawy przede wszystkim.
Moje niecałe 2000km przejechane w tym roku bynajmniej nie rzuci nikogo na kolana

,niemniej jestem zadowolony,że przeobraziłem moją ofiarę agrotuningu w pełnowartościowy motocykl. Zamiast nawijać kolejne kilometry grzebałem w opornej materii aż do osiągnięcia stanu gdy nie będę musiał wlec za sobą wszędzie auta serwisowego

Na zimę zostawiłem poprawki lakiernicze,polerkę aluminium,wymianę łożysk w kołach,założenie orginalnych tłoków i zrobienie czegoś z tym badziewnym przednim zawieszeniem.
Podsumowując:udany powrót,ale niedosyt przejechanych kilometrów psuje nieco humor