też miałem taki makaron pod lampą więc siadłem przed moto, narzędzia do ręki i poskracałem kabelki na tyle żeby można było coś kiedyś tam zrobic ale żeby nie wisiało tak perfidnie i owinołem ładnie wiązke taśmą tekstylną, wyglada jak z fabryki. Roboty trochę jest ale efekt przedni, dobre zajęcie na zimowe wieczory