Holger, prawdą jest że od czasu zlotu, który organizowałem u siebie z Mariuszem nigdzie nie byłem. Mam nadzieję że czas mi teraz pozwoli gdzieś pojechać, spotkać starych kumpli i poznać nowych.
Co do odpalania, to koncepcja była taka, aby odpalać go na pycha, jak to było podczas zawodów z tamtych lat (m.in. na wyspie MAN), jednak tak na prawwdę, to odpalam go ręką, ciągnąc w górę (wygląda kozacko

).