Witam,
pochwalę się właśnie remontowaną Jawą rocznik 83. Zacząłem od końca, czyli motocykl jest już w miarę poskładany ale silnika póki co brak, tzn. czeka na swoją kolej. Do tej pory rozebrałem i wypiaskowałem wszystkie części, ramę, wahacz i drobnicę pomalowałem proszkowo a bak, boczki i błotniki akrylem zgodnie z kolorem oryginału. Chromowałem tylko lagi, kopniak i dźwignię hamulca, reszta to ocynk. Felgi tylko oczyściłem i zaplotłem nowe szprychy. Bębny delikatnie przetoczyłem, założyłem nowe łożyska (kryte- nie wiem czy to lepiej niż oryg. otwarte), założyłem nowe szczęki z okładzinami i okładziny też przetoczyłem zostawiając ok 2mm luzu. Nowe są opony, łożyska główki ramy, panewki i ośka wahacza, tylne amortyzatory i tłumiki. Moja duma to własnoręcznie uszyte siedzenie, szablony zrobiłem z poprutego starego pokrowca i całość zszyłem na maszynie. 2 dni partaniny przy maszynie do szycia. Załączam fotki po zakupie i stan obecny.