Witam was moi Jawerzy,choć nie posiadam już mojego knedla nadal przesiaduje na forum i wszystkich was pozdrawiam. Dziś był jeden z pierwszych dni mojego rozpoczęcia sezonu i niestety nie zakończył się dobrze,miałem wypadek,przyczyna ? bardzo często występująca "wymuszenie pierwszeństwa" jadący busem z przeciwnego pasa ruchu robił lewoskręt i mnie nie zauważył. Jechałem przepisowo ale niestety nie miałem czasu na wyhamowanie i uderzyłem w przód przeleciałem przez kiere i spałem obok auta. Pierwsze wrażanie "co się kurwa stało ?, to nie może być prawda to jakiś sen !!! " potem zaczyna wszystko boleć ludzie się zbiegają próbują udzielić pomocy, i tu jestem pozytywnie zaskoczony bo ludzie naprawdę dobrze zareagowali od razu powiadomili odpowiednie służby, nie gapili się bezczynnie tylko próbowali pomóc. Szczęście w nieszczęściu jest takie że miałem na sobie kombinezon motocyklowy, który kupiłem nie dawno, jestem przekonany że dzięki temu skończyło się to na stłuczeniu miednicy i kilku mocnych siniakach i ogólnym bólu nóg. Motocykl jakim się poruszałem to Aprilia pegaso 650 (48 km) wiec nie był to motocykl bardzo mocny .Pytanie co dalej ? Chyba ten sezon będzie dla mnie zamknięty na razie nie wiem czy wrócę do motocykli ponieważ moja matka bardzo przeżyła wypadek ja sam tez mimo ,że może wydawać się nie groźny strasznie oddziałuje na psychikę .Panowie jeździjcie ostrożnie i miejcie się na uwadze swoje bezpieczeństwo, człowiek tak słyszy o wypadkach i myśli „ przecież ja jadę wolno, mam strój odpowiedni....... aż do chwili kiedy poczuje to na własnej skórze, bo ta historia pokazuje ,że niebezpieczeństwo czyha , i nie zawsze z naszej winy możemy ulec wypadkowi.
Udanego sezonu Panowie Pozdrawiam.