Co jest na pierwszą myśl czarne, jak się głębiej zastanowić powinno być zielone a w moim przypadku jest jednak czerwone?? Kawa
A więc tak- z motocyklami jak z kobietami- dziś się podoba jutro przestaje- CZ poszła do nowego własciciela, stara Kawa GPz okazala się niezbyt trafiona. Nie będę się zagłębiał w szczególy.
Przyszła pola na plastyfikatora.
Lubię kawasaki. Zawsze lubiłem. Zawsze lubiłem ninje. Nie wiem czemu. Nigdy nie rozważałem zakupu ani R6 ani YZF thundercata, myślałem nad różnymi CBR... Suzuki w ogóle nie wchodzi w grę. Nie. Tylko ninja. Ninia... tak jak byłem mały mówiłem na ... świnię więc moto zyskało ksywkę Świnka.
Motocykl bardzo przyjemny- wg mnie dość ładny. Lekki, ostre heble. Przyjemny silnik. Wygodna pozycja- motocykl jest wysoki i długi- słowem- dość duży jak na 600. Czemu 600? Bo to moja ulubiona klasa. Litry sa dla mnie po prostu zbyt.
Ten konkretny egzemplarz kupiłem w sumie "spontanicznie".
Szukałem dwóch modeli- zx7r albo zx6r. ZX7r zawsze mnie kręcił- ten parowóz był od zawsze na liście moich "jazd". Z kolei ZX6r w budzie 98-99 jest po prostu lepszy. Lżejszy zwrotniejszy itp.
Mniejsza z tym.
Moto kupione w bdb stanie. Do dopieszczenia. Poszedłem po nie z buta- osiedle obok- od znajomego sprzed lat. Ogłoszenia wcześniej nie brałem pod uwagę bo...zdjecia były siajowe.Nowy przedni laczek, silnik pszczoła. Tylna opona szrot. Ale napędzik z najwyższej półki świecił nowością. cena dobra. Przebieg około 40 kkm. Biore. Kasa na blat i jazda próbna. Niczego się nie mogłem doczepić. Przód troche brzęczał. Lekko popękane osłony lag- te szare które łączą się z przednim błotnikiem. I wziąłem- do domu wrócilem już na kołach. Zmieniłem oliwkę, kapeć z tyłu ( 180 zamiast fabrycznej 170 - większa rezerwa

) założylem przewody hamulcowe w stalowym oplocie ( z fajnymi niebieskimi końcówkami ) przy okazji nowy plyn ham już dot 5.1- pozmieniałem gumowe poduszeczki zegarów i wspornika lampy na nowe i świerszcze z zakresu obrotów 6-9 tyś pozdychały. Osłony lag kupiłem za grosze u znajomego handlarza częściami do skosów. 30 zł i zupełnie inna jazda ( stare również brzęczały zwłaszcza na bruku ) .
Korzystam jeszcze z ciepłych dni bo niedługo moto pod kocyk.





Zdjęcie z Toru w Starym Kisielinie.
