Cześć!
Chciałbym Wam przedstawić knedelka.
CZ 175 Sport, model 477 standard z 1973 roku.
Motocykl jest w posiadaniu mojego taty od 1980 roku, od 1982 został zastąpiony samochodem - też produkcji czeskiej - Skoda 1000MB.
Już jakiś czas temu chodziło mi po głowie wyciągniecie jej z czeluści garażu i uruchomienie.
No i znalazłem chwilę wolnego czasu. Zorganizowałem na szybko 4 akumulatorki AA i odrobinę paliwa w strzykawce. Pierwszym problemem okazał się zarośnięty pływak w gaźniku, a następnie brak iskry. Komora pływaka na szybko wyczyszczona zmywaczem do hamulców, na przerywaczu poprawiony przewód który niepotrzebnie dawał uziemienie i sprzęt zagadał. Po 39 latach postoju, no jestem w szoku do teraz
Szybka weryfikacja stanu technicznego i wpadły nowe linki sprzęgła i hamulca przedniego, dwie dętki, nowe tarcze sprzęgła, olej 20W50 4T, żarówki lampy tylnej, uszczelniacz wałka kopnika. Skrzynia przepłukana ropą przed zalaniem nowego oleju.
Do tego płukanie zbiornika paliwa i odgruzowanie kranika - zostało tylko zdobyć siateczkę do zbiornika.
Tym sposobem sprzęt został przygotowany do zrobienia pierwszych kilka kilometrów. Banan na ustach jest!
Teraz pozostaje zabrać się za konkretne przygotowanie sprzętu do jeżdżenia czyli przeseriwsować lagi, łożyska w kołach, główce ramy itd. Dokupić korpus i dźwignie sprzęgła, akumulator i zmienić lub podrasować sprężyny sprzęgła bo po mocnym odkręceniu manety sprzęgło się ślizga.
Obecnie zabezpieczona i odstawiona do garażu. Może uda się znaleźć czas na rozbiórkę i serwis.
Tak się prezentuje po lekkim ogarnięciu