Chodzi mi po głowie myśl aby wyremontować moją jawencje.
Jak na razie to mam kłopot z silnikiem ale jak już się go pozbędę (mam nadzieje)
to chciałem wyremontować maszynę od podstaw.
A do remontu kwalifikują się następujące rzeczy:
Gumy łañcuchów
Kopniak wraz z wałkiem
Opaski gum łañcucha
Pokrowiec siodła
Zamki (których nie mam)
Tłumiki (bardzo bolesna sprawa jeśli chodzi o cenę prawie 300 zł.)
Tylni wahacz zaczyna mieć luz (trzeba zrobić)
Pomalować by cza było a koszt jeszcze mi nie znany
£ożyska w kołach, koszt nie duży a przy kompletnym remoncie można wymienić
Elektryka, ale to nie jest problem, z zawodu jestem elektrykiem i z tym sobie poradzę, ale parę groszy także będzie to kosztowało
I jeszcze kilka innych pierdół.
A w silniku jeśli będzie taka potrzeba:
czoło wału i klocek
wałek obrotomierza i licznika to na bank
guma filtru ga¼nika
wszystkie uszczelniacze w silniku
tarcze sprzęgłowe i łañcuszek sprzęgłowy dla świętego spokoju

szlif cylindrów (w tym nowe tłoki,pierścienie itp.)
powierzchownie obliczyłem koszt tego remontu i wyszło ponad 1000 zł.
kupiłem już ostatnio przód od mz, w celu założenia tarczy. A taka przeróbka też trochę pociągnie, sama pompka hamulcowa kosztuje 150zł a potrzebuje jeszcze tarczy, plus pozostałe koszty wiążące się z przeróbką.
No i nasuwa się myśl, warto remontować czy nie?
Z jednej strony jak to zrobię to na pewno dla siebie, bo nikt mi nie da za jawę ponad 1000zł.
Z drugiej strony boje się że utopie pieniądze a jawa nie będzie chciała je¼dzić jak na leży, zwątpiłem już w silniki jawoskie, miałem nadzieje że jaki silnika będzie chodził to nie będzie już problemu.
A tu problem najgorszy jaki może być czyli niesprawny silnik.
Dorad¼cie coś :[