Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Opowieści warsztatowe => Wątek zaczęty przez: key w Maja 07, 2011, 22:27:04

Tytuł: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 07, 2011, 22:27:04
Witam,
od dawien dawna posiadałem nieodpartą chęć podróżowania na dwóch kółkach. Jak miałem parę lat miałem szczęście, że brat mego dziadka był zagorzałym zwolennikiem jednośladów. Posiadał w swym garażu romety, charty, ogary i tym podobne, nie pamiętam dokładnie, dawno to było. Ale to właśnie ten moment zapadł mi w pamięci i utkwił tak głęboko, że od zawsze chciałem mieć swój własny motocykl. W późniejszych czasach zostałem posadzony przez kuzyna na jego charcie, byłem zaskoczony, gdyż wtedy ja 8-9 latek, potrafiłem sam się utrzymać na tak okazałej maszynie, oczywiście jadąc kawałek na wprost. Czyli kolejny moment w życiu, który utwierdził mnie w tym przekonaniu.
Trochę czasu minęło, teraz mam 25 lat, mieszkam w mieście, w kamienicy, ale marzenie pozostało. Były takie czasy, że do firmy do pracy kilkoro z pracowników przyjeżdżało właśnie motocyklami, co prawda były to nowoczesne japońskie maszyny, ale sama idea jeszcze bardziej podsycała me pragnienia. Pewnego razu, prowadząc rozmowę ze znajomymi w pracy, zeszliśmy na temat motocykli. Okazało się, że jeden z nich "za młodu" jeździł Jawą, a dokładniej 350 TS. Dochodząc od słowa do słowa dowiedziałem się, że powinna ona stać nadal w garażu u jego rodziców. Więc powiedziałem sobie to jest ten moment, teraz albo nigdy. Od zawsze wiedziałem, że jak już to zasiądę na jakimś klasycznym motocyklu a nie na nowym japońskim plastiku. Trochę czasu mi zajęło aby wyciągnąć maszynę z rąk mego znajomego. W między czasie nasłuchałem się opowiadań i genezy tego dlaczego motocykl znalazł się w garażu i nie został ruszony od 15 lat. Po wypadku jaki miał znajomy Jawa została porzucona. Zderzenie z maluchem, więc pogięte lagi, brak przedniego koła, tyle się nasłuchałem. Ale na szczęście okazało się, że nie jest tak strasznie, znajomy nie pamiętał, że zdążył te elementy wymienić, lecz najprawdopodobniej po prostu kolej życia nie pozwoliła mu cieszyć się sprzętem dalej, wiadomo rodzina, dom, praca, dzieci. Sam był zaskoczony jej stanem, powiedział " dwa trzy dni i roboty i będzie palić", taaa...ja już wiedziałem , że nie będzie tak łatwo. Gdy już zrzuciliśmy sprzęt w mojej piwnicy zabrałem się do roboty. Wymiana oleju, doprowadzenie elektryki do porządku, wymiana uszkodzonych elementów. Restauracja baku, po tylu latach pojawił się rdzawy nalot wewnątrz. Zerwana linka od automatu stopu, wymiana przepalonego przerywacza kierunków na ten od malucha. Okazało się, że sprzęt stojąc tyle czasu w garażu był ruszany przez osoby trzecie, wkręcając nową świecę zostałem nie miło zaskoczony zerwanym gwintem w głowicy, więc poszukiwania używanej na all... i eureka udało się. Wymiana i jest wszystko na swoim miejscu. Odnowiony bak zalany, cholera leci z kranika o co chodzi, nie ważne. Założony filtr paliwa, ale jakoś słabo leci, hmm...gdzieś wyczytałem, żeby nalać trochę paliwa pod świece. No i rzeczywiście odpaliła za pierwszym kopem, lecz po chwili zgasła dusząc się. Myślę sobie co może być jeszcze nie tak, paliwo w gaźniku jest, iskra jest, więc próbuję jeszcze parę razy. Kilka razy odpaliła i po chwili  gasła. W końcu zdyszany dałem sobie spokój. Przyszedłem do domu żeby wylać swe żale tutaj, wśród osób, które na pewno mnie zrozumieją.  :)

Motocykl to JAWA 350 TS Typ 638-0 (wnioskuję to po porównaniu kształtu baku ze zdjęciem z książki Kruszewskiego) 1989r przebieg 1340km, od pierwszego właściciela, który nabył ją z Polmozbytu

Chciałbym zaznaczyć na samym początku ( a tak właściwie na końcu swej wypowiedzi), że jestem raczej żółtodziobem w sprawach mechaniki pojazdowej, ale póki co dawałem sobie radę. Mam nadzieję, że za pośrednictwem tego tematu przy Waszej pomocy uda się zaradzić wszelkim problemom. No i w końcu uda się na mojej Jawie wyrwać w jakąś podróż.
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: Zysiu w Maja 07, 2011, 22:36:42
Opowiadanko bardzo ładne i ciekawe (jak brazylijski serial -wyciska łzy  :> ) A na poważnie życzę powodzenia i cierpliwości  <thumbup>
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 07, 2011, 22:49:32
Przyda się...miało być tak pięknie, a póki co jest tzw. zagwozdka co temu pacjentowi( pacjentce) dolega..heh..może znajdzie się ktoś mądry i coś podpowie :P
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: Lopez w Maja 07, 2011, 23:09:53
Widzę, ze kupiliśmy podbn jawy równocześnie. Też kupiłem 638-0 ale z 87r. Jak z 89 ro już chybanie jest 638-0. I moja też ma nie wiele przebiegu. Wżuć jakieś zdjęcia.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 07, 2011, 23:12:49
Jak tylko wyjadę na świeże powietrze z piwnicy to zrobię parę zdjęć. Póki co muszę mas przeprosić ale nie za bardzo się da w takich warunkach coś zrobić ciekawego.
Co do numeracji, to nie jestem właśnie pewien, być może jest to 638-1.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: Lopez w Maja 07, 2011, 23:17:57
Jeśli ma podniesione wydechy i nalepkiu a nie emblematy tojest to 638-1
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: Jawor w Maja 08, 2011, 01:46:34
jesli nie jesteś w temacie mechaniki polecam przejrzeć ten link. Tutaj wszystko znajdziesz . :)

http://ataman.junak.net/naprawa/napHTMLmot.html
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: Saladin w Maja 08, 2011, 07:22:10
Jak dobrze rozumiem to nie ciągnie paliwa i po kilku kopnięciach masz suche świece ? U mnie pomogło podniesienie poziomu paliwa w gaźniku tak aby po wyjęciu pływaków paliwo sięgało do znacznika. Jak miałem ustawiony poziom "na słoik" czyli 11 mm z pływakami w środku to niestety nie chciała zapalić "od kopa", musiałem zatykać dłonią (kawałkiem szmatki) wlot powietrza do airboxa i wtedy zapalała lub na "popych" zapalała po 3-4 metrach. Rozumiem, że w piwnicy ciężko z nią biegać :D ale spróbuj zatkać wlot do filtra powietrza (u mnie jest pod siedzeniem, nie wiem jak jest w TS), może się uda.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 08, 2011, 09:36:01
Póki co zauważyłem, że na pewno kranik jest o wymiany bo na każdej pozycji leci paliwo, oprócz tego jak porusza się samym ryglem od zmiany pozycji to z niego też leci ( może jak go rozkręcałem i czyściłem to coś uszkodziłem albo czegoś nie zauważyłem albo źle złożyłem?). Po kolejnych próbach "kopania" zauważyłem, że leci paliwo spod gaźnika, czyli domyślam się, że mieszanka jest za bogata i przelewa się, tak ? Może sam gaźnik jest zapchany albo źle ustawiony poziom ? To oczywiście moje domniemania. Może się trochę wygłupie tym pytaniem, ale nie mogę znaleźć odpowiedzi na wszelakich rycinach czy zdjęciach, do czego jest taka mała podnoszona wajcha na gaźniku, ta bliżej silnika? Tylko gdy ją uniosę są jakiekolwiek oznaki życia ze strony silnika. Zapewne jest to ssanie?

Dziękuję Jawor za linka na pewno się przyda i powoli zabieram się za jego studiowanie.

Saladin, spróbuję dzisiaj Twoim sposobem, też mi się wydaje, że to może być nieodpowiedni poziom paliwa w gaźniku, ale.....kto wie może jakaś mądra głowa podpowie coś innego.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Maja 08, 2011, 09:56:24
Ta dźwigienka to ssanie. Do odpalania musi być ona uniesiona do góry.

Co do kranika to pewnie padła uszczelka. Czasem dostania w sklepach. Jeżeli spod gaźnika leci paliwo, to jest za wysoki poziom, zawiesił się pływak albo zaworek iglicowy już nie trzyma. Ale nawet jeżeli z gaźnika będzie kapać, to na otwartym ssaniu ("gaz" zamknięty) Jawa powinna odpalić. Akumulator naładowany?
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 08, 2011, 10:08:46
Co do uszczelki to wymieniłem ją z zasady, więc jest nowa. Leje się raczej nie spod śruby, którą przykręca się kranik do baku, tylko leci po tej dźwigience, chyba, że tam też powinna być jakaś uszczelka o której nie wiem. Ale dlaczego w każdej pozycji kranika leci paliwo?
Akumulator naładowany, ssanie otwarte, hmm..może rzeczywiście trzeba jeszcze raz zajrzeć do gaźnika.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: motomaciey w Maja 08, 2011, 10:18:42
Ta wajcha to dźwignia ssania, łuży do wzbogacania mieszanki. Cieszę się że mimo małego doświadczenia sam bierzesz sprawy w swoje ręce i nie trzeba Cię prowadzić za rączkę, tak trzymaj !
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 08, 2011, 10:31:13
No tak, moje doświadczenie kończy się na składaniu do kupy i naprawie rowerów, to prawda w tej dziedzinie jest niewielkie. Zobaczymy czy wyjdzie z tego coś dobrego, że zabrałem się za to sam ;)

Oczywiście wolę tak niż oddać to komuś( czytaj mechanik czy jakiś inny spec ) i tylko na niej jeździć.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: motomaciey w Maja 08, 2011, 10:44:12
Zacznij od pościągania literatury a mechanik nie będzie Ci potrzebny
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Maja 08, 2011, 11:07:33
Tak na szybko budowa kranika:
(https://http://img31.imageshack.us/img31/497/img099g.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/31/img099g.jpg/)

(https://http://img18.imageshack.us/img18/5626/img098sy.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/18/img098sy.jpg/)

I mamy uszczelkę, tu już do wywalenia, twarda i pęknięta:
(https://http://img689.imageshack.us/img689/4015/img096f.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/689/img096f.jpg/)

i kranik:
(https://http://img291.imageshack.us/img291/7054/img095t.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/291/img095t.jpg/)

Otwór środkowy to wylot z kranika na gaźnik. Jak ta uszczelka będzie już twarda albo "rozlazła" to paliwo leci cały czas i może być wyciek spod dźwigienki kranika.

Tak wyglądają ładne nowe:
http://jawaczesci.pl/383,uszczelka-kranika-paliwa.html
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 08, 2011, 11:56:24
No to wszystko jasne, u mnie tej uszczelki wogóle nie było.
Bardzo dziękuję za tak łopatologiczną pomoc.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Maja 08, 2011, 12:06:40
Po to jest to Forum :)
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 08, 2011, 17:01:59
Dla pewności jeszcze raz rozkręciłem kranik i o dziwo znalazłem to o czym pisze MarcinS, czyli uszczelkę. Musiałem jej nie zauważyć za pierwszym razem.
A wygląda ona tak:
(https://http://images49.fotosik.pl/852/ea3832880fe7fbc0m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ea3832880fe7fbc0)

Chyba dlatego lało się z kranika ;)
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Maja 08, 2011, 17:10:46
No cóż, nosi pewne ślady zużycia. :)
Zmienić na nową i przestanie ciec. I poszukać w gaźniku reszty uszczelki, bo to może być przyczyna problemów z paleniem.  <yes>
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 08, 2011, 17:27:56
Właśnie rozkręciłem gaźnik, nie widać jakichś specjalnych zabrudzeń. Jutro jak będę miał dostęp do kompresora to jeszcze przedmucham wszelakie otworki.

Edyta: Mam prośbę, czy posiada ktoś kompletną dokumentację, a dokładniej chodzi o zdjęcia, do metody regulacji gaźnika opisanej przez demonosa i gustawa? Albo ktoś posiada link do podobnej metody z pełnym opisem? Tak czytam ten opis co jest na forum i niby rozumiem ale nie do końca, z góry dziękuję.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Maja 08, 2011, 18:27:27
key na początek ustaw sobie poziom na wypustek w komorze pływakowej. Ja ustawiałem "na słoiku" ale potem i tak poprawiałem przy moto. Ustawiłem na wypustek i jest ok. Później obroty jałowe to już tak jak piszą.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 08, 2011, 19:40:13
Mając na myśli wypustek chodzi ci o:

(https://http://images41.fotosik.pl/846/62f15c9526652d16m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=62f15c9526652d16)

( prosiłbym o zaznaczenie bądź nakierowanie )

Jeżeli chodzi o śrubę biegu jałowego zapewne chodzi o śrubę regulacyjną wolnych obrotów, czyli tą z lewej?A natomiast śruba przepustnicy to śruba regulacyjna składu mieszanki, czyli ta z prawej?

(https://http://images50.fotosik.pl/853/74f0086515439b74m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=74f0086515439b74)

Czy dobrze myślę?
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Maja 08, 2011, 19:52:46
(https://http://img339.imageshack.us/img339/6696/komora.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/339/komora.jpg/)

Po zdjęciu komory z gaźnika poziom paliwa powinien być na równo z wypustkiem.

(https://http://img687.imageshack.us/img687/2531/sruby.th.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/687/sruby.jpg/)

1- śruba wolnych obrotów (podnosi/opuszcza przepustnicę)
2- śruba regulacyjna składu mieszanki

Przy regulacji gaźnika nie zapomnij sobie zluzować linki gazu. Ja kiedyś zapomniałem i dziwiłem się, że są problemy z ustawieniem bo gaźnik nie reagował na kręcenie śrubką obrotów, a przepustnica zamiast opierać się o śrubkę wisiała już na lince  <oops>
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 09, 2011, 19:12:47
Nie znalazłem nigdzie w mieście uszczelki, więc byłem zmuszony zakupić cały nowy kranik. Niestety udało się dostać tylko jakiś zamiennik. ciekawi mnie tylko jedno, dlaczego ta wąska rurka wchodząca do baku jest taka długa, w oryginale miałem dużo krótszą ? Po cichu liczyłem, że się uda może przełożyć uszczelkę ale nie za bardzo się dało.

(https://http://images41.fotosik.pl/848/4dd17e234c7ad489m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=4dd17e234c7ad489)

Jeszcze jedno przy okazji zakupiłem, a mianowicie filtr paliwa. Wcześniej zamontowałem od malucha jak ktoś wcześniej na forum pisał, ale wydał mi się zbyt duży, więc zakupiłem coś takiego:

(https://http://images39.fotosik.pl/848/e3a0799bc5819c19m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=e3a0799bc5819c19)

Czy to zda egzamin?
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Maja 09, 2011, 19:27:38
Długa rurka jest prawidłowa. Widocznie u Ciebie ktoś skrócił. To jest "normalne" otwarcie kranika a długa rurka zapewnia rezerwę. Jeżeli poziom paliwa spadnie poniżej rurki to silnik gaśnie. Przekręcasz kranik na rezerwę i masz jeszcze te 3 litry paliwa do dyspozycji.

A filtr jak wyrobi z przepływem paliwa to może być.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 09, 2011, 20:23:26
Zabrałem się z ustawianie poziomu paliwa w gaźniku. No i rzuciło mi się w oczy to, że już za pierwszym razem paliwo nie było w ogóle zatrzymywane, tylko cały czas się przelewało. Doszedłem do tego, że ta kulka a właściwie cały bolec, który jest popychany przez blaszkę przy pływakach blokuje się i albo w ogóle nie otwiera albo w ogóle się nie zamyka. Teraz mam pytanie jak dojść do tego żeby to rozebrać i przeczyścić bądź lekko przeszlifować mięciutkim papierem po brzegach? Boję się, że uszkodzę jakoś pływaki bądź blaszkę przy próbie demontażu. Jak się do tego zabrać?
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: mostasz w Maja 09, 2011, 20:41:58
właśnie ten od malucha jest duży ale ma niezły przepływ, a te małe to nie bardzo
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 09, 2011, 20:44:13
Tak też myślałem, dlatego zakupiłem trochę więcej wężyka i pierw spróbuję jakoś zamocować ten większy.

A co do wcześniejszego pytania nie ma ktoś jakiegoś pomysłu, dobrej rady? :P
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Maja 09, 2011, 20:52:08
Wyciągasz ośkę pływaka i wtedy same pływaki wypadną. Prawdopodobnie bolec zaworka również. Można go wykręcić z gaźnika i dać pod niego dodatkową uszczelkę (jedna powinna być). Gdyby był mocno sfatygowany i nie dałoby się kupić nowego w sklepie z częściami do Jawy to pytaj w sklepie z częściami do Skody. Taki sam jest w Skodach 105/120.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 09, 2011, 21:23:18
Próbowałem wyciągnąć ośkę, ale ona ani rusz...
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: Saladin w Maja 09, 2011, 21:33:49
Oś z jednej strony jest radełkowana (ma nacięte rowki) i tę stronę łapiesz "kombinerkami" i powoli ciągniesz, nie bój się nic się nie zepsuje, oś na pewno wyjdzie, po kilku razach będzie lżej wychodziła. Uważaj tylko żeby zaworek Ci się nie zgubił :)
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Maja 09, 2011, 21:53:48
Fakt czasem się zdarza, że ośka siedzi mocno. Ale jest tak jak napisał Saladin
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 09, 2011, 23:11:06
W końcu się udało! Już myślałem, że powyrywam po kawałku ciągnąc tą ośkę i będzie d..a. Udusiłbym tego kto wymyślił aby dać ten element z mosiądzu. Mimo czyszczenia zaworek nadal w początkowej fazie zamykania stawia lekki opór, lecz po próbach okazało się, że mimo to jest już ok. Już się cieszyłem, że w końcu uda się dokonać niemożliwego i odpalić Jawę po raz pierwszy po ok 15 latach przestoju, lecz okazało się, że po wcześniejszym kopaniu ( o którym mowa wyżej) udało mi się na tyle wyłechtać akumulator, że teraz nic z tego i muszę go oddać do prostowania ( czytaj czeka go ładowanie ).
Dziękuję za wszelkie rady do tej pory ( i te w przyszłości w sumie już też ;) ), bez was było by kiepsko.  <thumbup>

Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 10, 2011, 20:47:45
/Wtorek : Udało się odpalić! Normalnie święto, trzeba zapisać w kalendarzu! Wszystko ładnie pięknie, ale...
                       - oczywiście gaśnie bez ssania, ale jeszcze nie ustawiałem gaźnika,
                       - dziwnie się zachowuje schodząc z obrotów, tzn. robi to bardzo powoli,
                       - mam wrażenie jakby w prawej komorze zapłon był dwa razy rzadszy niż w lewej.

Coś mogą oznaczać te objawy czy mi się tylko wydaje i przesadzam? Zresztą jeszcze nie było pierwszej przejażdżki, pewnie wtedy wyjdzie kilka kolejnych problemów.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: mostasz w Maja 10, 2011, 21:11:14
poczytaj w żółtej książce jawa 350 jak się ustawia zapłon i gaźnik - ogólnie dobrze jak byś tę książkę przeczytał, przeczyść platynki papierem ściernym i zobacz czy nie zużyte, dla pewności wymień kondensatory na nowe - jeżeli mają kilka lat to rzadko kiedy są dobre i wtedy zobacz jak to chodzi
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Maja 10, 2011, 21:16:05
Przy niewyregulowanym gaźniku może gasnąć i powoli schodzić z obrotów. I tak jak pisze mostasz warto skontrolować zapłon.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 10, 2011, 23:03:35
Dobrze, w takim razie jutro zaraz po pracy się za to zabiorę.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 24, 2011, 19:24:31
Witam po krótkiej przerwie, niestety miałem parę wyjazdów firmowych. Uporałem się już z gaźnikiem ( a przynajmniej tak mi się wydaje), ale nadal mam problem z nierówną pracą, tj. zauważyłem, że czasem jeden z "garków" przerywa, a po wkręceniu na delikatnie większe obroty jest już ok, ale to może wina jak wcześniej pisaliście zapłonu, do którego, przyznaję się bez bicia, nie miałem czasu zajrzeć. Inna sprawa, z którą tak właściwie piszę to regulacja przedniego hamulca, tj. jak ustawić aby po pierwsze oba tłoczki w bębnie hamowały równo, a po drugie jak to zrobić aby były najbardziej efektywne. Z innych spraw rozsypał mi się element plastikowy od linki prędkościomierza, który mocuje go do samej obudowy tegoż prędkościomierza. Jest to do dostania, bądź zastąpienia? Czy aby to wymienić muszę całą linkę zdemontować? Może ma ktoś jakieś swoje patenty w tym temacie?
Z góry dziękuję za pomoc
Pozdrawiam
key
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Maja 24, 2011, 21:29:26
W bębnie nie ma tłoczków, są rozpieraki. Zdejmij pokrywę z rozpierakami i ustaw je tak, żeby były w takiej samej pozycji. Od tego jest cięgno, które je łączy. I przy okazji zweryfikujesz tan szczęk i jaką częścią szczęki trą o bęben. Co do skuteczności to cóż, zawsze to hamulce bębnowe. Mogą hamować nieźle, ale do tarczy im brakuje. Jeżdżąc na bębnach zawsze używałem obu hamulców na raz.

A co do silnika to tak z ciekawości - jakie masz świece i jak wyglądają po wykręceniu?
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 26, 2011, 19:54:43
Za bębny dzisiaj nie miałem czasu się wziąć za świece niestety też nie  :(. Jestem tylko na chwilkę przed komputerem i chciałbym o coś zapytać. Tak jak ktoś wcześniej pisał delikatnie przetarłem jedną z platynek gdyż rzeczywiście była trochę zaśniedziała, zdziwiło mnie to, że nie przylega tak idealnie jak ta druga, może czas na wymianę? Tak z ciekawości odpaliłem motocykl i spotkała mnie niemiła niespodzianka. Poczekałem chwilę aż się trochę silnik nagrzeje i zrobię sobie małe kółko pomyślałem. A tu klops jakby znowu był rozregulowany gaźnik, a przecież ostatnio było już ok i nie była tykana przez te dwa dni, więc co się mogło stać? Na luzie stojąc po delikatnym odkręceniu manetki wkręca się samoczynnie na wysokie obroty? O co chodzi? Ach jeszcze jedna sprawa, teraz z pykaniem "garków" jest na odwrót, ten co chodził ok jest nie za bardzo ok, a ten drugi wręcz idealnie. Wiem , że na samym początku przyznałem się do nikłej wiedzy mechanicznej, ale niektóre rzeczy mnie zadziwiają w troszkę niewyjaśniony sposób.
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: mostasz w Maja 26, 2011, 21:47:33
wymień dysze i przepustnicę na nowe
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 26, 2011, 22:20:46
Aż tak drastycznie? Jak rozbierałem i czyściłem gaźnik nie wyglądały te elementy na potrzebujące wymiany.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: elkinio w Maja 26, 2011, 22:50:25
Jak przetarłeś styki to przestawiłeś zapłon -minimalnie ale jeśli ruszyłeś jeszcze śrubami dokręcając płytki to prawie na pewno przestawiłeś zapłon. Wyreguluj dokładnie zapłon i zobacz co się dzieje. Potem sprawdź świece.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 26, 2011, 23:01:08
Nic nie dokręcałem, ale sprawdzę jutro mimo to.Tylko, że to na pewno nie jest przyczyną problemu z samoczynnym wchodzeniem silnika na obroty. Może uśmiechnę się do jakiegoś serwisu motocyklowego aby oni ustawili gaźnik i wtedy będzie ok. Choć uważam, że nie jest to jakoś super skomplikowane, ale najwidoczniej mi to nie wychodzi.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: elkinio w Maja 26, 2011, 23:40:15
Byłem przekonany że wcześniej dobrze chodził  :D
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Maja 26, 2011, 23:58:26
Będziesz miał chwilę przyjrzyj się świecom. Miałem też taki myk, że moto raz chodziło dobrze, ubrałem się wyjeżdżam na drogę a tu niespodzianka, nie ma mocy, kicha raz w gaźnik raz w wydech itp. Wracam pod garaż, odpalam i silnik chodzi dobrze. Żonglowałem gaźnikami i myślałem, że już jest ok. Przejechałem się raz i po kilkuset metrach znowu odpadł jeden gar. Poszedłem do sklepu i kupiłem nowe świece (jakieś BERU odpowiednik zdaje się Iskry F85 czy F80, innych akurat nie mieli). Jawa ożyła. Nakręciłem od razu jakieś 30km, żeby się wygrzały i zrobiłem później jeszcze jakieś 100km. Na obrotach Jawa idzie ładnie, na niskich obrotach i niskich biegach coś przerywa. Świece są czarne, czyli albo za bogata mieszanka albo za zimne świece. Stawiam znowu na świece (poziom paliwa nieco poniżej wypustka w komorze, iglica na środkowym rowku z zamiarem przepięcia na górny rowek). Mój silnik elegancko chodził na Iskrach F75S, a teraz mam zimniejsze. Kupiłem już odpowiednik F75S - NGK B6HS. Póki co jednak nie miałem czasu się przejechać, a jak wkręcę nowe świece i odpalę to wolę od razu bez gaszenia zrobić 20-30km w celu wygrzania nowych świec.

Takie samoczynne wkręcanie to może też być lewe powietrze. Skontroluj czy wszystkie nakrętki są po dociągane (cylindry, króciec i sam gaźnik).
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 27, 2011, 09:21:57
Co do świec to czytałem dużo przed zakupem i zamontowałem właśnie owe NGK B6HS. Też mi się wydaje, że to może być lewe powietrze, gdyż poprzednio ustało to zjawisko po wymianie uszczelek pod głowicą.Może należy dokręcić nakrętki po tejże wymianie, zobaczę dzisiaj.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Maja 27, 2011, 22:33:52
Jeszcze uwaga. Jeżeli zdejmowałeś cylindry lub odkręcałeś króciec gaźnika, to przy składaniu najpierw dociągasz króciec a dopiero potem cylindry.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 28, 2011, 23:54:16
Nie byłem aż tak odważny i nie ściągałem cylindrów. Byłem zmuszony ściągnąć głowicę i zamontować inną, gdyż był urwany gwint do świecy i tyle. A przy tym naiwnie myślałem, że może jednak skoro uszczelka aluminiowa ładnie wygląda to się nadaje, ale życie zweryfikowało mój pogląd spalinami lecącymi spod głowicy, więc zamontowałem nowe. :)
Jutro po dokręcam ładnie wszystko i zobaczę co się będzie działo.

Tak dla pewności ustawię jeszcze raz gaźnik ( czy moje myślenie jest dobre, tzn zamierzam wyjść od dokręcenia śruby mieszanki do oporu, czyli ile sprężynka pozwoli, a następnie odpuścić dwa pełne obroty, a śrubę wolnych obrotów na wstępie ustawić tak aby lekko unosiła przepustnicę, jeszcze nie wiem czy to dobrze robię, ale staram się do tego dojść przez napięcie linki gazu w manetce, tzn patrzę czy już manetka trochę odpuszcza dalej niż normalnie z zamkniętą przepustnicą). A co do zapłonu :
(https://http://www.breinride.home.pl/moto/images/artyk/zaplon/1.jpg)
Pozwoliłem sobie zapożyczyć zdjęcie z jednej strony, aby upewnić się o co chodzi. Ostatnim razem lekko przetarłem styki znajdujące się między literką C i b tylko że przy drugim takim elemencie nie opisanym na tym zdjęciu.Na owym zdjęciu przerwa "f" wydaje mi się dużo mniejsza niż u mnie i rozumiem, że to właśnie ona ma wynosić te owe 2,7 - 3,2 mm? Ustawiamy to przy pomocy śruby oznaczonej literką "a" ? Dobrze to zrozumiałem?
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: Saladin w Maja 29, 2011, 07:06:20
... życie zweryfikowało mój pogląd spalinami lecącymi spod głowicy, więc zamontowałem nowe. :)

... jeszcze nie wiem czy to dobrze robię, ale staram się do tego dojść przez napięcie linki gazu w manetce, tzn patrzę czy już manetka trochę odpuszcza dalej niż normalnie z zamkniętą przepustnicą).

... A co do zapłonu :
... przerwa "f" wydaje mi się dużo mniejsza niż u mnie i rozumiem, że to właśnie ona ma wynosić te owe 2,7 - 3,2 mm?  Dobrze to zrozumiałem?
Ad.1. Z braku nowych uszczelek posiłkowałem się czerwonym silikonem i jak na razie działa ;)
Ad.2. Tam gdzie znalazłeś obrazek z platynkami jest również artykuł o ustawianiu gaźnika i napisano w nim, że regulację powinno się przeprowadzać nie ruszając linką "gazu" (albo w którejś instrukcji o tym wyczytałem  :>).
Ad.3. Źle zrozumiałeś, w tym miejscu powinna być przerwa 0,3 mm, 2,7 - 3,2 mm to wyprzedzenie zapłonu przed GMP.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Maja 29, 2011, 11:06:11
Śrubą "a" ustawiasz przerwę pomiędzy młoteczkiem "C" i kowadełkiem "b" (styki przerywacza). Ma ona wynosić 0,3mm, gdy tłok jest w Górnym Martwym Punkcie. Następnie ustawiasz wyprzedzenie zapłonu na ok. 2,7mm, tzn. 2,7mm przed GMP styki przerywacza powinny się rozewrzeć. Można to sprawdzić miernikiem, żarówką albo obserwować przeskok iskry na świecy. Wyprzedzenie ustawiasz obracając całą płytkę "A". Potem to samo la drugiego przerywacza, ale wyprzedzenie ustawiasz półpłytką "B". Samą wartość wyprzedzenia (owe 2,7mm) odczytujesz z czujnika zegarowego wkręconego zamiast świecy, suwmiarką wsuniętą w otwór po świecy itp.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Maja 31, 2011, 15:01:39
Hmm..czy to możliwe, że po założeniu innej głowicy ( tak jak pisałem wyżej w poprzedniej urwany był gwint do świecy ) i założeniu nowych podkładek, nadal jest jakaś nieszczelność i może właśnie stamtąd ciągnie lewe powietrze?..ostatnio dłużej pomęczyłem gaźnik i jak już się naprawdę silnik rozgrzał to albo mi się wydaje albo zauważyłem spaliny uciekające spod głowicy. Wcześniej mocniej dokręciłem nakrętki mocujące głowicę.
Bym zapomniał, nowe uszczelki pod głowicę były z zestawu uszczelek do jawy ts 350  (https://http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRLuF25Ml_gHFMikoUvLr3K9tPCLstWB8QV3H79KGlxPd0wB3BY&t=1)
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Czerwca 01, 2011, 21:36:06
Składałem na takich uszczelkach i było ok. Głowice dociągałeś na zimnym czy ciepłym silniku? JA dociągam na ciepłym, momentem podanym w książce. 

Przy nieszczelnościach pod cylindrami lub pod głowicami powinno być widać ślady mieszanki.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: Lopez w Czerwca 01, 2011, 21:51:38
U mnie przylgmia głowicy była tak jakby spękana. Niby na cylindrach nie było widać plam z oleju czy spalin ale po zdjęciu głowic podkładka była od stronty głowicy mokra. Da się to naprawić prostym sposobem. Sprawdź jak u Ciebie to wygląda i pamiętaj, że przed dokręceniem głowic należy dokręcić "kolektor ssący". nie wiem jak to się nazywa. Element łączacy gaźnik i cylindry.

Polecam poczytać to:
http://ataman.junak.net/naprawa/napHTMLmot.html (http://ataman.junak.net/naprawa/napHTMLmot.html)



Pozdro.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Czerwca 02, 2011, 22:12:15
Niestety nie mam klucza dynamometrycznego i robię to na wyczucie. Dzisiaj dałem do planowania głowice i złożyłem ponownie. Wydawało mi się już ok , ale po chwili znowu to samo, może mój błąd, że dociągałem na zimnym silniku. Ten króciec, o którym mówisz jest dokręcony, sprawdzałem śruby, zresztą nie ma potrzeby ściągania go do demontażu/montażu głowic.
Przy okazji sprawdziłem kolor świec, jedna jest jak najbardziej ok, czyli tak jak w poradniku, brązowa z małą ilością nagaru, natomiast druga już jest bardziej czarna, ale nie przesadnie "osmolona".

Czasami wydaje mi się, że z zaznaczonego miejsca na gaźniku przelewa mi się paliwo :
(https://http://images49.fotosik.pl/901/1d233e4b3e327480m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=1d233e4b3e327480)

Może po prostu należałoby zakupić nowy gaźnik i po problemie?


Edyta: Tak sobie przeglądając inne tematy na forum bardzo mi się spodobał podpis użytkownika, a mianowicie chodzi o Strażaka. Pozwolę sobie zacytować  "Magia Jawy . NIe zawsze wiadomo o co chodzi ;D ". I w tym przypadku to się potwierdza, szczera prawda.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Czerwca 02, 2011, 22:41:00
To zaznaczone na fotce to odpowietrzenie komory pływakowej. Musiałby być masakrycznie wysoki poziom paliwa, żeby ciekło stamtąd. Mnie lało się tam tylko raz - gdy motor leżał na boku.

A nowe gaźniki też zbawieniem nie są. Poczytaj sobie o nich na Forum. Lepiej popytać Forumowiczów, czy nie mają jakiegoś na zbyciu. Albo żeby ktoś podjechał i obejrzał Twój gaźnik.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Czerwca 02, 2011, 23:09:20
Hmm..a czy przy masakrycznym poziomie paliwa w komorze pływakowej istnieje możliwość wystąpienia sytuacji, o której piszę wyżej i z którą nie mogę się uporać?..Pamiętam, że jak czyściłem gaźnik to miałem problem z tym elementem, który zamyka dopływ paliwa z baku :
(https://http://images45.fotosik.pl/903/5437c8f1f91263a5m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=5437c8f1f91263a5)
Ten element z kulką się czasami w pewnym momencie blokował, ale po czyszczeniu było w miarę ok i wydawało mi się, że już teraz ciśnienie paliwa , które wypiera pływaki mimo tych problemów zamknie dopływ, ale może nadal się to blokuje w pewnym momencie i poziom paliwa jest za wysoki, dlatego wkręca się na wysokie obroty?..Jak moja teza koledzy?...
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: Saladin w Czerwca 03, 2011, 05:56:37
Lało mi się paliwo przez odpowietrzenie :( i była to wina wadliwego działania zaworka iglicowego. Trzeba albo wymienić albo spróbować wyjąć go z tulejki i delikatnie papierem ściernym (np. 400) przeczyścić boki zaworka jak również wewnętrzne ściany tulejki. Następnie włożyć zaworek na miejsce i lekko dociskając obracać aż będziesz widział taki ślad na stożku zaworka (DELIKATNIE NIE NA CHAMA !!!) ;) Później poskładaj wszystko i sprawdź palcem czy opada lekko w tulejce.
Sam zbyt wysoki poziom paliwa nie spowoduje wchodzenia na wysokie obroty, musi być jakieś "lewe" powietrze :(
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Czerwca 04, 2011, 15:00:07
Ewentualnie nowy zaworek. Szukaj w sklepie z częściami do Skody. Takie same zaworki były w gaźnikach Skód 105/120.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Czerwca 05, 2011, 21:45:32
Najpierw spróbuję naprawić potem najwyżej poszukam i wymienię na nowy. Mam małe pytanko, czy łączenie między filtrem powietrza a gaźnikiem, to plastikowe , powinno być w miarę szczelne? U mnie jest dość twarde i nie wydaje mi się, żeby to łączenie było szczelne. Jeszcze jedna sprawa, czy pomiędzy gaźnikiem a cylindrami przy elemencie, który kolega Lopez nazwał " kolektorem ssącym " jest jakaś uszczelka? Nie mam tu na myśli tej gumy od gaźnika tylko między samym mocowaniem miedzy cylindrami a tym elementem.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: Karolex w Czerwca 05, 2011, 21:57:39
Ten plastik pomiędzy filtrem a gaźnikiem nie musi być super szczelny.
Zaś pomiędzy kolektorem ssącym a cylindrami powinna być uszczelka o taka: http://jawaczesci.pl/394,uszczelka-gaznika-dwugardzielowa.html
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: key w Czerwca 05, 2011, 22:03:09
O rzesz kurcze o_O ...hmm..czy przy marnym stanie tejże uszczelki może dostawać się lewe powietrze i powodować takie zakłócenia, o których pisałem wyżej, czyli "samoczynne wkręcanie się na wysokie obroty po otwarciu przepustnicy i nie schodzenie z nich" ?
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: Karolex w Czerwca 05, 2011, 22:10:04
Tak, na szybko możesz zrobić sobie uszczelkę z tektury (tylko nie z falistej) i zobaczyć czy pomoże.
Swoją droga ja właśnie mam tam dorabianą uszczelkę z tektury i działa.
Tytuł: Odp: Marzenie na jawie...o Jawie..
Wiadomość wysłana przez: MarcinS w Czerwca 06, 2011, 12:39:04
tylko przy wymianie tej uszczelki zachowaj kolejność jak pisałem wcześniej, tzn. popuść nakrętki przy głowicach i najpierw dokręć kolektor ssący, a potem nakrętki przy głowicach.