Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Karolex w Maja 05, 2011, 16:20:13
-
Powitawszy.
Problem dotyczy mojego sprzęgła gdyż nie działa ono tak jak trzeba. Wróciłem właśnie z mojego warsztatu w którym próbowałem wyregulować sprzęgło ale nie udało mi się to. Z racji tego że wyczerpałem wszystkie swoje pomysły dotyczące tego problemu postanowiłem napisać ten wątek.
Problem jest taki że gdy wciskam sprzęgło i próbuje włączyć jedynkę słyszę charakterystyczny rzegot "niedosprzęglenia", gdy jedynkę wrzucam szybko to jakoś tego rzegotu nie słychać. Gdy już mam wrzucony jakiś bieg i trzymam motocykl na sprzęgle to czuje że rwie go do przodu, muszę trzymać motor nogami. Gdy jestem właśnie w takiej sytuacji że mam włączony pierwszy bieg i trzymam jawę na sprzęgle to nie mogę wrzucić luzu a inne biegi wrzucają się z problemami.
Naturalnie, każdy teraz pomyśli sobie "wkręć śrubkę" pod prawą kapą i będzie po problemie. Otóż - próbowałem, po dokręceniu tej śrubki, albo nie mam poprawy (przy delikatnym dokręceniu) albo sprzęgło mi ciągnie podczas jazdy co się objawia tym że gdy dodaje gazu silnik dostaje obrotów a jawa jedzie jak komarek.
Teraz co zmieniłem w moim sprzęgle, parę miesięcy temu wymieniłem oring oraz założyłem nowe tarcze. Tarcze założyłem w kolejności odwrotnej niż podaje "żółta książka" czyli najpierw przekładkę, potem cierną. Po takim remoncie nie zauważyłem poprawy. Dziś wymieniłem jeden z popychaczy oraz półautomat - też nie widzę poprawy. W między czasie zmieniłem też linkę sprzęgła oraz ją nasmarowałem olejem+smar no i jak można się domyśleć też nie działa sprzęgło tak jak bym chciał.
Jeździłem na innych jawach np. kolegi Piotrex'a. On ma oryginalne sprzęgło od TS i tam jak wcisnę sprzęgło to normalnie jak bym wrzucił luz, nic nie ciągnie a biegi wchodzą łatwo, przy czym nie ma problemów ze znalezieniem luzu a więc z tego wnioskuje że po prostu da się i nie potrzebne mi sprzęgło od CZ. Poza tym w mojej "byłej" 487 też miałem takie problemy.
Jakieś pomysły?
-
Może już zużyte sprężyny? Przy prawidłowym wysprzęglaniu nie dociskają jak powinny i sprzęgło ślizga. Jaki olej w skrzyni?
Ja za czasów sprzęgła TS też miewałem takie problemy z ustawieniem, a o wrzuceniu luzu na postoju mogłem zapomnieć. Na szczęście silnik w Jawie 640 miał znowu "stare" sprzęgło.
-
Wymień oring na sprzęgle, on będzie wyglądał ładnie jednak już będzie podtarty z lekka, mam taki oring jak byś nie mógł kupić , na oring idzie przekładka, pozdrawiam
-
Ale to sprzęgło się troche innaczej reguluje. Otóż jeśli kręcisz śrubą to regulujesz i półautomat i klamkę sprzęgła. Wiec może być taka sytuacja że na klamce masz luz a półautomat jest "trochę" załączony i będzie ślizgać. Musisz maksymalnie poluzować linkę i wtedy śrubą wyregulować półautomat aby był luz a następnie ustawić luz na lince.
Mówię to na podstawie półautomatu w CZ 175. TS nie miałem ale zasada działania półautomatu chyba jest taka sama.
Co do szarpania przy wrzucaniu jedynki to może być gęsty olej. Hipol kleji sprzęgło. Ja leje do swojej crossówki(CZ 516) olej superol(silnikowy) i sprzęgło ładnie pracuje i nie ślizga.
-
Być może masz niewłaściwą długość popychacza. Może nie masz kulki pod śrubką w automacie? Żeby sprzęgło chodziło ładnie to musi być zachowana odpowiednia długość od docisku sprzęgła do śrubki i odpowiednio duży skok ramienia na automacie gdy ciągniesz klame. Przyjrzyj się też tej części w automacie, po której smyra dźwignia od linki. To coś co zamienia ruch wzdłuż osi motóra na poprzeczny. Lubi pękać, wtedy są takie dziwne objawy.
-
Tak jak pisze Krycha ten półautomat może być pęknięty i nie chodzi jak powinnien, miałem to. Wymieniłem ale dalej nie chodziło jak trzeba, były pęknięte gwinty w zabieraku, po naprawie dalej lipa, teraz katuje cz i jest dobre choć słabe. Więc radze sprawdzić:
gwinty w zabieraku
półautomat
sprężyny (dodaj podkładki ponad 2mm tylko żeby wciskały sprężyny a nie dawały odstęp)
Dodam jeszcze, że jakość wykonania tarcz ma dużo do powiedzenia. Mam m.i. Tajwan :> znczy się nowe 1000km a już ich prawie nie ma, spalone i wytarte ;)
-
Oring mam nowy, nawet gdy przejechałem z nim 1km działał tak samo jak teraz po 500km'ach a więc nie widzi mi się wymiany go. Poza tym z tego co wiem od oringu zależy to magiczne szarpanie przy ruszaniu a nie przy wrzucaniu biegu.
Sprzęgło regulować potrafię, czytałem trochę na ten temat. Napisałem o dokręceniu śrubki bo nie chciało mi się pisać jak dokładnie reguluje sprzęgło no ale oczywiście mogę to zrobić: luzuję linkę sprzęgła, śrubkę regulacyjną wkręcam tak by to ramie odpowiednio ułożyło się z tym "cudem" na wałku zmieniacza biegu, następnie likwiduje luz na lince - tak w skrócie.
Pół automat mam dobry, zaglądałem do niego i smarowałem a potem wymieniłem na inny który też oglądałem i smarowałem.
Co do popychaczy to jednego popychacza nie jestem pewien ale powinien być dobry, drugi wymieniłem na inny.
Kulki mam obydwie zarówno w automacie jak i między popychaczami przy czym ta między popychaczami nie jest oryginalna (wiadomą rzeczą jest że lubi się ona zgubić)
Olej, sam nie wiem jaki jest, butelki wywaliłem ale jest to odpowiednik LUX 10. Olej zmienię w ostateczności.
Z tymi podkładkami ... sam nie wiem czy je wkładać czy wymienić sprężyny, chyba wymienię te sprężyny i dam jeszcze podkładki :>
-
Ja jężdzę na Dextronie III - zrobiłem 4 tyś i sprzęgło działa jak żądełko :)
Przyjrzyj się popychaczom sprzęgła - trafiło mi się, że nie są tej samej długości, i również grzybki w sprzęgle są różne. <hammer>
Wygląda mi to trochę na winę półautomatu - tam się coś złego dzieje, lub też nóżki które naciskają pół automat mogą być już wyrobione i takie są efekty. <lookaround>
-
Panowie olej to sprawa ostateczna , bo nawet na syfie sprzęgło powinno działać jak należy. Ja nigdy nie cuduje z olejem bo kiedyś lało się co było i chodziło.
Skoro oring jest ok to zobacz ile wciska się śruba regulacyjna przy wciśniętym sprzęgle i czy czasem półautomat nie sprężynuje tzn czy nie odpycha go przy wciskaniu. Pamiętać należy także że nie powinno się dodawać podkładek pod sprzęgło bo przy wciskaniu może się skończyć zakres pracy i nie będzie dobrze wysprzęglać.
-
I tak i nie, każdy chwali olej który ma w silniku i każdy olej jest innym nie mam zamiaru kupować litr każdego oleju i po kolei sprawdzać na którym będzie to mi lepiej śmigało.
Puki co znalazłem kulkę o średnicy 5mm czyli takiej jak wałek popychacza, włożyłem do silnika nie wyciągając tej co tam miałem, regulacja przejażdżka - nic to nie dało. Wyciągnąłem tamtą starą i zostawiłem tylko tą 5mm (stara była mniejsza), regulacja, przejażdżka - niby trochę lepiej ale to może efekt placebo.
Jutro kupię podkładki takie by wchodziły na te wybusty sprzęgła i zobaczę czy to coś pomoże ale najpierw zmienię sprężyny i przejadę się bez tych podkładek. Wkładanie podkładek uważam trochę za druciarstwo sprzęgło powinno działać bez nich ale dla zaspokojenie ciekawości sprawdzę to.
-
Pogromca ja nie jestem Pan <lol> . Jeśli sprzęgło po dobrej regulacji ślizga się i ciągnie to wina tylko i wyłącznie tarcz sprzęgłowych- są miękkie i sprężynują. Pewnie miały korki od wina prostego - Patykiem pisane albo "sen sołtysa" .
Laszo obejrzyj jeszcze przekładki może one są już wyślizgane ( brak takich krateczek ) - sam się ostatnio zdziwiłem jakie one są ważne.
Jednak że zacznij od sprężyn , dalej tarcze , przekładki i na samym końcu olej. Bo nie ma .... we wsi jawa musi działać .
P.S: nie porównujmy WSK do najprzecudowniejszej marki JAWA & CZ . :>
-
pojadę tradycyjnie: było już o tym nie raz na forum..., plusa natomiast za tytuł.
moje spostrzeżenia to: 5 sprężyn zamiast 3 przez co uciekają części mm na półautomacie, inaczej popychacz zamiast rozdzielać tarcze zbyt mocno odpycha ale półautomat- rada? może go usztywnić jakąś dodatkowa blachą? ale to teoria raczej o ile wytrzymają gwinty w karterze, lub bardziej wyciągać linkę
największą bolączką jest jednak prawdopodobnie lipne wytłoczenie kosza, nie ma równoległości płaszczyzny którą kosz styka się z kołem łańcuchowym a czołem kosza lub odchyłka jest zbyt duża, dziwne to dla mnie , bo jakby to był kosz chiński to wszystko jasne. Do czego zmierzam.Zwróć uwagę czy po złożeniu sprzęgła ale bez założonego łańcuszka podczas obracania kosz nie bije promieniowo i osiowo jako kompletny element lub obracaj sam kosz bez zamontowanych tarcz ale z unieruchomionym wałkiem sprzęgłowym. jeśli bicia są duże a prawdopodobnie są to resztę już wiesz. Zakładam oczywiście, że płaszczyzna koła łańcuchowego do której przynitowany jest kosz jest prostopadła do osi wałka sprzęgłowego a raczej tak bo jest toczona oraz nie ma nadmiernych luzów na tulejce. Swoja drogą sprzęgło to po układzie korbowo-tłokowym drugi element wpływający na tak odczuwalne drgania.
-
Mi ostatnio też tak ciągnęło, a podczas jazdy się ślizgało. Zdjąłem dekiel a tam tarcze poprzekręcane we wszystkie strony, do tego pęknięty na pół kosz. Okazało się że źle złożyłem, zacząłem od przekładki a skończyłem na tarczy a powinno być odwrotnie. Teraz chodzi jak ta lala. :)
Tarcze założyłem w kolejności odwrotnej niż podaje "żółta książka" czyli najpierw przekładkę, potem cierną.
A czemu odwrotnie? Nowe tarcze Ci nic nie dały bo są źle założone, złóż tak jak ma być i dla pewności zmień olej, albo najpierw spróbuj bez oleju....
-
biegi wypadają
Jakoś nie wyobrażam sobie żeby przez olej wypadały biegi. Jeśli zalaliście Hipol to miało prawo ciągnąć gdy jest zimny. Hipol jest gęsty.
-
przestańcie z tym olejem <hammer> :D olej mam tu najmniejsze znaczenie!!!
Jesli wymieniłeś aparat to by sugerowało że to cos innego ale! zdarza się że w aparacie jest wytarty "popychacz" taki kawałek blaszki w kształcie litery U oraz tuleja z frezami po której chodzi owy "popychacz" jednak to zweryfikujesz najlepiej rozbierając automat. (powierzchowne oględziny moga nie wystarczyć)
Ale jakby co to powinienem mieć ;] cały kosz z tarczami od ts-ki i moze nawet kulkę bym znalazł! :D
warto abyś zamontował inny kosz i sprawdził <yes>
-
ja miałem tak samo w mojej jawie tarcze nówki jeszcze grube ładne ciemno brązowe(grube ponad 3.5mm) wszystko pięknie ale luzu się nie dało wbić jak u Ciebie i ciężko biegi wchodziły, wymieniłem tarcze na inne ale nie nowe tylko z innej jawy ze starych zapasów i sprzęgło jest eleganckie a grubość tarcz jest taka sama
-
Jutro będę się bawił, mam drugi silnik to nie będę się nudził.
Też obstawiam że to wina tarcz, kupiłem zwykłe za 30zł i dziwnie one wyglądają ale z tego co pamiętam w drugim silniku mam takie same. Poprzednie tarcze miałem korkowe ale korek był zrównany z blachą a te nowe są z jakiegoś jak by tu nazwać "gównolitu". Ale z tego co słyszałem to ludzie jeżdżą na nich, nie narzekają, a po sezonie wywalają i kupują nowe.
-
Moje chyba nie dośmigają do końca sezonu (27zł). Podkładki to druciarstwo? Hmm mam sprzęgło od CZ mniejsza średnica tarcz a większa moc plus stare sprężyny więc nie ma bata żeby to chodziło. Jak ktoś chce to zaczne mówić tulejki zamiast podkładek, brzmi mniej druciarsko <lol> Daj podkładki a zobaczysz, że jest lepiej i przy okazji może uda Ci się poćwiczyć dłoń :P
PS.
Wszystko przez Ciebie Piotrex nie trzeba było dawać jeździć :>
-
Czy to druciartwo czy nie tak czy siak tych podkładek ani tulejek nie powinno być w silniku :P
Dołożyłem podkładki sprężynujące pod te podkładki, które tam już są w silniku, efektem tego była niemożliwość wciśnięcia sprzęgła, sprzęgło stało się bardzo twarde a linka wyślizgiwała z mocowania nieważne jak bym ją dokręcił. Chyba dałem za grube podkładki.
Po wymianie drugiego popychacza i sprężyn nie zauważyłem różnicy.
-
Jak zakładasz podkładki (najbardziej widać na sprzęgle z TS) to wciśnij sprzęgło i zobacz czy równo wysprzęgla, któraś podkładka może wadzić o docisk. (w CZ łatwiej bo masz tylko 3 sprężyny i więcej miejsca)
-
Laszlo brachu, sprawa wygląda tak:
Nie zakładaj wszystkich nowych tarcz ale co druga nową. Te nowe czajniz, nie trzymają trochę wymiarów, jakości tworzywa i czasem się zdarza ze sprzęgło dostaje szajby. Jakbyś jeździł tylko po polach byłoby oki dotarło by się i byś nic nie wiedział ale jak już jeździsz turystycznie to czujesz ze coś jest nie tego. Tego typu patent ludzie wypróbowali już w mz-tkach i tam się sprawdziło. Podobno. Także jak masz stare w miarę dobre tarcze poprzekładaj je razem z nowymi i wtedy wszystko wypróbuj.
przerabiałem to co Ty w Złotej, nowy oring, nowe tarcze nowy łańcuszek wsjo nowe a sprzęgło ciągnie, szarpie , terkocze i popuszcza. Koniec końców wywaliłem je i wsadziłem cz-towskie ale z tego co wyczytałem i konsultowałem z ludźmi problem leżał w tarczach.
A co do olejów są specjalne oleje lepsze niż hipol do skrzyń z mokrym sprzęgłem na których jest podobno lepiej i znika charakterystyczny zgrzyt przy wrzucaniu jedynki jednak nie miałem czasu tego zbadać.
-
Dzięki za odpowiedzi będę jeszcze kombinował bo to musi działać.
Stare tarcze miałem właśnie tak kombinowane, kilka oryginalnych z normalnego korka i kilka chińskich z "gównolitu", ale ten korek z oryginalnych zaczął już wypadać a więc do niczego się nie nadadzą a przekładanie chińskich chińskimi chyba się mija z celem ...
Spróbuje jeszcze wstawić cieńsze podkładki, teraz zastosowałem podkładki sprężynujące i są one dość grube.
Chciałbym teraz kupić nowy olej po tym jak zobaczyłem ten co mam w silniku tylko teraz jaki? Tyle tego jest że mam zawrót głowy :/
-
Poprzekładaj chińskie używane chińskimi nowymi, wysprzeglac będzie tak jak należy i wywal podkładki sprężynujące bo one będą koślawić sprężyny.
-
nie wiem jak to jest w dużej, ale w małej jawce jak się da grubsze podkładki to sprzęgło dobrze nie wysprzęgla
-
Co do olejów to tu jest chyba wiele ciekawych informacji:
http://www.jawacz.pl/index.php/topic,9416.0.html
-
Witam. Co do oleum, to z czystym sumieniem polecił bym Ci Shella: http://allegro.pl/olej-motocyklowy-shell-advance-gear-ep-80w-biegi-i1564965738.html
Skrzynia pracuje cicho i gładko, znacznie lepiej niż np. na Hipolu. Zapomniałem również co to są sklejone tarcze :) Nawet po zimie nic takiego nie zauważyłem. Pozdrawiam.
-
Dziś serce moje ogarnęła radość <thumbup>
Sprzęgło już działa świetnie :>
Przyczyna: 6 przekładek stalowych a powinno być 5
Jakoś poprzedni właściciel włożył tam 6 przekładek stalowych a ja nigdy tego nie liczyłem i nie widziałem podstępu, gdy dziś postanowiłem się zrelaksować przy jawie, rozkręciłem sprzęgło. I zaczęło mnie zastanawiać czy czasem tak to powinno być że ostatnią przekładką od zewnątrz jest stalowa przekładka, przecież one trze o aluminiowy docisk. I to właśnie było to, tej przekładki nie powinno być i bez niej jest świetnie, nawet bez oleju w silniku sprzęgło działa dobrze :>
-
... nawet bez oleju w skrzyni sprzęgło działa dobrze :>
Bez oleju w skrzyni sprzegło zawsze działa świetnie... :>