Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: Jezus w Kwietnia 08, 2011, 23:17:39

Tytuł: NATTRAMN - CZ 350
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Kwietnia 08, 2011, 23:17:39
No,wiec opowiem wam swoją historię.

Zaczęlo sie zupełnie spontanicznie,podczas spaceru pare dni przed zakupem pomyślałem "Kurde,pośmigałbym na motórze!" Pare godzin namysłu i zaczałem wertować allegro.

Pierw trafiłem na żółtą,zaniedbaną jawe 350ts.. Podziękowałem po usłyszeniu ze sa problemy z podpisaniem umowy i stanem - poszukalem az znalazłem czerwoną cz 350...

Dobra,niby pierwszy własciciel,niby 13 000 przebiegu - Kupuje "Kup teraz" na odleglosc i jade na następny dzieñ.
Cena - 750zł jest bardzo zachęcająca za opłacony motocykl do jazdy... Więc,warto spróbować.


Mamy 8-4-11 Godzina 7:30.

Budzę się zaspany,biorę prysznic - jem jakieś kanapeczki i wsiadam do passata z ojcem.
Czeka nas 200km w jedną stronę, ale damy rade..

Droga bardzo przyjemna,przez spokojne górskie serpentyny.

Dojezdzam do celu - pagorzyna ...

Własciciel koło 40-45 lat typowy mieszkaniec tamtych okolic..

"Panie,silniczek idealny niewytłuczony! ja ja kupiłem w 87 nówkę i po wojsku nie jezdziłem juz!" i inne ciekawe twierdzenia..

Cóz,odpaliła za 4 razem - ale silniczek ładnie wkręcał sie na obroty ,zadnych szmerów -stuków. Idealnie brzmiał
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: Bulo w Kwietnia 08, 2011, 23:20:43
Więc to o to Ci chodziło, czyli Pagorzyna ta koło mnie? £adna czesia, nie wymagająca na początek  ;)
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: Zysiu w Kwietnia 09, 2011, 08:34:21
Gratuluje zakupu .Powoli doprowadzisz sobie motór do ładu i będzie miodzio .Nigdy nie było tak żebym kupił jakiś pojazd i nie musiał coś przy nim poprawiać .To ma też swój urok  <thumbup> <thumbup>
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: muczos w Kwietnia 09, 2011, 08:38:41
No nawet nawet ta cezetka, tylko te tłumiki trochę kijowe, normalne cygara lepiej by wyglądały.
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: piotrek12 w Kwietnia 09, 2011, 09:06:30
Musisz wsadzić te koñcówki do tłumików bo teraz to pewnie jest strasznie głośna :> założyć skarpety na lagi, ja bym zdją ten pałąk czy co to jest chyba oparcie dla pasażera ale to kwestia gustu  :)
Gmole wyszlifować na chrom chyba że takie ci się podobają :D wyczyścić kranik, przeczyścić styki na elektryce, ustawić zapłon i będzie git
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Kwietnia 09, 2011, 09:11:34
O dziwo bez koñcówek tłumików jest cichutka  <scared> delikatna,cicha praca (w sensie ze nie budze sasiadów i nie bola uszy po chwili) Skarpet na lagach nie bedzie,jak sie lagi zuzyja to wymienie.. tego czegoś z tyłu juz dawno nie ma,moze kiedys mi sie przywidzi to zamontuje,teraz wydaje mi sie paskudne..

Jak wyszlifowac gmole? Jak wyczyscic kranik? Ktore styki i gdzie rozmieszczone sa styki elektryki... i.. jak ustawić zapłon?



Trzy misje - > na wadowice i kupic 5 litrów pb95 + mixolu nieco. 1l ropy do czyszczenia syfu pod moto (czy to normalne ze pod spodem silnika jest upieprzone olejem?)
Doprowadzic elektrykę do kupy,akulumator podpiać i doprowadzic do tego,by odpalala na kopa.
Wyjac i przejrzeć swiece(cholery nie chca za nic sie odkrecic)
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: Strażak w Kwietnia 09, 2011, 10:10:26
często cieknie z napędu prędkościomierza bo nie zakładają symera i tak sobie cieknie, czasem ze źle uszczelnionej śruby spustu oleju, a i zdarzyć się może, że z pod śrubek pocieknie
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: andree w Kwietnia 09, 2011, 10:40:28
Jak za taką kasę to dosyć ładny motorek  ;), dobrze nie widać na fotkach, ale chyba nawet uchwyty lampy ma całe  :), chlapacz z tyłu załóż tak jak powinien być  ;)
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: j@wa w Kwietnia 09, 2011, 11:10:00
Dół silnika będzie zawsze brudny. Nadmiar paliwa z ga¼nika ścieka w prawo na łañcuch i z tąd na cały dół silnika i stopkę centralną.   

A CZ pogratulować. Następny napaleniec na czeskim motocyklu. <thumbup>
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Kwietnia 09, 2011, 11:15:21
Moje małe cudo,swoja droga jak najlepiej wyczyscic caly kurz i błoto z ramy,elementów na kierownicy? Mozna po prostu ja opłukać pod cisnieniem jak samochód ? <punk>
 
"¯eby je¼dzić na motocyklu, trzeba być odpowiednio walniętym." To ja dodam od siebie:

¯eby je¼dzic na 200kg czeskim motocyklu trzeba byc odpowiednio pierdolniętym  :>
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: piotrek12 w Kwietnia 09, 2011, 11:27:54
Hehe potraktuj to wszysko myjka i git, ja mam 15 lat i waga motocykla mi nie prxeszkadza jexdzilem ciezszym :>
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Kwietnia 09, 2011, 11:34:48
Ale pierw odpale i ogarne cala instalacje elektryczna,mam zamiar pojezdzic ten sezon i przez cala zime zrobic jej kompletna renowacje - mam ogrzewana przybudówke przy domu (co prawda jest tam piec i kury,ale to chyba nie bedzie przeszkadzac) Wiec jakoś powoli dam radę. Cala rame na chrom,co sie da odnowic - silnika nawet raczej nie bede otwierał bo i po co,przy tak symbolicznym przebiegu nie ma zadnej potrzeby tam zagladac przez conajmniej 15 000 km  ;] Nowe obszycie siedzenia,ew inne siedzenie wlasnego projetku - krótsze,odsłaniające błotnik takie typowo "chopperowe"  i tyle w sumie . Czesia ładna jest fabrycznie,zadne tuningi nie sa jej potrzebne
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: Strażak w Kwietnia 09, 2011, 11:52:20
472.6 waży na sucho 158 kg, a zalana płynami ok. 175 więc do 200 trochę daleko.
ja na Czesławie jężdżę od 15 roku życia i problemu z wagą nie mam, a wzrostu mam 172.

Co innego mój B6 , na sucho waży 220 i jest wyższy od CZ. Z nim na parkingu to już ciężko
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: j@wa w Kwietnia 09, 2011, 11:53:43
CZ w stanie gotowym do jazdy (pełny bak,komplet kluczy) waży 175 kg. A te 175 kg w świecie motocyklowym to jest komarek. Uwierz.
Suzuki DR BIG w stanie suchym 225 kg. Waga dopiero zaczyna przeszkadzać jak się gdzieś pier.... w terenie i trzeba to podnieść. No i sam moment gleby. Trzeba uciekać z nogami bo kości pękają jak zapałki.
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: Mienki w Kwietnia 09, 2011, 16:07:52
Cytuj
ak sie lagi zuzyja to wymien

tak lagi sie zuzyja... dobre sobie....jak je zajezdzisz to zeby znaleźc ładne w dobrym stanie cieżka sprawa... no chyba ze chcesz nówki za pare stówek a nie wyda teraz parenaście złotych...

tłumiki ciche... dobre... połowa komentatorów nie zauważyła bo nigdy nie rozbierała tego tłumika ze tam cos jest gmerane i widac dorobione wkłady, osobiscie nie wiem jak ci sie to odbije na silniku.


co do wagi j@wa swietnie powiedziales.. cz-tka jest niezwykle filigranowym motocyklem...

rame na chrom powodzenia ... z tysiac zeta zabulisz za chrom a co ci to da jak tej ramy widac z 70cm rury pod silnikiem i kawałek główki..

 kanapa czoperowa... i jeszcze owiewke ze scigacza... poogladaj treoche czopreów zauwaz różnice zanim pchniesz cos tam palce i zaczniesz mieszac style


i wez kurde zmien ten nick na mniej pretensjonalny...

gmole na chrom sie nei poleruje a chromuje a te sa radosną twórczoscia włąsną....
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: mostasz w Kwietnia 09, 2011, 18:14:40
80 zł za ramkę, to jak ja bym chciał parę pierdółek i trochę śróbek pochromować, jeszcze kopniak i klamki to by wyszło z 200 zł ? - miałem się w następnym tygodniu wybierać na utratę na poszukiwania zakładu
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: Mienki w Kwietnia 09, 2011, 18:16:18
jak mas zaluminiowe klami to jesli ktos juz to pochromuje to za zdrowe pieniadze
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: von_Majzel w Kwietnia 09, 2011, 22:38:53
Heheh , jak ją polożyleś na lewym boku , to cała rdza w zbiorniku poszla na kranik wlaśnie i sie pozatykał =)

¦liczna , powiem szczerze . Tylko te wydechy bym dał oryginalne lub swoje , te są dziwnie ukombinowane i nie wiadomo jak to działa z tym silnikiem .
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: Ciechu w Kwietnia 10, 2011, 10:35:24
80 zł za ramkę, to jak ja bym chciał parę pierdółek i trochę śróbek pochromować, jeszcze kopniak i klamki to by wyszło z 200 zł ? - miałem się w następnym tygodniu wybierać na utratę na poszukiwania zakładu
Chromowanie kopniaka kosztuje około 25 złotych. Ramka przedniej lampy 15pln. Chromowanie gmoli 150. Ceny wynikają z powierzchni. 20 złotych za decymetr kwadratowy to przeciętna cena w lepszych zakładach.
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: j@wa w Kwietnia 10, 2011, 11:15:28
Ale chyba bez miedziowania i niklu. Chrom techniczny też mam za przysłowiową flaszkę.Ceny właśnie osccylują od 20 do 30 zł. Ale to po paru latach zaczynają wyła¼ić pajączki. I sama powierzchnia też nie jest idealna. Na alledrogo pełno jest artystów co właśnie chromuje tym sposobem , i potem jest funkiel nówka z epoki. Przywracam nie pierwszy pojazd do życia i temat znam jak własną kieszeñ.   
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: natal007 w Kwietnia 10, 2011, 11:43:06
Wydechy zmieñ, bo cholera wie co w nich jest. A musi coś być upakowane bo ja w pierwszym moim knedlu miałem taką przeróbę. I darła się franca niemiłosiernie. Pamiętaj że to silnik 2T więc bez wiedzy i doświadczenia to lepiej tłumików nie dotykaj-fabryka i koniec.
I faktycznie Cześka jest lekkim motocyklem, nawet bardzo.
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: mostasz w Kwietnia 10, 2011, 12:35:02
we¼ j@wa napisz pare zdañ o tym chromowaniu
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: j@wa w Kwietnia 10, 2011, 13:20:18
Co ja mam ci pisać? W necie jest tego masę. Największym naciskiem jest to żeby było miedziowanie.
Tak na szybko.
Dajesz jakiś tam element. Jest on z resztkami chromu i wykwity rdzy. Stary chrom powinien zostać usunięty chemicznie,nie papierem ściernym.Usunięta mechanicznie rdza. Potem jest to trawione. Nanoszona mied¼. Potem ta mied¼ jest szlifowana i polerowana do idealnej powierzchni (mają zniknąć wszystkie  kraterki i rysy). Potem jest nanoszony nikiel,który pełni rolę podkładu i jest twardy (utwardza powierzchnie bo mied¼ jest miękka). I na koniec jest nanoszony chrom ozdobny. Potem jeszcze polerowanie wykañczające i element gotowy. 
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: Ciechu w Kwietnia 10, 2011, 16:47:54
Ceny które przykładowo podałem dotycząchromu dekoracyjnego na podwarstwach z miedzi i niklu. 20 złotych za decymetr to i tak wysoka cena. Ile chciałbyś za to płacić żeby było wiarygodnie? Można znale¼ć zakłady które robią te powłoki taniej. Na przykład za kilkanaście złotych. Jednak często niższa cena wynika właśnie z oszczędności na podwarstwach. W zeszłym roku kilkakrotnie zlecałem chromowanie w dwóch różnych zakładach oraz częściowo widziałem jak się to robi.

Po chemicznym usunięciu powłok szlifuje się gołą stal i dopiero potem nakłada dwa rodzaje miedzi (kwaśną i zasadową). Podkład z miedzi jest tak cienki że nie ma mowy o usuwaniu nierówności po jego nałożeniu. Zniknąłby po chwili szlifowania. Powierzchnię jak najbardziej gładką należy uzyskać szlifując goły stalowy element. Pó¼niej można usuwać jedynie drobne mankamenty lub w przypadku większych niedoróbek trzeba się cofnąć o kilka operacji do tyłu.

Połysk całej powłoki zawdzięczamy głównie niklowi. Chrom na wierzchu zapewnia odporność mechaniczną.
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: Strażak w Kwietnia 10, 2011, 17:08:17
Ja ci powiem tak. Pewien Pan z pewnego forum oddawał pierdółki z CZ 350 do chromowania,a takie jak :
ramka lampy, śruby uchwytu silnika, d¼wignię hamulca, klamki, ustalacz kierownicy, szpilki garów, nakrętki  itp.
Zapłacił 800 zł
(https://http://s4.postimage.org/ksibazdfm/image.jpg)
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: Ciechu w Kwietnia 10, 2011, 18:43:11
No i?
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Kwietnia 12, 2011, 22:59:41
Dzis w koncu odpaliłem czesię.
MEGA ale to MEGA syf wszędzie gdzie sie da  <punk>
Warstwy błota,uj wie czego dosłownie wszędzie...
Dodatkowo poucinane-poheniowane maksymalnie wydechy,tlumiki wyciągnięte etc  <scared>

Plan na jutro to nowe świece,fajki do tego nowe uszczelki kranika - elementy mialy byc nowe wg poprzedniego wlascicela a mam pordzewiałe świece champion + przebijające fajki ..

Poza tym ogarnąc instalacje elektryczna(ha! udalo mi sie naprawić kierunki) - bo jak widać jest mega syf w kablach (swoja droga ma ktoś zdjęcia fabrycznie poukładnej instalacji elektrycznej?)

(https://http://s1.pokazywarka.pl/bigImages/523830/1444806.jpg)

Oraz wisienka na torcie, czesia gada!  <punk>
http://www.youtube.com/watch?v=HFrDNz1P5Yc
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: deejf w Kwietnia 12, 2011, 23:38:40
I te wydechy są ciche? Nie sądzę..  <hmm>

Silnik dzwoni aż woła o remont..
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Kwietnia 12, 2011, 23:54:19
Ajtam ajtam,moze to wina filmu bo nagrywany telefonem ale nie słychac nic strasznego - nagram lepszy lepszym sprzętem  <book> Ale silnik ma moc,wydaje sie ze zrobi jeszcze wiele kilometrów  <punk>
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: Piotrex w Kwietnia 12, 2011, 23:58:59
No cóż, oby je¼dziła ( w rękach Pana ;])
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: muczos w Kwietnia 13, 2011, 21:56:57
No dość wymęczona ta cześka, moja stara bidna 175 zbiera się podobnie jak to a ma o połowę mniejszy silnik. Je¼dzić to może i będzie, ale podejrzewam że więcej niż 5000km ci nie wytrzyma, albo będzie słabowita.
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Kwietnia 13, 2011, 21:58:52
Na jutro zaplanowałem wymianę świec,fajek - etc

Ona dopiero wstala z martwych,dostawała lewe powietrze do gaznika i ma problem z dopływem paliwa.. Po wymianie tych elementów oraz naprawienu usterek powinna coś odżyć ? <book>
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: muczos w Kwietnia 13, 2011, 22:03:00
Odżyć- odżyje, ale klekotanie z silnika raczej nie ustanie.
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Kwietnia 13, 2011, 22:05:44
Remont opłacalny? czy sprzedac w uj i szukac czegoś innego?  ;]

Powiem jeszcze to,ze mozliwe ze to po prostu wada mojego mikrofonu w telefonie - byl juz robiony na gwarancji.

3 osoby poza mna osluchiwały ten motocykl (2 jezdzilo juz na motocyklach) i zadna niczego nie stwierdziła,zadnych klekotów - postaram sie jutro nagrac lepszą kamera silnik
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: piotrek12 w Kwietnia 13, 2011, 22:14:36
Dobry remont silnika na czeskich częściach to koszt rzędu 1000-1500zł. Jak chcesz na polskich to też podobnie. Tak już jest panie kolego z tymi starymi maszynami, się zainwestuje ale ma się przyjemność z tego na lata :)
Nie poddawaj się tak, zrobisz ją, nie musi byc to już zaraz ale zarobisz kase lub coś innego i zrobisz w miare możliwości.
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: D3JG4R4 w Kwietnia 13, 2011, 22:16:57
Dobry remont silnika na czeskich częściach to koszt rzędu 1000-1500zł. Jak chcesz na polskich to też podobnie. Tak już jest panie kolego z tymi starymi maszynami, się zainwestuje ale ma się przyjemność z tego na lata :)
Nie poddawaj się tak, zrobisz ją, nie musi byc to już zaraz ale zarobisz kase lub coś innego i zrobisz w miare możliwości.

Nie chce pisać kto tutaj sie poddaje...

Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Kwietnia 13, 2011, 22:20:53
Dobra,podjeta decyzja juz.

Robie jej maly remoncik tak jak stoi - wymiana linek,doprowadzenie wizualnie do stanu jezdnego i objezdze sezon,dwa i jak silnik padnie zrobie jej porzadny remoncik wtedy - malowanie ramy,etc...   <punk> ale silnik naprawde nie wydaje zadnych takich dzwiekow ,zupelnie nic nie slyszalem na zywo,3 osoby tez nic więc sadze ze to wina mikrofonu  :]
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: muczos w Kwietnia 14, 2011, 19:23:35
Nic nie słychać bo wydechy ryczą na pół wsi  :P
Tytuł: Odp: Moja wyprawa po Czesię.
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Maja 02, 2011, 20:31:31
Na dzien dzisiejszy wyglada tak,ladnie - tylko nadal nie pali. Pojutrze powinien byc gaznik od willego - dalej sie bede bawił. To nie pomoze to czekam na zbawienie  <punk>

(https://http://img62.imageshack.us/img62/6175/img4657t.jpg)
Tytuł: Odp: NATTRAMN - CZ 350
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Maja 13, 2011, 23:14:03
Czesia dostała dziś starszą (1979) przyjaciółkę po nieskończonym remoncie (Wypiaskowana i pomalowana rama,nowy lakier,nowe lagi + kompletne kola - ogółem wszystko co się dało jest nowe)

1979 CZ SPORT 350  :> (Bak chyba z 472.3..?!)

http://img151.imageshack.us/g/img5249l.jpg
Tytuł: Odp: NATTRAMN - CZ 350
Wiadomość wysłana przez: Zysiu w Maja 13, 2011, 23:43:23
Gratulacje  :>javascript:void(0); Sprzęcik ala ADAM SŁODOWY (zrób se sam)  ;]
żeby tylko przy składaniu się nie okazało że czegoś brakuje (zapomniałem jeszcze panu jednego wiaderka części oddać)  ;)
Jednak wierzę że się nie poddasz
A ten kolor to kolor nadziei
Tytuł: Odp: NATTRAMN - CZ 350
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Maja 14, 2011, 08:10:08
No niestety ale brakuje masssy rzeczy - tak na szybko to zegary,kluczyki,oba dekle silnika i w sumie bog wie co ten silnik boli,zaraz ide to rozladowac z samochodu - co jak co ale cena zadecydowała o zakupie. (Chcialem kupic elektroniczny zaplon a kupilem cała cz w cenie zaplonu) <lol>
Tytuł: Odp: NATTRAMN - CZ 350
Wiadomość wysłana przez: mostasz w Maja 14, 2011, 08:46:01
cz 472.4 - ponieważ 472.3 chyba miała lagi bez gum i inaczej zrobione - coś a la stare wsk, i w 472.3 lampa powinna być inna, błotnik też dostałeś taki przycięty? ile cię to kosztowało ?
Tytuł: Odp: NATTRAMN - CZ 350
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Maja 14, 2011, 10:05:39
No więc tak - Sporcik wypakowany z bagaznika (Swoja drogą passat b3 pomiesci spokojnie 2 sztuki CZ 350)

Był w proszku,ale jakoś go takoś na szybko poskładałem - wyglada na to ze jest kompletny poza paroma detalami (Zegary 6v,instalacja elektryczna wydaje mi sie strasznie biedna,przednia lampa,jakies pierdoly typu podnozki pasazera,etc) Generalnie jakby wsadzic silnik to mozna spokojnie jezdzic  <food>

Wizualnie prezentuje sie miodnie:
-rama profesjonalnie odbudowana (piaskowanie+malowanie w bardzo ciekawy sposob(obudowa lampy w tym samym kolorze i wyglada to rewelacyjnie)
-Blachy dwukolorowe,fiolet + czerwona perła na elementach - lakier nie jest bez rys,ale polerka i bedzie jak nowy.
-Wszystkie sruby,laczniki - wszystko jest nowe (no,niektore sruby sa za dlugie,etc)
-Klamki + manetki z jakiegoś sciga - klamki przekladam do swojego,sa rewelacyjne w trzymaniu
-Siedzenie oryginalne w bdb stanie
-Felgi nowe - swieca sie jak psu jajca
Ogółem? świetny materiał na pięknego sporta

Technicznie:
-Rama prosta motocykl z górki jedzie prosto :P
-Instalacja elektryczna sprawia wrazenie niekompletnej,maleńki aku  <lol> Ponoć działała na takim maleństwie
-Elektroniczny moduł zapłonowy (Pójdzie do mojej cz i w sumie dla modułu pojechałem po tą cz)
-Silnik stan hm... Ciezko powiedziec. Facet zaczął remont ale zabrakło mu chęci,włozył we wszystko ponad 2000zl i rok mu to stało w garazu silnik rozebrany,wyglada na to ze ma nowe pierscionki,cylindry gładziutkie,głowice wyglądaja jak najbardziej ok - moze coś z niego będzie  :)
-Wydech przerobiony na jedną stronę , wg włascicela cz pracowała na nim prawidłowo,nie było problemów z duszeniem się,etc
-NOWY gażnik jikov (zrobił z 200km)
-Nowe opony stomil


Plany?
Opcja 1 :

Zrobić to co zamierzałem zrobić:
-Przełożyc najbardziej wartościowe graty do mojej 472.6 (Koła,zapłon,jakies pierdoły)
A reszte sprzedać na części

Opcja 2 :

Przelożyć zapłon,manetki,koła do mojej a sporta powolutku doprowadzać do jazdy (Takie never ending restoration story)


Na razie nie wiem co myślec, zjem coś i idę do sklepu po kartony,posegreguje i opiszę graty i idzie w szopę puki co.

@ Mostaz

Oryginalnie tu nie było gum na lagach.
Błotniki takie przycięte juz dostałem

Koszta całosci to naprawde pare groszy w porównaniu z ogromem nakładów i prac jakie ktoś wykonał przy tym motocyklu.  ;]


Fotki

http://img821.imageshack.us/g/img5273m.jpg/

I na deser moja komórka na węgiel :D

(https://http://img804.imageshack.us/img804/7231/img5314.jpg)
Tytuł: Odp: NATTRAMN - CZ 350
Wiadomość wysłana przez: Zysiu w Maja 14, 2011, 22:05:57
Materiał na motór całkiem ciekawy jeżeli wyrwałeś za ciekawą kasę ale ta fotka to strach się bać
wydrukować postawić przy cukierniczce i tak jak z moim foto dzieci wolą pić gorzką herbatę -cukru nie ruszą  ;]
Tytuł: Odp: NATTRAMN - CZ 350
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Maja 14, 2011, 22:29:46
Ps. Żlobie piwsko hektolitrami i krane w delikatesach :D