Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Paweł_TS w Kwietnia 05, 2011, 19:10:53
-
Z okazji zbliżającego się obowiązkowego badania technicznego dzisiaj rano zabrałem się do roboty. A mianowicie przy okazji wymiany uszczelniaczy w przednich amortyzatorach, postanowiłem skontrolować stan łożysk główki ramy plus oczywiście dokładnie je wyczyścić i przesmarować.
I w tym miejscu zaczęły się schody.
Do rzeczy- miski, które według mnie powinny być mocno i solidnie osadzone w ramie, można wyciągnąć ręką, a przy poruszaniu nimi widać, że mają lekki luz (po prostu nie trzymają się dobrze ramy).
Czy w takim przypadku są do wyrzucenia?
Co radzicie z tym fantem zrobić?
Macie może namiary na kogoś, kto handluje takim czymś?
Z góry dzięki za odpowied¼.
-
Masz wybitą ramę.Ktoś je¼dził z luzem na łożyskach i wytłukło ramę. Nowe miski nic ci nie dają. Napawanie misek i obtoczenie na większy wymiar też nic ci nie da. Dlatego że przy próbie napawania miski popękają,są bardzo twarde. Można napawać ramę,potem rozwiercić to na wymiar. Można,ale jeszcze tego nie widziałem. We¼ pomiędzy miskę a ramę podłóż blaszki z puszki po piwie. Moja TS na tym patęcie przelatała już 25,000 km i luzu nic.
P.S
Znajomy ma krosa wydumkę. Rama jest z Jawy 634. A łożyska w główce ma jakieś stożkowe a nie oryginalne kulkowe. Jak dojdę do siebie to podjadę do niego i dopytam co i jak.
-
j@wa - Dzięki za rzeczową odpowied¼ i poradę.
Mam jeszcze jedno pytanie- czy w takim stanie rzeczy miski kwalifikują się do wymiany?
Chciałbym zaznaczyć, że bieżnie wyglądają ok, nie posiadają wybitych rowków (od kulek).
Poniżej zamieszczam ich foto (wykonane telefonem na garażu w takich a nie innych warunkach).
(https://http://img716.imageshack.us/img716/4179/dsc00776nz.jpg) (http://img716.imageshack.us/i/dsc00776nz.jpg/)
(https://http://img861.imageshack.us/img861/9793/dsc00779r.jpg) (http://img861.imageshack.us/i/dsc00779r.jpg/)
(https://http://img860.imageshack.us/img860/1701/dsc00784a.jpg) (http://img860.imageshack.us/i/dsc00784a.jpg/)
(https://http://img638.imageshack.us/img638/1310/dsc00787a.jpg) (http://img638.imageshack.us/i/dsc00787a.jpg/)
-
Jeśli osadzisz je likwidując ten luz to nadają się do dalszej eksploatacji. Wyglądają całkiem nie¼le.
-
Odświerzam. Patent z puszką po piwie "nie pasi mi". Szukam jakiegoś innego, bardziej ludzkiego sposobu. Poradzicie coś? :-/
-
Przepraszam że post pod postem, ale sprawa jest pilna. Słyszeliście może kiedyś o zastosowaniu w Jawie łożysk stożkowych ze 126p? Coś gdzieś kiedyś obiło mi się o uszy <blink>
-
Jaka jest wartość tego luzu i na których miskach on jest. Na ramie? Dobrze rozumiem?
Jak tak to podaj wysokość scianki tego łozyska z luzem...
-
Chyba dobrze rozumiesz, poprostu rama jest wytłuczona i miski się w niej nie trzymają. Łożyska standard Jawowskie.
-
http://www.loctite.pl/cps/rde/xchg/henkel_plp/hs.xsl/kompletna-lista-produktw-loctite-6520.htm?iname=Loctite+638&countryCode=pl&BU=industrial&parentredDotUID=productfinder&redDotUID=000001FDEB
A jak za drogo to j@wa Ci napisał powyżej. Piwko, a potem puszeczka. Kup stalową to Ci nie wytrzepie tego tak szybko.
-
Można oddać miski do chromowania,na pewno będzie ciaśniej.
-
naspawaj w ramie kilka punktów które potem pilnikiem oszlifujesz tak by bieżnia weszła ciasno. Lepsze niż podkłądki z puszki po piwie i trwalsze
-
holger - to Jawa - niewarto... ;)
Po za tym bedzie ciaśniej, ale czy wystarczająco ciasno. Przy chromowaniu nie masz nad tym kontroli.
Nie wiesz jak jest wybite to gniazdo, czy da sie potem wbic tam taki pochromowany pierścień. Kolega nie opisał problemu dokładnie.
Nie mniej jednak to jest jakiś sposób.
Powłoka ozdobna chromu może mieć jakieś 0.2 do 0.4 mm, techniczna 0.1-0.2 mm. Czyli 0.2 do0.8 na srednicy. A kolega nam do tej pory nie napisał jaki tam ma ten luz. Nie czyta dokładnie jakie pytania zadaje mu się w jego własnym wątku? Olewka? Czy niewiedza? :>
Wątpię w to spawanie.
Ale ludzie ze wschodu już nieraz pokazali, że niemożliwe staje się możliwym... :D
A możesz opisac nam sam proces naprawy dokładniej mienki?
Bo hasełko brzmi ciekawie tylko co dalej. Ile chcesz tego naspawać 2 punkty czy 102?
Jakieś konkrety poproszę...
Robiłeś tak? Widziłes jak ktoś robi? Naucz nas, bo ja sobie tego nie wyobrażam...
Czy masz plan założyć tą ramę na karuzelówke po tym spawaniu? :]
P.S.
Za łebka blachą z puszki zregenerowałem kiedyś łozyska w główce ramy w Janku. Latał - problemów nie było.
Wiem że to popeliniarski sposób, ale na miłość boską spójżcie za ile Demonos goni swą Jawę... temat jest w koszu - nooo chyba że to żart!!! 150,- ja pierdzulę
No bez jaj. Motor za pincet a Wy chcecie setki na remonty wydawać. Silnik skrzynka - rozumiem. Ale nadwozie?
Wymień rame, bedzie porządnie.
Ja taką naprawę ramy na porzadnie szacuję na jakieś 2 do 5 stówek. Gra nie warta świeczki.
Dlatego nie opisałem tu solidnego i porządnego sposobu takiej naprawy.
Sorry, ale takie mam zdanie. <photo>
-
Piotrze wystarczy zrobić 4 -6 drobnych spawów w główce ramy na jej wewnętrznej ściance pod każda bieżnie, odpowiednio oszlifować to pilnikiem ewentualnie mini szlifierką i spełni to swoja rolę tak samo jak blaszki aluminiowe. Mam ramę z 634 luzem i całe te bieżnie i na moje oko jest to w pełni możliwe.
-
Wg mnie podparcie punktowe bieżni lożyska spowoduje, ze bieżnia się wykruszy Danielu.
A jak nie (jest np. wystarczajaco gruba) to poprostu powgniata te spawane punkty miejscowo w metal rodzimy. Nalezy pamietac iż sama spoina jest twarda, ale wokol niej metal ma tzw. punkt przełomu i tam jest "ciasto".
W tym miejscu mówię o łozysku główki ramy, działają duże siły o charakterze udarnym, co potwierdza częste zuzycie tego elementu w sposób typowo miejscowy - wgłębienia, dołki na bieżni. Po zuzyciu tych lozysk kiera zaczyna chodzić w sposób skokowy.
Widzisz- podparcie na całej długosci w rurze ramy nie wytrzymało, a Ty chcesz to naprawić punktowo.
Ze względu na charakter pracy tego łozyska jakoś nie widze tego na dłuższą metę.
6 punktów obrobionych recznie, ile trafi z wymiarem - 2? - 3?. Myslę ze nie więcej.
Sorry - sceptycznie widzę taka naprawę.
Wiem, ze łozyska stozkowe w tym miejscu nie wytrzymuja polskich dziur, a co dopiero kulki. W Harcku zestaw takich łożysk (tam sa własnie stozki) wytrzymuje 2 sezony, czyli jakieś 20- 30 000 mil po polskich drogach. Na całe szczęście rama tam jest kuta i gniazda się nie wybijaja. W tym sezonie mam serie takich napraw, łozyska, wymiana bądz regulacja i wciąż narzekania, bo stuka i stuka. No jak ma nie stukać skoro nasze drogi to istny poligon. :-/
W ten weekend strzelilem z 1000 kilosów z tego podejrzewam że 50 km w powietrzu. No nie da się jeździć! Aż tablica rej. mi odpadła i sie kurna zgubiła... <scared>
-
Witajcie
odświerze kotleta , jako że ostatnio grzebie mocno przy swojej cezecie, to musiałem wybić z ramy te miski , no i jedną rozdupcyłem , ma może ktoś jedną zbędną miskę , bo na necie zakup to prawie 100 zł w mordę jeza
-
kolego nie rób żadnych spawów ani nie "wtykaj " puszek po piwie!!! NORMALNYM rozwiązaniem i fachowym jest zrobienie punktów w tulei ramy punktakiem i złóż te miski na klej do łożysk ( np. LOCTICE 666- czym wyższa cyfra po nazwie tym mocniejszy), poczekaj 1 dzień i z powodzeniem składaj zawieszenie. Natomiast wygląd na fotkach misek wskazuje że są dobre (nie mogą mieć "dołeczków"), a jeszcze jedno- jak coś pospawasz to miska będzie leżała punktowo i to poważny błąd!!!
-
:o
Dzięki za dobre chęci, ale to nie ja jestem autorem i nie mam problemu z luzem,
nie chciałem nowego tematu zakładać , więc podłączyłem się do starego - może mój błąd
ja potrzebuje nową miską bo swoją połamałem przy wybijaniu
-
ma zbędne miski ale z"dołeczkami", jak masz gdzie szlifnąć to ci mogę podesłać