Wolna Strefa Jawa - CZ

Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: czester070 w Lutego 09, 2011, 19:01:39

Tytuł: napawanie karterów
Wiadomość wysłana przez: czester070 w Lutego 09, 2011, 19:01:39
witam czy można napawać kartery w miejscu gdzie czoło walu wyrobiło rowki?
i podtoczyć to żeby czoło ciasno wchodziło?
z góry dziękuje pozdrawiam.
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: Lukass102 w Lutego 09, 2011, 19:43:46
Jakie rowki? Tak ogólnie po obwodzie masz lu¼no czy np. coś wybite przy miejscu na kołek?
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: iroq2 w Lutego 09, 2011, 21:12:09
spawanie aluminium heh cóż za droga impreza i ile kombinowania szczeże to odradzam nie opłaca ci się to lepiej wyrwać kartery ja mam kartery z 2 giego silnika w ładnym stanie do tego cylidry nominalne i głowice praktyczniecały silnik bez skrzyni i kilu pierduł chce sprzedać za 150 zł
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Lutego 09, 2011, 23:00:57
Ja uważam że wystarczy 8 punktów na jednym karterze , koszt takiego zabiegu to około 15zł  - bynajmniej u mnie. problemem może być idealne wyszlifowanie spawów. Spróbować zawsze można.
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: iroq2 w Lutego 09, 2011, 23:18:47
ale nie wiem czy to sie opłaca spawanie alu to drogi biznes
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: Kanter w Lutego 09, 2011, 23:41:25
jak ma jak i czym to niech kombinuje :)
ja musze zapytac u siebie ile taka impreza ogólnie stoi ...
wydaję mi się że lepiej by było zainwestować w nowe kartery...
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: iroq2 w Lutego 09, 2011, 23:51:35
dokładnie
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: Lukass102 w Lutego 10, 2011, 00:02:10
Myślę, że najlepszą opcją jest LOCTITE, np. 641 lub 668.
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: D3JG4R4 w Lutego 10, 2011, 00:10:20
To nie jest takie proste jak sie wydaje...

Myśle że z samym spawaniem sie w 60zł zamkniesz albo i nie... ;]
Było nie było ale dorabiać stożek idealnie pod przegrodę to nie za fajna sprawa i pewno musiał byś za to odpowiednio zpłacić ;]

Ale jak masz sentyment do karterów to możesz kombinować i opisać co i jak na forum. Ja na czytanie tego typu newsów jak na Lato więc z chęcią poczytam twoje wzmagania z odnawianiem karterów ;]


Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: Kanter w Lutego 10, 2011, 00:13:29
To nie jest takie proste jak sie wydaje...

Myśle że z samym spawaniem sie w 60zł zamkniesz albo i nie... ;]
Było nie było ale dorabiać stożek idealnie pod przegrodę to nie za fajna sprawa i pewno musiał byś za to odpowiednio zpłacić ;]

Ale jak masz sentyment do karterów to możesz kombinować i opisać co i jak na forum. Ja na czytanie tego typu newsów jak na Lato więc z chęcią poczytam twoje wzmagania z odnawianiem karterów ;]



Nie tylko Ty :)
moim zdaniem do tej roboty jest potrzebny zapał i precyzja...  Chyba na forum nikt w takie rzeczy się nie bawił prawda?
Lukas masz jakieś doświadczenie z tą metodą?
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: iroq2 w Lutego 10, 2011, 00:19:13
Ale wogóle po co sie bawić w takie jednorazowe pół środki kleić i sie pier**** robic jednorazowo kupic kartery dać nowe czoło zregenerować wał zrobić szlif przeglądnąć skrzynie ewentualnie całą zmienic nigdy pojedyncze wałki i kola zembate. prowadnica wodziki to grosze są ja mam cały silnik w srodku wymieniony została reg wału tłoki motylek prowadnica wodziki i jakies pierdoły asam jeden uszczelniacz vitonowy kosztował mnie 20 zł na wał ;/
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: Lukass102 w Lutego 10, 2011, 00:36:52
Co tu takiego jednorazowego? Podane przeze mnie modele utrzymują elementy współosiowe ze szczeliną do 0,1 i 0,15mm, a są to średnio mocne. Smarujesz jedną ścieżką czoło, wkładasz i masz pewność, że trzyma się i nie będzie się obracało. Wypychasz normalnie ściągaczem, przy następnym remoncie też tak samo zakleisz. Szybko, łatwo i w sumie nawet tanio. Mała buteleczka kosztuje koło 40zł, ale spawanie, czy nowe kartery znacznie więcej. A 5-10ml takiej buteleczki starczy na wiele razy. Metoda skuteczna i pewna. Od jakiegoś czasu już na etapie projektowania maszyn uwzględnia się przy produkcji tego typu kleje, nie wspominając o regeneracjach. Osobiście używałem do łożysk mocniejszego 638 (kasuje luz do 0,25mm) i byłem porażony skutecznością.
Tytuł: Odp: napawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: czester070 w Lutego 10, 2011, 06:23:33
Dziękuje  za szybką i fachową odpowiedz.Chyba użyję kleju loctitle będzie taniej.
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: kamil w Lutego 10, 2011, 07:58:53
Na podsumowanie...

Spawanie aluminium - przykładowe koszty:

#Kapa H-D (evo) - 200 pln, byla z motocykla po szlifie, jeden mały ubytek.
#Korpus skrzyni H-D (shovel) - 300 pln, lekkie pęknięcie.

Przy knedlach jest to OSTATECZNO¦ć, ceny ww. sprawnych części oscylują w granicach 600-1500 pln, więc to się opłaca. W knedlu jest to koszt praktycznie całego dawcy podzespołów.

Loctite jeszcze wporzo, jest tani jeśli we¼miemy sobie 5ml...powodzenia w naprawie!  <cheers>
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: D3JG4R4 w Lutego 10, 2011, 10:07:59

Loctite jeszcze wporzo, jest tani jeśli we¼miemy sobie 5ml...powodzenia w naprawie!  <cheers>

Ja bym życzył powodzenia przy następnym rozpoławianiu silnika ;]
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: FIS w Lutego 10, 2011, 11:15:34
Można prosić fotki uszkodzenia?

Bo widze ze jeden to ceny ma z kosmosu, a drugi Loctite  myli z sam już nie wiem czym.

Chcesz jednoznaczną odpowiedz to zapodaj fotki...
Są jeszcze inne opcje - ale wolę zobaczyć uszkodzenie, aby nie błądzić w ciemnościach.
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: iroq2 w Lutego 10, 2011, 11:49:51
Dla mnie jest to jednorazowe nie wiem ja bym tego nie robił a za 60zł mozna wyrwać dobre połówki które są wielo razowe, a tak trzeba za każdym razem kleić
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: kamil w Lutego 10, 2011, 13:24:13
FIS, daj mi w takim razie namiar na dobrego i taniego spawacza. <cheers>

Cena przy smarkaniu takim, jakie ma tutaj być docelowo byłaby pewnie niższa. Czyli tyle ile za dobre kartery.  :D
Tytuł: Odp: napawanie karterów
Wiadomość wysłana przez: czester070 w Lutego 10, 2011, 14:16:45
 kartery są wybite we wszystkich miejscach gdzie opiera się czoło walu.
Zdjęcie na prośbę fis nie moja ale jest,  nie miałem czym zrobić.

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e39d404107dbde1b.html
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: D3JG4R4 w Lutego 10, 2011, 16:54:42
kartery so wybite we wszystkich miejscach gdzie opiera sie czolo walu.zdjecie na prosbe fis nie moja ale jest niemaialem czym zrobic.

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e39d404107dbde1b.html

Kolego ale chodziło o fotografie twoich karterów !

Co do przesady z cenami to w 100% zgadzam sie z fisem...
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: FIS w Lutego 10, 2011, 19:56:18
Dobra ludziska - moze starczy to. W sumie i tak kosomsu nie odkryje.
Ja poprostu po tych 20 latach niebytu wsrod Jaw nie pamietam za dobrze jak ta zabafka jest zbudowana.
Ok. Zatem na podstawie tego zdjecia domyslajac sie ze luz jest w miejscach oznaczonych czarnym "mazakiem".
Spawanie.
Generalnie - odradzam bo to może kosztowac - może nie 200 ale z 80 napewno.
W sumie koszt to pikuś. Spawanie bloku w tych miejscach spowoduje b. silne odkształcenia. Trzeba by robić potem jego dewiacje.
Spawanie zatem (biorąc pod uwagę fuct ze to Jawa) to pomysł chory.
A cała operacja moze przekroczyć cene dobrego bloku.
Loctite
Produkt Loctite 641 jest jednoskładnikowym, klejem anareobowym o niskiej wytrzymałości do mocowania połączeñ cylindrycznych.
Utwardzanie produktu następuje po odcięciu kontaktu z powietrzem, kiedy znajduje się on pomiędzy ściśle przylegąjącymi powierzchniami metalowymi.
Nie wyschnie - nie ma szans. Za mała powierzchnia.
Z resztą nawet gdyby - czoło i tak samo nie ustawi się centralnie.
Loctite 668 - tu lepiej, ale mam obawy. No, może to i by działało. Pomysł zaliczam do srednich z tendencja do popeliny, ale dopuszczalnej popeliny.

Wiecie co? Biorąc pod uwage ile kosztuje "nowy" czyt. dobry karter - to wszystkie lub prawie wszystkie sposoby beda lekko zahaczały o popeline.

Loctite ciąg dalszy:
-3479
http://www.loctite.pl/cps/rde/xchg/henkel_plp/hs.xsl/kompletna-lista-produktw-loctite-6520.htm?iname=Loctite+3479&countryCode=pl&BU=industrial&parentredDotUID=productfinder&redDotUID=000001FDC6
Link wyjaśnia wszystko - cena - cóż - ale przynajmniej nie odkształci jak przy spawaniu.
Wypełniasz AL1 - było coś kiedyś takiego - to jest firmy loctite lub teroson - jakoś nie moge znale¼c.

Alum-weld -
http://allegro.pl/aluminium-lutowanie-spawanie-gratis-i1436771673.html
Tego co prawda nie sprawdzałem (choć mam w domu) - mechanicznie pewnie nie ma rewelacji, ale jako wypełniacz... może sie nadac.

Ale mimo wszystko ja pokusiłbym się o:
Poxilina - swietna (wbrew pozorom) wypełniasz - obrabiasz mechanicznie (na tokarce) i finał. Działa.
No i 10 złotych w kiosku...   ;)
Moja kapa w Harcku tak została naprawiona z reszta - przez Mariusza bodajże z tego forum.
Zrobilem tak z 20 000 km. I Harcek poooszedł do ludzi - z rego co wiem - nadal trzyma.
Zatem ja doradzam ten sposób - ze względu na KOSZTY ~ TRWA£O¦ć.


Kamil - pare lat temu placiłem za wypełnienie TIGiem powierzchni okolo 2cm kw. - 14 złotych. Dziś robię to sam - właśnie TIGiem i nie muszę myśleć ile to kosztuje.
Z resztę kapa w chromie do EVo kosztuje coś koło 350 - więc po co spawać za 200, obrabiac i potem malowac i mysleć - pusi? niepuści?... chore.

P.S.
Aha - żeby nie było -kupujacy wiedzial jak ta kapa została naprawiona - zszedłem mu parę stów z ceny.


______________________________
EDIT: diablos29 - pewnie i prościej, tylko połączenie to musi byc szczelne. Jak pełne czoło to zapewni - to tak.
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: diablos29 w Lutego 10, 2011, 20:01:47
A nie prosciej kupic pełne czoło wału?
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: kamil w Lutego 10, 2011, 20:17:29
Co do cen, podane oczywiście z obróbką (w przypadku kapy do evo również lekkie prostowanie).  :)

Wnioski z tej dyskusji są jednoznaczne. Nie ma sensu "rze¼bić w gównie", lepiej kupić część sprawną, wyjdzie taniej (zdrowia też trochę zaoszczędzimy). Poxilina jako środek tymczasowy - z tego co FIS napisał...jak najbardziej (w syt. awaryjnych).  <cheers>
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: FIS w Lutego 10, 2011, 22:13:12
jawsim - taka mała prosba - nie smiej się z rzeczy których nie widziałeś lub nie próbowałes robic. Jak nie wierzysz to zapraszam - potoczymy...
Beczki od piwa po placu też..
Przyjedz - zobaczysz, przekonasz się, a może też czegos się nauczysz. Np. jak centrować wał.
.
.
.
.
Ostatnio robilem skrzynke biegów do sześćsetki - też mimośrodowo.
Ja wiem ze Ty to bys zaraz 1000 obrotów włączył i szukał tego na topoli, wystarczy 80 - 120 i pójdzie.

Oczywiscie ze najlepsza jest wymiana, najlepiej na całą jeżdzącą CZ - najlepiej od Ciebie.  :> ;]
Chłopak chce naprawic - to mówie jak - kupić se może zawsze - a może on ma ochote na zabawe i włażenie na topole?
I jeszcze:
Po za tym - on wie, że może to kupić nowe - nie wie tylko jak naprawić - taka subtelna różnica.
Czoło wału wiruje? - chyba wibruje.  Ale "topola" napisałeś dobrze.  <thumbup>

Na sredniej klasy tokarke wchodzi koło 19' z opona - toczyłem kiedyś junakowskie - i zepsułem - pamietam...  <lookaround>

P.S.
Tak jawsimie - tylko że frezowanie kosztuje 100-150 za godzine a toczenie 50-80.
Obróbka toczeniem jest szybsza i dokładniejsza. Wylączajac obrabiarki CNC (one sa bardzo dokładne) tylko że godzina ich pracy kosztuje 200-250 zeta. A nie kazdy na tate tokarza lub tajne dojścia.

¬le Ci się wydawało Jawsimie - kartery się toczy (przez erą maszyn CNC) - ze wzgledu na cene.
Boooo - skrzynię korbowa musialbyś wytaczać, a to droga i powolna obróbka na frezarce klasycznej.
Po za tym często musisz w gnie¼dzie pod łozyska wykonać rowek pod Seger - jak? na frezarce klasycznej? Zastanów się czasem zanim coś napiszesz...

I przykladowa maszyna na jakiej to można zrobic.
http://www.maszyneria.pl/tokarka,uniwersalna,tud,50,550.html

EDIT: Jerry - też się zgodzę - lepiej kupić.
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: Jerry w Lutego 10, 2011, 22:28:33
Swego czasu zawiozłem sobie karter to napawania właśnie w tym miejscu. Do firmy robiącej w aluminium. Należy pamiętać że karter to nie czyste aluminium a jego stop. Gościu zabrał karter po ok godzinie przytargał z powrotem. Stwierdził że się nie da. Kilka glutów położyli, które i tak jak zacząłem pilnikiem skrobać to odpadły <lol>.
Z drugiej strony po pewnym niedużym dzwonie pękł mi karter i jako, że miałem znajomości w innej firmie dałem do pospawania pęknięcie. Elegancka spoina, równiutka i ogólnie super (choć sporo jaśniejsza od samego karteru). Poskładałem silnik przejechałem kawałek i znów pękło idealnie po spawie. Za dwie dychy kupiłem kartery i choćby mi ktoś miał za darmo to pospawać to podziękuję. ¯eby to był sprzęt z początku zeszłego stulecia i w PL byłyby 3 pary takich karterów to może i warto rze¼bić, przy takiej dostępności części jak do Jawy lepiej poszukać karterów (przynajmniej na dzieñ dzisiejszy).

Ps.
Nie twierdzę że się nie da, opisałem własne doświadczenia na tym polu, ktoś inny pewnie by dał radę - wtedy tego Kogoś nie poznałem ;)
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Lutego 10, 2011, 23:36:45
Lepiej kupić. Ba!
¯eby tak pójść do sklepu za rogiem albo i do Wawy pojechać a tam na półce leży.
Leży?   Nie leży?
Nie leży  <sadwalk>
Już dziś nowy karter jest rarytasem.  Używany? Ciekawe kto dobre kartery sprzedaje?
Kupię. Taki do 638.

Niedługo "na żyletki" lub blaszki  z puszek po piwie  będzie to się składało... jak kiedyś  <scared>
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Lutego 10, 2011, 23:49:29
W Libercu w Czechach są nowe oryginalne kartery. Widziałem na żywo od 250 tki więc do Ts pewnie też są. zapytam się jak będę w marcu.
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: D3JG4R4 w Lutego 10, 2011, 23:50:34
Jak ktoś dobrze wtopi a nie po gluta i kartery w trakcie wychładzania się po spawaniu nie pękną to nie ma dziada we wsi aby mogły potem pęknąć...
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: iroq2 w Lutego 11, 2011, 00:46:02
klejenie poxyliną klejami itp przypomina mi cerowanie skarpety starej smierdzącej nie pranej 30 ci lat sam chyba wypiernicze dobre kartery na złom bo nikt chyba nie chce do cz 6V kupić w sumie prawie kompletnego silnika
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: mostasz w Lutego 11, 2011, 01:13:31
a wał do tej 6V masz sprawny czy do regeneracji ?
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: iroq2 w Lutego 11, 2011, 01:17:32
do regeneracji
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: Kanter w Lutego 11, 2011, 09:53:40
Panowie z częściami takimi jak kartery nie jest ¼le... Wystarczy dobrze szukać...(tak jak mówił Jawsim)
Problem jest częściami unikatowymi że tak powiem... (gmole itp)
Kolega chciał naprawić to niech naprawia :) podsunęliście mu pomysły jak to zrobić itp. zrobi złoży silnik i po jakimś czasie powie nam co i jak czy się nadają te pomysły czy nie ;)
Pozdro
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: D3JG4R4 w Lutego 11, 2011, 11:40:36
Panowie nie kłóćmy sie i nie odbiegajmy od tematu dyskusji !

Są ludzie i ludzie i trzeba to uszanować bo jedni po prostu wejdą na allegro, klikną i kupią pierwsze lepsze kartery i na nich będą składać silnik a drudzy będą starali się zbliżyć swoje kartery jak najbliżej do stanu ich używalności...

I są 3ci którzy nie patrząc na to że coś mija sie z celem pokleją to poksiliną.

Ja jestem w tym przypadku nie bawił bym sie w naprawianie tego bo już to raz przechodziłem i wiem że nie warto bo jest to miejsce które musi być idealnie zrobione a zrobienie tego kosztuje.

Ale nagrzewanie karterów prawie do temperatury ich topnienia a w miejscu spawania do temperatury większej nie jest dla nich zdrowe gdyż aluminium sie odkształci i z wiedzą użytkownika czester070 można tylko pogorszyć a nie polepszyć.


Nie ma po co sie sprzeczać czy bić piane ale ludzie są tacy co chcą z za przeproszeniem gówna bicz ukręcić a potem ręce do bozi...

Dodam od siebie tyle że za używane kartery w bardzo dobrym stanie kupisz możliwe że znacznie taniej niż wyniosą koszty regeneracji tych które masz teraz.

Pozdrawiam !  <cheers>
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: SZAJBUS_SzeF w Lutego 11, 2011, 17:33:46

P.S.
Tak jawsimie - tylko że frezowanie kosztuje 100-150 za godzine a toczenie 50-80.
Obróbka toczeniem jest szybsza i dokładniejsza.

Przepraszam za  <offtopic>

Mógłbyś FISie uzasadnić swoją wypowied¼? Dlaczego toczenie jest dokładniejsze? Toczyłem i frezowałem nie raz nie dwa i nie jeden przedmiot. Z moich obserwacji i z mojej nauki obsługi frezarek i tokarek nauczyłem się że dokładność zależy tylko i wyłącznie od jakości narzędzi (noża czy frezu i reszty sprzętu) oraz od tego jak operator maszyny się do tego przyłoży i ile poświęci temu czasu. Powierzchnie toczone i frezowane w tym zakładzie gdzie uczyłem się obsługiwać te maszyny były jednakowe - zajebiście gładkie. 
Tytuł: Odp: naspawanie karterow
Wiadomość wysłana przez: FIS w Lutego 11, 2011, 18:06:27
Oczywiscie Szajbusie - już mówie:

Ggneralnie masz 100% racje. Jest jak piszesz.
Ale, booo zawsze jest jakies ale...
W tym akurat przypadku musisz wykonać promieñ o wielkosci okolo 3mm na przejściu karteru pomiędzy ściankami.
Dalej - tam jest rant ograniczajacy czoło wału. £atwiej jest go wykonac na tokarce.
A na frezarce musisz to wytoczyć - wytaczakiem (to powinienes wiedzieć) to z reguły nóż tokarski zamontowany do wrzeciona frezarki za pomocą specjalnego regulowanego przyrzadu. Jest to proces długotrwały, dość skomplikowany i mało wydajny. Narzędzie jest mało sztywne wiec drży - co skutkuje kijowa powierzchnią i podobną precyzja. Zatem co tez za tym idzie - na raz za duże nie zbierzesz..
Na frezarce, aby przybrac (zmienic wartość wymiaru) musisz zatrzymać i wycofać narzędzie, łatwo się tez pomylic.

Tokarka:
ma kilka zalet ( w tym przypadku akurat) zamocowanie jest proste (umozliwia wycentrowanie detalu w maszynie)
nóż tokarski można ustawic pod dowolnym katem. £atwo go kontrolowac, toczyć ewentualny skos (licując tymsamym) do powierzchni odlewanej. Mozna na bierzaca zmieniac wartosć skrawanego materialu. Same zalety.

Podsumowujac - ta akurat obróbka aż sama prosi się o tokarke. I ze wzgledów ergonomicznych - bedzie na tokarce dokladniejsza.
Nie mniej jadnak - tokarka i frezarka posiadaja podobne dokladności - ogólnie rzecz ujmujac - tu masz racje.
Chyba jasno się wyraziłem...mam nadzieje.

Aha - i pamietaj - mówimy o frezarce klasycznej - nie o CNC.
CNC to inna bajka. Z ta maszyna mało co się może równac - chyba tylko obróbka elektroerozyjna.