Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Eksploatacja => Wątek zaczęty przez: Chrupa w Sierpnia 09, 2006, 12:53:46
-
Witam,
Mam taki problem, jeżdżę na Cz 350. W motorku w poprzednim sezonie bym robiony remont, regeneracja wału, szlif cylindrów, nowe tłoki, pierścienie itp. Problem w tym, że zostały założone polskie tłoki /remont nie był robiony przezemnie/. Od paru osób w tym dwóch mechaników, od razu dowiedziałem się, że polskie tłoki jak się dobrze nagrzeją to puchną i jest wtedy odczuwalny spadek mocy....i z czasem przy takiej je¼dzie to mogą się zatrzeć.
Niestety, okazało się to prawdą i podczas jazdy w tamtym sezonie, gdy wracałem do domu, czułem, że motor jest słabszy, ale nie miałem daleko, więc chciałem dojechać......nagle jakiś zgrzyt, i silnik zgasł. Byłem prawie pod domem wiec go po 20min odpaliłem i dojechałem (około 1km). W celu sprawdzenia, co się stało, (bo byłem ciekaw) na następny dzieñ zdjąłem cylindry i na jednym tłoku była szrama typowa dla zatartego tłoka tyle, że dużo mniejsza (1cm szeroka i około 2cm długa). Od tamtej pory nie je¼dziłem nim daleko. Wraz ze wzrostem przebiegu można było coraz dalej je¼dzić. Motor ma zrobione 3600km od remontu. I teraz ma takie objawy: jak jest chłodny silnik to Cz je¼dzi bardzo dobrze, a jak się zagrzeje, to podczas przyśpieszania, powyżej 3tys. obrotów zaczyna coś dzwonić w silniku. Podejrzewam dalej o to te wredne tłoki i się boję aby znów nie zatarł się któryś z tłoków……
Teraz nie wiem czy lepiej wymienić tłoki wraz z pierścieniami na czeskie, i znów docierać (przez około 1000km) czy je¼dzić dalej tak jak jest i liczyć ze się wkoñcu rozje¼dzi!???
Z góry dziękuję, za jakie kolwiek rady w tej sprawie.
-
u mnie tez dzwonilo na wysokich obrotach. A powodem byl brak uszczelki pod glowica.
A co do tlokow, to ja tez mialem problem z przytarciem. Z ta roznica, ze po przytarciu prawego tloka stukal on na wolnych obrotach na zimnym silniku. Po rozgrzaniu silnika bylo wszystko ok.
-
Ja na polskich śmigam i jest dobrze.
Jak CI się chce to zdejmij cylindry i drobnym papierem (ok 400) zeszlifuj miejsca zatarcia. Jak Ci się nie chce to olej to i je¼dzij spokojnie a wszystko się ułoży.
Co do dzwonienia to może to być pęknięty pierścieñ (więc radzę spojrzeć).
Podsumowując: sprawd¼ pierścienie jak całe to ostrożnie docieraj i będzie dobrze.
<punk> <punk>
-
kurcze przyznam ze mnie ten temat troche zmartwił poniewarz ja tez jestem posiadaczem polskich tłoków, zakupionych na agmot. Mało tego moja jawcia tez jest na dotarciu i dzisiaj własnie czułem ten spadek mocy kiedy juz jechałem odstawic sprzeta i sie zastanawiałem czy to mi sie tylko wydaje czy cos jest nie tak, ale mówie na dwa gary chodzi no to jade... a silnik był cały gorący i to nie tylko na cylindrach. chyba zaczne ostrozniej docierac moje cacko albo pomysle nad wymiana tłoków, tylko zastanawiam sie czy od tak mozna sobie wymienic tłoki, to to nie tylko tłok dociera sie do tuleji w cylindrze ale tulej tez chyba do tłoka (miałem szlif cylindrów) no i boje sie ze po wymianie pierscienie i tłoków moga byc jakies problemy... Wypowiedzcie sie prosze...
-
Tłok jest aluminiowy zatem dociera się szybciej niż cylinder, zatem jeżeli masz mały przebieg spokojnie możesz wymienić tłoki na czeskie. Problem zaczyna się dopiero przy mocno wypracowanej tuleji w cylindrze, ale nawet wtedy w awaryjnej sytuacji można wymienić tłok- wszytsko się znowu z czasem dotrze, może jednak głośniej pracować po takiej wymianie.
-
no dobra ale czy w takim razie jest potrzeba takiego zabiegu? w sensie czy te polskie tłoki jak sie nawet dotra to tez beda tak puchły? czy bedzie sie na nich dało spokojnie jezdzic? czy moze lepiej odrazu wyminiec je na czeskie? POZDRAWIAM
-
ja ten problem rozwiazałem przed szlifem i kazałem zrobić troszke lu¼niejsze tłoki teraz je¼dze bez problemów nawet na długie trasy, osobiście polecam ten patent tym co beda robić szlif i wkładać polskie tłoki
pozdro ;)
-
a moze jest ktos na forum kto jezdzi na polskich tłokach? i kto robił normalny wymiarowy szlif pod te tłoki? jesli tak prosze o wypowiedzenie sie jak sie sprawuja po dotarciu czy wyzej opisywane dolegliwosci dalej sie utrzymuja? POZDRAWIAM
-
Ja mam polskie. Nie narzekam. Co prawda szlif był robiony w czechach na czeskie tłoki, które to (z własnej winy po ok 1500km) musiałem wymienić i z braku kasy kupiłem polskie zamienniki. Zrobiłem na nich już ponad 30 000 km. MI raz te tłoki "spuchły" ale po dotarciu już nic się nie dzieje. Moim zdaniem nie ma sensu teraz wymieniać tłoków na czeskie lepiej spokojnie dotrzeć te polskie a kasę zainwestować w coś innego.
Z innej beczki: na wiosnę mój brat pasował nowe (polskie) tłoki z 3 szlifu na drugi szlif cylindra (jeżdżony), spasował troszkę ciasno więc docieranie to: początki na 1 biegu po polach, gdy już mógł wbić 2 bieg zaczął sie po mieście bujać, potem 3 z lekkiej górki itd. Teraz fajnie mu moto chodzi i nie ma problemów, choć z początku też trochę mu puchły.
Pozdro
-
Mam Polskie tłoki.
Do nich był robiony drugi szlif cylindrów.
6 500 km zrobione na tym.
Nic sie nie rozsypało...
I musze chyba rozebrać. Bo coś mi stuka tam. Tzn wydaje mi sie że błędem było zakładanie do nowych tłoków używanych sworzni. Za lekko weszły i chyba sopbie jakiś luz wypracowały :-/
-
moze to głupie pytanie...ale czy dotarłes go poprawnie po remoncie?
-
Ja rok temu zrobiłem kapitalny remont silnika i mam założone polskie tłoki.Po 700 km przebiegu przegoniłem go w granicach 90km/h , spóchły i zablokowało silnik.(wyższa temperatura jest też przez zaplon parametti-miałem taki).Jak ostygł pojechałem dalej.Po zdjęciu cylindrów nie bylo tragedii i zlożyłem .Teraz mam przejechane na nich ponad 3tys.km i jest dobrze.Nie puchną nawet w mieście przy dużych temperaturach i nawet silnik cicho chodzi.Polecam docieranie 1500-2000km.
-
ja tez jezdze na polskich tlokach, zrobilem na nich jakies 2 500 Km i jest dobrze, podczas remontu chcialem kupic oryginalne czeskie ale jak zapytalem sprzedawce jaka jest roznica miedzy tymi tlokami i skad moge miec pewnosc ze sa one oryginalne czeskie niestety nie uzyskalem odpowiedzi :] odpowiedziano mi ze to sa czeskie i juz <scared> po przemysleniach stwierdzilem ze jednak kupie polskie
Aha ja osobisice nigdy nie mialem takiego zjawiska zeby tloki mi spuchly i silnik stanol ale odczuwam spadek mocy na goracym silniku, pamietam jak kiedys kupilem caly zestaw poslki do jawki 50 to mialem inny przypadek, poprostu po kilku miesiacach jazdy tlok i pierscienie ( a moze i cylinder ) puszczaly juz kompresje i jawka bardzo osłabla, wymienilem pierscienie i znowu nabrala mocy
-
Dawno temu jak miałem ogarynkę 200, jechaliśmy sobie z kumplem chłodnym wieczorkiem, prędkość turystyczna- 40km/h.. jedziemy jedziemy i bum w silniku :'( , no to stajemy, motorynek ostygł jedziemy dalej, ale cóż się okazało-- szlim jak burza 70km/h z tendencją -> <lol>, po odręceniu głowicy i zdjęciu cylindra metrową brechą <lol> okazało się, że pękł pierścien i porysował cały cylinder <eek>, no ale cóż nadszedł czas na założenie nowego zestawu naprawczego made in Poland :> - tłok, pierścionki, cylinder itp. Przy docieraniu nie było żadnych problemów z puchnięciem.
Równiez w Tsce jak robiłem szlif cylindrów założyłem polskie tłoki i przez okres docierania- 2000km nigdy nie stanęła z powodu spuchnięcia, co prawda był moment, że coś stawała ale to zaraz po odpaleniu na pych, gdyż z kopa nie chciała zaskoczyć prezez godzinę <lol>.
Wszystko zależy jak się spasuje tłok z cylindrem, jeżeli ktoś zakłada tłok, który ledwo przemieszcza się w cylindrze i po odpaleniu odrazu wsiada na moto i je¼dzi popełnia podstawowy błąd, moto powinno sobie popyrkać na wolnych przez minimum 2h oczywiście z przerwami na ostygnięcie ;-) , dopiero po tym czasie można zacząć normalne docieranie w jeżdzie :) .
-
Tłok z cylindrem nie jest pasowany dowolnie - ja chcę luziej a Ty chcesz ciaśniej. Pasowanie jest jasno określone w instrukcji montażowej danego silnika i tego należy się bezwzględnie trzymać. Jeżeli pasowanie będzie za ciasne to dojdzie do zatarcia w okresie docierania, jeżeli za lu¼nie to silnik zacznie stukać po dotarciu.
Po drugie. Silnik dwusuwowy bardzo nie lubi chodzić bez obciążenie. Dlatego jego praca 2h żeby się dotarł nie jest najlepszym pomysłem. Pozatym nie ma on wtedy chłodzenia i bardzo łatwo (pomimo pilnowania temp. cylindrów) o jego zatarcie.
-
Masz rację @Johnnyco do pasowania, lecz w metodzie opisanej przeze mnie chodzi o wstępne docieranie na postoju- inna szkoła docierania silników :) , nie ważne czy dwusuw czy cztero, zawsze trza dać silnikowi pochodzić bez obciążenia... ;] , wiadomo, że przez 2h silnik się nie dotrze, ale części się ułożą z leksza.
-
Zgadzam sie z JOHNNYM co do docierania.Nie powinno się docierać silnika na postoju.Najlepiej w czasie jazdy(chłodzenie,odpowiednia mieszanka,spokojna jazda)
-
Jasą sprawą jest że świeżo poskłądany silnik musi trochę pochodzić ale na pewno nie 2h. Owszem niektóre silniki tak są docierane w czasie produkcji, ale to jest robione w fabryce na specjalnych stanowiskach do docierania statycznego, gdzie kontrolowane są warunki i parametry pracy slinika. Długotrwała praca silnika 2T na biegu jałowym, może przynieść więcej złego niż dobrego i należy jej po prostu unikać.
-
Panowie odświeżam, wrzucam fotki polskich tłoków które dostałem odrazu przy robieniu szlifu. Przejechałem na nich 3 tys km.
Tłoki po pierwsze:
-zostały ¼le pokołkowane, a mianowicie zamek jednego z pierścieni wypada na wprost okna wydechu, przez co zamki pierścieni zostały zaokrąglone, a pó¼niej wyłamane.
- nie posiadały na pierwszy rzut oka oznaczenia na który szlif są to tłoki, dopiero po 2 demontarzu okazało się że wymiar tłoka podany jest od środka na ściance tłoka.
Miałem tutaj założony wątek o tym że moja niebieska maszyna nie idzie więcej niż 100 km na godzine, i te tłoki chyba wyjaśniają dlaczego tak jest, kupuje nowe tłoki, gotuje zakładam i zobaczymy jak będzie. Mam nadzieje że te nie będa przepuszczać.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/13fa7a279ffc61ac.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b38dbd3e0451f9ff.html
-
Ja pierdziele tak mocno okopcone tłoki <eek> kup tłoki almotu zagotuj z 2 - 3 razy i daj oby dwa tłoki z cylindrami do szlifu . Ja dałem tylko jeden tłok do szlifu i zauważyłem że w jedym cylindrze tłok chodził cziaśniej a w drugim lużniej .
-
Tak sobie czytam caly ten watek i zastanawiam sie czemu tak malo osob zamawia tloki od P.Ruszczyka?
W sierpniu robilem remont i zamowilem kompletne tloki od P.Ruszczyka oczywiscie wg zapewnien P.Ruszczyka ze tlkoki sa czeskie,i z cylindrami do szlifu,zadnego gotowania,zadnych obaw o spuchniecie.mieszanka na dotarciu 1;30,
silnik chwile popracowal na wolnych celem regulacji gaznika i dalej w robote,po ok 1500km predkosci na trasie byly rzedu 100kph.
-
Potwierdzam. Kupowałem na jawaczęści.pl czyli też Ruszczyk.
Bardzo dobra jakość wykonania i materiału.
W czasie docierania ani razu nie spuchły.
Pełna satysfakcja.
:)
Nie oszczędzajcie na częściach kilku złotych bo potem szkoda nerwów i waszej roboty.
Lepiej dopłacić i kupić od razu dobre niż za grosze kupować chiñskie badziewie albo jakieś rzemieślniczo-garażowe wypociny.
Fotki tłoków do żeliwniaka:
http://picasaweb.google.com/lh/photo/FDWpA1ztdVZv6OMTU6C6bg?authkey=Gv1sRgCL2S8dfw24D09AE&feat=directlink
http://picasaweb.google.com/lh/photo/_-iNzHQFDDRx-DDO9cWn4A?authkey=Gv1sRgCL2S8dfw24D09AE&feat=directlink
-
Jest jedno ale: jakie ludzie dają pasowanie tłok/cylinder przy szlifie?? Każdy daje 6 setek luzu, a jeśli dobrze z Modjem liczylismy to fabryka dawała na 3 setki.
A tłoki oryginały i tyle, szkoda roboty, nerwów.
-
Wtrące 3 grosze jeśli można nie zastanawialiście się dlaczego te tłoki wyglądają jak wyglądają , wychodzi na to że nawet gotowanie w oleju wcześniej tu nie pomoże , bo one nie spuchły nie widać śladów tarcia a raczej wygląda to na błąd w doborze tłoka do cylindra a wiele wiele za mały , kołki to inna kwestia ale tu wygląda jak by cała kompresja szła w dół czyż nie. Wogóle te tłoki to bardzo rzadki widok.
-
Grom masz 100% racji, kompresja spierdzialeła do dołu, zaden tłok się nie przytarł ani nic. Gotowanie tłoków napewno pomaga, jeśli chodzi o ich puchnięcie. Tylko że tu prawdopodobnie ¼le zostało dobrane pasowanie cylinder/tłok. Jawsim podał mi szybki spsób jak sprawdzic czy tłok jest dobry:
Ustawiamy cylek na stole na grubej szmacie "do góry nogami'', następnie bierzemy tłok do właściwego cylka smarujemy go olejem i wkładamy tak jak ma pracować w cylindrze, jeśli tłok jest dobry bardzo powoli będzie sie przesuwał w cylindrze bąd¼ też się zatrzyma. Moje tłoki te stare odrazu poleciały do środka.
A jeszcze coś kupiłem na allegro kilka gratów do jawy były tam też nowe tłoki do jawy TS na drugi szlif. Po zmierzeniu mikrometrem wiecie jaki był wymiar? 58,00 mm cZyli nominał, a na denku tłoka wybita 2.
Jeszcze jedno pytanie jeśli cylki mam na drugi szlif, teraz kupie tłoki na drugi szlif, wygotuje je czy nie muszę robić szlifu?
-
Jak je wygotujesz to sprawd¼ je tą metodą na opadanie i będziesz wiedział :]
Swoją drogą to ciekawy patent ;]
-
Tłoki to jedna sprawa.
Ale żeby nie było takich przedmuchów muszą być też dobrze dobrane pierścienie.
Ja się nie bawiłem w szlify, bo policzyłem ile mnie to wyniesie i że nigdy nie ma pewności czy ktoś to dobrze zrobi.
A trafiły mi się cylindry nominały z dawnych lat. Normalnie białe kruki :>
Dokupiłem nominalne czeskie tłoki i pierścienie u Ruszczyka.
I rzeczywiście próbowałem tą metodą którą opisuje ElMalin.
Luz pierścieni też sprawdzałem wsuwając je do cylindra, Był bardzo minimalny.
Po złożeniu wszystko ciężko chodziło. Miałem obawy czy jak się nagrzeje to się nie zakleszczy.
Nawet kopka ciężko chodziła.
Ale dało radę.
Ustawienie ga¼nika na bogatą mieszankę.
Pierwsze odpalenie na kilka minut do zagrzania się silnika, z duszą na ramieniu.
Potem pierwsza jazda po osiedlu. Cały czas sprawdzana temperatura i wsłuchiwanie się w pracę silnika.
Im więcej przejechane tym mniejsze ryzyko że się coś wydarzy.
Robienie szlifu to zawsze loteria.
Ale nie twierdzę że się nie da.
Musi być to po prostu dobrze zrobione.
-
Mieszkam teraz w akademiku, jest tam kilku MZ-ciarzy. Przy ostatniej imprezie jakos tak sie zgadaliśmy na temat tłoków.
Jedem z nich opowiadał że kupił polski tłok i go gotował i je¼dzi do tej pory i nie narzeka.
Inny że innych jak DDR tłoków nie założy. Ale najciekwasze było to że koleś robił szlif w tym samym miejscu co ja, i kupił tłok DDR, zrobili mu szlif i ma to samo co ja. Spadek mocy i problem z osiągnięciem V-max. Rozebrał Etke i przywiózł tłok. Był idetyczny jak ten mój, czyli teraz widać jaka jest jakość wykonanego szlifu.
A jeszcze jedno, napisałem że pierścienie, a raczej ich zamki zrobiły się okrągłe, w wyniku kontaktu z oknem wydechu. O ile mi wiadomo to nawet polskie pierścionki po kontakcie z oknem straciły by zamki bo są twarde.
-
Teraz jeśli kupisz tłoki to nie takie chop siup o czym się przekonałem już parę razy, najlepiej jak byś z mikrometrem jechał do sklepu i mierzył tłok pod twój cylinder, niestety jakość wykonania pozostawia wiele do życzenia inna metoda to kupić 3 wymiar naprawczy tłoków i szlifować od nowa , bo szlif cylindra musi być wykonany pod wymiar tłoka a nie na określony wymiar bo jak pisałem tłoki mogą się między sobą różnić i tyle.
-
To moze i ja od siebie coś dodam.
Zacznijmy od początku.
Robimy remont...
Patrzymy do danych producenta i określamy jaki ma być luz tłok-cylinder.
Ta wiedza nam jest bardzo potrzebna. Ten luz to nie 0.06mm.
Powinniśmy wiedzieć jaka jest tolerancja, czyli np. luz ma wynosić 0.05 - 0.07mm.
Nie znam luzu dla Jawy - może go ktoś tu poda (najlepiej z wartością tolerancji).
Dalej:
Tłok jest takze wykonywany z odpowiedią tolerancją. Czyli:
np. 1 szlif i grupa selekcyjna "b".
Grupa selekcyjna to nic innego jak odchyłka wymiarowa srednicy tłoka.
Czyli grupa selekcyjna "b" jest następnym wymiarem dla tego samego szlifu po grupie "a".
Tu przykład:
http://www.allegro.pl/item759896411_jawa_ts_350_nowy_oryginalny_tlok.html
Ja na waszym miejscu dobierałbym dwa identyczne tloki...
Tłoki posiadają tekże swoje odchyłki dla otworów pod sworzeñ, a więc należy dobierać wszystko (choć Jawa może już raczej tego nie mieć - dotyczy to raczej silników 4 suwowych).
Jak mamy już dwa tłoki dobrane co do:
1. szlifu względem cyl. - 1,2 czy 3 szlif w zal. który z nich wyda do cyl.
2. grupy selekcyjnej - poprostu identycznej (tak robić najlepiej)
Udajemy się do zakladu który wykona nam usługe wytaczania i honowania cylindrów.
Tam prosimy Pana aby nam te nasze tłoki zmierzył (tłok mierzy się w dolnej części płaszcza w płaszczy¼nie prostopadłej do osi sworznia) Pan poda nam dokładna średnicę tłoków i bedzie ona wynosić na przykład 75.74 (przykład Junak III szlif). Mówimy zatem Panu aby nam zrobił to tego tłoka luz z tabeli tu na przykład 0.06 i dodajemy -"Proszę się trzymać dolnej granicy tolerancji czyli zrobić 0.05-0.06. Na koñcu pytamy:
"Czy możliwy jest u Pana pomiar tej wartości przy odbiorze?" Chciałbym sobie poprostu (zanim zapłacę pieniążki) zobaczyć jakiej jakości robota została wykonana. Pan widzi że znamy się na robocie i nie dość że się przyłoży to istnieje też duza szansa ze założy nam nowe kamienie do honownicy. Przy odbiorze prosimy o wyzerowaną!!! (to ważne) średnicówkę, bierzemy sobie karteczkę ze swoimi średnicami tłoków dodajemy ustalony wsześnij luz i mierzymy... na 3 wysokościach średnicę tulei cyl. w 2 płaszczyznach równoległej i prostopadlej do osi sworznia (razem 6 pomiarów). Jak jest git do płacimy, jak nie to Pan ma problem. Najczęstrze wady to stożek lub baryłka. Owal prawie się nie zdarza.
Ludzie: gotowanie tłoka to ostateczność! Tu ważne jest w czym i jak długo. Chcecie zrobić dobry remont? - odpuście sobie ten proces.
Ktoś tam napisał, że tłok dociera (zuzywa się ) szybciej od cylindra bo jest miękki - bzdura!!!!
W każdym tego typu pasowaniu ("miekkie-twarde") zużyciu ulega część "twarda". Dlaczego? - zapraszam do literatury, Wiesław Kozaczewski
"Teoria samochodu. Konstrukcja złożeñ tłok-cylinder silników spalinowych".
Na koniec.
Nie wkładajcie do swych silników gówna - gówno włożycie i gówno to będzie nie silnik.
Patrz - wyroby Made in China.
-
Nie wkładajcie do swych silników gówna - gówno włożycie i gówno to będzie nie silnik.
święte słowa Fis, tym bardziej ze polskie tłoki ze sworzniami, pierścieniami i wszystkim kosztują 70zł na allegro ( ba to jest cena za dwa ) a u Ruszczyka za dwa same tylko tłoki zapłacimy 90zł i sa to zapewne czeskie tłoki innej jakosci i nie wymagające az tak karkołomnych działañ i zabiegów, . lepiej chyba wydac te pare groszy wiecej na dobre tłoki i oddac cylindry w odpowiednie rece tak zeby bylo to zrobione profesjonalnie na tysiace kilometrow a nie na odwal do nastepnych 500km az sie cos rozsypie, prawda jest taka ze czy jawa czy japonia czy inny motocykl to nie mozna na wszystkim oszczędzać
-
Dobre szlifiernie które znam:
Wrocław:
ul. Wysoka - jak sie pomarudzi to zrobią porządnie
i jeszcze zakład na wylotówce na Poznañ - Hołowaty - tam był Pan Piotr - mechanik w Sparcie Wrocław przy motocyklach żużlowych - remontował FISy. :] - fachura...
Warszawa - £omianki
-bracia - w domu jednorodzinnym - znajdziecie - jak nie to poszukam i znajdę adres.
Zakład bardzo porządny i sumienny, z tradycją...
Słyszałem też o zakładach poznañskich - tu trzeba pytać u Dealera HD oni mają utarte scieżki - aby nie "wywarzać otwartych drzwi".
To tyle.
Miłej zabawy... ;)
-
Nie wkładajcie do swych silników gówna - gówno włożycie i gówno to będzie nie silnik.
Patrz - wyroby Made in China.
Nie wkładajcie do swych silników gówna - gówno włożycie i gówno to będzie nie silnik.
święte słowa Fis, tym bardziej ze polskie tłoki ze sworzniami, pierścieniami i wszystkim kosztują 70zł na allegro ( ba to jest cena za dwa ) a u Ruszczyka za dwa same tylko tłoki zapłacimy 90zł i sa to zapewne czeskie tłoki innej jakosci i nie wymagające az tak karkołomnych działañ i zabiegów, . lepiej chyba wydac te pare groszy wiecej na dobre tłoki i oddac cylindry w odpowiednie rece tak zeby bylo to zrobione profesjonalnie na tysiace kilometrow a nie na odwal do nastepnych 500km az sie cos rozsypie, prawda jest taka ze czy jawa czy japonia czy inny motocykl to nie mozna na wszystkim oszczędzać
¦więte słowa; jak coś koniecznie chcesz zrobić to rób od razu porządnie, aby drugi raz nie trzeba było poprawiać, bo wtedy to g...o nie robota, szkoda czasu twojego i tego, co bedzie poprawiał-tego nauczyli mnie Szwedzi.
Bardziej dosadni byli Amerykanie: ludzi biednych nie stać na tanie rzeczy.
-
uzupełnienie wypowiedzi kolegi FISa;tłoki w motocylach Jawa i Cz 350 model 472.4 472.5 mają dodatkowe oznaczenia X,Y.Są to grupy selekcyjne ze względu na średnicę piasty.Na dwie grupy selekcyjne dzielą się również sworznie tłokowe,oznaczone kolorem niebieskim lub czerwonym.Tłoki i sworznie tłokowe należy kojarzyć w następujący sposób;kolor niebieski sworznia-tłok X kolor czerwony -tłok Y.¦rednica cylindra nominał grupa selekcyjna A to 58,00 B to 58,01 C to 58.02 każdy następny szlif to ostopniowanie co 0,25.Klasyfikacja tłoków to odpowiednio A-57,94 B-57,95 C-57,96 i dalsze szlify odpowiednio co 0,25. Te wszystkie mądrości wiem z książki "Sam obsługuję motocykl Jawa Cz " autorstwa J.Kruszewski J.Nowacki wydanej przez WK£ w 1985roku
-
i jeszcze ;najlepsze szlify robi Sanecznik w Rybniku na ulicy Janiego
-
No tak racja sam jestem zwolennikiem orzginalnych części, ale co zrobić bieda aż piszczy.
Kupuje polskie, jak się zjeb*** to nic, trudno mam jeszcze drugi komplet cylków.
Ale jest tu kilka osób, którzy mają w jawach polskie tłoki i nie narzekają, z resztą zobaczymy.
Jak to zawsze bywa, kilku będzie za kilku przeciw.
-
Dzieki "bobek"!!!
Czyli selekcja sworzni też istnieje - to super...!
O to chodziło. Jeszcze tylko podać luz tłok-cylinder z odchyłkami...
Ja nie znam tych wartości, nie robię Jaw. Ale zasady doboru tłoków są wszędzie takie same....
I jeszcze, chciałeś napisać że w Rybniku najlepsze szlify robi Sanecznik, a nie że w ogóle robi on najlepsze szlify - (bo to róznica jest...w rozumieniu) :]
ElMalin:
Usiądz sobie cichutko w kąciku i poczekaj aż będziesz miał te 40 złotych więcej na porządne tłoki, a tak zajedziesz 2 komplety cylindrów w 1 miesiąc. Kasy na szlify i gówniane części nie wspomnę.
Zgadnij dlaczego ja Sokoła robię już kilka lat? - Bo nie mam pieniędzy!!!!
A tłoka od ¯uka wkładał nie bedę...
Wybacz ale strasznie mnie wkurwia takie postępowanie. :'(
-
co do tych szlifow to niech Ci będzie że w Rybniku.Pozdrawiam.
-
A to jest jawa a nie sokół, widzisz Fis ty mówisz że tylko czeskie, a masa ludzi je¼dzi na polskich i nie narzeka, po to kupuje polskie żeby zobaczyć jak będzie. Wygotuje i zobaczymy, nie przejmuje się tym co się stanie z cylkami, mam 2 jawe na części, i tam są napewno tłoki czeskie. Zobacz miałem polskie tłoki, awaria, zakładam znowu polskie, znowu będzie awaria, wtedy kupie czeskie a narazie, zobaczymy. Mi to rybka co z tym będzie.
Jerry, Naczelny i White Power je¼dzili bąd¼ jeżdża na polskich, i pewnie masa innych uzytkowników, i nie narzekają na nie i ja będe następny.
-
White Power je¼dzili bąd¼ jeżdża na polskich
hmm white juz nie jezdzi na tych tlokach z ato ja na nich jezdze i jakos smigaja ogladalem je tamtej zimy, wygladaja bardzo ok.... kwestia tez wykonania szlifu
-
Ja nie mówię, ze czeskie, ja mówię dobre. Zawsze można kupić tłoki Mahla za parę stów sztuka.
Zakładając mierny produkt do silnika narażamy się na problemy, na przykład daleko od domu.
Ale to nie wszystko, jak już te problemy wystąpią, to nie wiemy jaka jest ich przyczyna, szlif czy tłok.
Wiadomo można powiększyc luz tłok - cylinder, ale wtedy narażamy się na same straty:
-mocy
-zbędne obciążenia termiczne
-zapiekanie pierścieni
-głośną pracę silnika
Gorsze tłoki moga być wykonane z dobrego materiału, ale są gorsze gdyż mają większy rozrzut tolerancji wykonania.
Jeden kupi tlok lepszy a drugi (z tej samej firmy) gorszy.
Potem rodzą się pytania - dlaczego jeden je¼dzi a drugi nie...robiąc remont na takich częściach ...dając do podejrzanych zakładów remontowych narażamy się potencjalnie na wykonanie remontu-bubla.
Jeżeli o to chodzi - o taki mały hazardzik - to sorry... nie zrozumiałem intencji.
Wszak CZ Naczelnego jak sam pisuje - jest z dzwoniącym tłokiem bez paru podkładek - i widzała już niejedno... <cheers>.
¯adnych kłutni mechanik350 - to poprostu męska rozmowa - konkretna i szczegółowa - jak remont kapitalny silnika. :]
P.S.
Mi imponują weterany ze szkoły angielskiej - roczniki 1919 badz 1929 i prawie każdy ma niebieskie kolanko.
W Polsce są też takie maszyny - Oldtimer Club Poland. Ale to tylko przykłady, inne sprzęty też podobnie ganiają.
ElMalin - myślę że za jakiś czas napiszesz jak te tłoki Ci się sprawują, to może być cenny materiał naukowy.
A tak już szczerze i bez podtekstów - mam nadzieję, że będzie OK. <cheers>
-
Fis..... wiesz.... dobrze gadasz wódki dać, ale... nie podziękuje za dobre słowo żeby nie zapeszyć ;)
Tłoki będa z Almotu albo Cross Impex, zalożymy, zobaczymy, poje¼dzimy mam nadzieje i się zobaczy.
-
w sumie ja tez jezdze na polskich, cylindry i tloki byly robione w czasach gdy dostep do netu byl mocno klopotliwy, a nawet gdyby byl, to jawaczesci pewnie nie bylo :D
ciekawy jestem jak to wyglada obecnie u mnie tzn luz tlok cylinder, moze kiedys z nodow w cieplym garazu rozbiore i pomierzę
teraz napewno kupilbym czeskie
-
W poprzedniej jawie miałem polskie - CROSS IMPEX. Najtañszy szajs na allegro, ale zaliczyłem niesamowite zdziwko.
Kupiłem je ze względów czysto ekonomicznych - co w naszym pięknym kraju nie jest jakimś zaskoczeniem, ale do rzeczy ... po złożeniu wszystkiego i pierwszym odpaleniu miała dosyć mocne opory, ale nie chwytało tłoków.
Po 100km jawa jak nowa, przejechałem nią pół polski, bieszczady, tatry i bez zająknięcia, iglica w górę i ogieñ.
Je¼dzi do tej pory i podejrzewam, że ma się dobrze.
Nikomu nie polecam, ani nie odradzam - jak bym miał kasę zapewne bym czeskie kupił, ale każdy ma alternatywę przy skromniejszym budżecie i to uważam za wielki + prywaciarskich tłoków.
-
W poprzedniej jawie miałem polskie - CROSS IMPEX. Najtañszy szajs na allegro, ale zaliczyłem niesamowite zdziwko.
Hehe, firma Cross Impex jest w prostej linii 200 metrów od mojego domu ;)
Wbrew pozorom nie jest to mała firemka. Ja osobiście jeżdże na czeskich ale ciekaw byłem opinii.
-
Selekcje tłoków zależą od producenta, producent tłoków podaje jego pasowanie do cylindra i pasowanie do sworznia oraz luz pierścieni. Porządny tłok to taki do którego dołączony jest sworzeñ i pierścienie.
Obecna produkcja tłoków to jakaś kpina, robiąc remont znajomemu kupiłem czeskie tłoki na jawaczęści. Za głowę się złapałem jak zobaczyłem obróbkę piast, mierząc wszystko mikrometrem wyszło na to ze w stosunku do oryginału założonego w CZ kumpla wykazywały one inna zbieżność. Kupiłem tłoki polskie tu zastrzeżenia miałem do wykonania rowków pierścieniowych. Poirytowany cała sytuacja kupiłem w almocie 4 surowe odlewy. Włożyłem w tokarkę i obrobiłem jak Bozia przykazał. Zastosowałem pasowania MZtowskie pierścieni(te zamówiłem w £ódzkiej primie 1 pierścieñ o przekroju trapezowym i jeden o przekroju prostokątnym oba z sferoidalnego żeliwa) i piast(0,005) szlif 0,05. Po cały dniu mekki z frezarka, tokarka i mikrometrem, zabrałem się za fazowanie okien cylindra(to najczęściej pomijana czynność która potem przynosi tragiczne skutki). Cylindry następnie zostały dokładnie umyte w wodzie z mydłem(pozbywamy się resztek po honowaniu) pó¼niej przepłukane benzyna bardzo dokładnie.
Składanie na sucho, wstępna regulacja ga¼nika i odpalenie, do tej pory kolega zrobił jakieś 3 tys km nie słyszałem skarg docieranie trwało zgodnie z moimi sugestiami 300 km po przekroczeniu tej granicy został jeszcze raz ustawiony ga¼nik.
Wniosek: ¯adne ze sprzedawanych obecnie tłoków nie spełniają wymogów "tłoka" mnie nie chciało się bawić z już obrobionym tłokiem bo to zadanie trudniejsze jednak możliwe do wykonania, obserwuje jednak ze często ludzie popełniają duże błędy podczas samego montażu tłoków i cylindrów co skutkuje potem zatarciami.
p.s. przy wymianie samych pierścieni należy na tulei cylindra odświeżyć rysy honownicze tzw. jodełkę, dokonujemy tego honownica ręczną. Tak samo sprawa wygląda przy wymianie tłoka. Po zamocowaniu głowicy sprawdzamy szczelinę pomiędzy denkiem tłoka a głowica ma się mieścić w granicach 0,9 -1,1 mm. Pomiaru dokonujemy drutem cynowym.