Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: Ciechu w Września 25, 2010, 19:00:49
-
Skoñczyłem renowację mojej Jawy 634. Jest to model do mojej racy inżynierskiej. Obecnie pracuję nad częścią opisową pracy i pewnie przed koñcem roku będę się bronił.
Ogólnie prace trwały prawie rok czasu. Remont pochłonął około 3000 złotych. Motocykl ma trochę baboli lecz raczej zostanie już w takiej formie za równo ze względu na brak chęci aby dalej działać oraz na to że spokojnie dałoby się utopić w tym motocyklu kolejne 2 tysiące złotych. Mam nadzieję że nikt nie będzie zbyt uważnie przyglądał się niedociągnięciom podczas obrony pracy.
Jawa je¼dzi rewelacyjnie, wygląda całkiem nie¼le i zasadniczo jestem zadowolony.
(https://http://images43.fotosik.pl/345/624cd3aa3beaa2c9m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=624cd3aa3beaa2c9)
-
Bardzo ładna,i to co mi się podoba najbardziej-jasny kolor <cheers>
-
WoW <worship>
-
Gratuluję - pięknie się prezentuje.
-
Wygląda nieziemsko. Szacuneczek ;)
-
A dasz spalić laczka? :D
-
Dzięki za miłe komentarza. No możesz przypalić trochę ;)
-
A możesz bardziej napisać OCB w twojej pracy?
P.S. Jawa wyśmienita :)
-
Tematem mojej pracy jest renowacja motocykla zabytkowego. Mam to zrobić i opisać w taki sposób aby była to praca inżynierska a nie rzemieślnicza. Studiuję pa Politechnice Warszawskiej na wydziale transportu i taka praca jest powiązana z kierunkiem studiów. Kilka lat temu absolwent mojego wydziału prowadził renowację stratopoloneza. Formuła była trochę inna ale zachęciła mnie aby też coś takiego wykonać zamiast pisać pracę teoretyczną.
-
coś pięknego wyszło:D Jak Feniks z popiołu :) Moje gratulacje i wielki podziw! Powodzenia w bronieniu pracy:) pozdrawiam
-
Kolejna 634 która robi się na igiełkę - można powiedzieć że odwaliłeś kawał dobrej roboty :>
Powodzenia w obronie <thumbup>
Zastanawia mnie tylko jakie amortyzatory montowali na tylnim wachaczu - ty masz u siebie cezetowskie ja mam pełne jawy, to zalezało od roku, czy co mieli pod ręką? Sory za <offtopic> <oops>
-
Daj więcej fot jak możesz i masz xd...:)
-
Tablica jest jeszcze wasza rzeszowska :) Póki co tak będę je¼dził bo nie chce mi się tego załatwiać w urzędzie. Chociaż szykują się podwyżki cen więc przed tym przerejestruję jawę na siebie.
Amortyzatory były kryte plastikowymi szklankami. Jednak szklanki były uszkodzone i wyleciały do śmieci. Sprężynę oddałem do lakierowania proszkowego. Aluminiowe fragmenty wypolerowałem a korpus lakierowałem samemu.
-
Masz te foty? :P
Silnik trzeba było przepolerować i chromowane błotniki zamechacić do niej ;) lub wychromować te co masz ;)
Daj jakieś foto z przodu bo ładna ogolnie na tapete jest xd
-
http://www.bikepics.com/members/wojteque/82jawa350/
Tu są 3 zdjęcia.
Błotniki nie nadają się do chromowania. Wymagały szpachlowania. Zresztą zlikwidowałem otwory na chlapacze aby nie czynić z tego motocykla village ridera.
-
W pierwszy weekend pa¼dziernika po zaledwie 150 próbnych kilometrach od złożenia motocykla z części pierwszych ruszyłem z kumplem do muzeum tatry w czechach. Było sporo przygód, niespodzianek i wrażeñ. Nawinęliśmy 900km. Z ważniejszych punktów wyprawy: własnoręczne zepsucie motocykla, dłuższa naprawa w Katowicach, przekroczenie granicy w Cieszynie w okolicach 22-23, uliczny nocleg w Ostravie, niezliczona ilość spotkañ z policją, wizyta w muzeum (bardzo ciekawe, polecam), powrót niedomagającym koniem do katowic, nocleg tym razem nie na ulicy, lajtowy powrót do Warszawy ze śniadaniem na skraju pola.
Z motocykla jestem ogólnie zadowolony a szczególnie mogłem lepiej dopracować zapłon. Aczkolwiek wtedy mogłoby być zbyt nudno. Przelotowe prędkości tam 95-105km/h, z powrotem 90-100km/h.
Wrażenia jak najlepsze. Czeska policja w tym akurat wypadku okazała się bardzo miła i nie upierdliwa. Legitymowali mnie dwa razy a natykałem się na nich co krok. Z powodu niedomagañ motocykla trochę nagiąłem przepisy ruchu drogowego raz czy dwa razy.
Jawa w Czechach jest kompletnie niezauważalna. Nikt nie zwrócił uwagi.
Jakoś nie było okazji do robienia zdjęć. Jedno pod samym muzeum w Koprivnicach, drugie zaś po zjechaniu z szosy katowickiej w okolicach Częstochowy.
(https://http://images49.fotosik.pl/353/24d92577fbd95220m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=24d92577fbd95220)
(https://http://images45.fotosik.pl/354/1fbeaf35d121fe74m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=1fbeaf35d121fe74)
-
£adnie te km trzaskasz :)
Rozumiem niedomagania z racji przerywaczy i 6V?
Mam cichą nadzieję, że może zjawisz się u Najtłisza na zlocie, i będą dwie 634 po remoncie <thumbup>
-
Brawo, brawo !
Trzeba było dać znać, że jedziesz przez Cieszyn - miałbyś sucho, ciepło i dach nad głową <thumbup>
Tak trzymaj !
-
¯ebym to ja wiedział :)
Problemy może nie tyle z samym napięciem (chociaż tak mi się początkowo wydawało) co z niesamowicie iskrzącymi przerywaczami. Nie tylko na stykach ale i przy połączeniu blaszek przerywaczy z kondensatorami. Zostawiłem stare przerywacze i kondensatory bo silnik pracował na nich wyśmienicie. Niestety w trasie się to zmieniło. Efekt był taki jak przy rozładowanym akumulatorze. Na wolnych obrotach jeden cylinder niedomagał a przy wchodzeniu na wyższe obroty dołączał się.
Miałem jakieś zapasowe używki ale na nic się to zdało. Czekam na nowe części.
-
Problemy... z niesamowicie iskrzącymi przerywaczami. Nie tylko na stykach ale i przy połączeniu blaszek przerywaczy z kondensatorami.
Zdarza się to dość często gdy olej z filca krzywki lub inne "smary" "porozpływają" się po okolicy.
Wystarczy wtedy przetrzeć lub jeszcze lepiej przemyć benzynką wszystkie połączenia i "gra muzyka".
Ten brak prawidłowego styku na blaszkach/sprężynach przerywaczy jest często praktycznie niezauważalny a jego "efekty" są porażające <scared>
-
Po dwóch tygodniach doczekałem się na przesyłkę z motonetu. Wymieniłem dzisiaj kondensatory, porządne fajki i ruchome części przerywacza gdyż nie chciało mi się ustawiać zapłonu. Po regulacji przerwy uruchomiłem silnik bez trudu i ostatnio dręczące mnie objawy ustąpiły.
Wyreguluję zapłon już z nowymi w całości przerywaczami i powinno być ok.
Muszę przyznać że przerywacze sprzedawane w motonecie robią świetne wrażenie. Przykładowo do wsk te elementy wyglądają jak półprodukt. Po prostu gówno. A te do jawy do złudzenia przypominają oryginały. Plastikowe piasty odrobinę inne a poza tym to samo.
Prawdopodobne jest że to o czym pisze powyżej Jawol było przyczyną. W każdym razie wobec dobrej jakości przerywaczy zdecydowałem się wymienić co się tylko da.
-
Też u nich kupowałem przerywacze, jeśli nie są oryginalne (ja tam się na tym nie znam) to są to bardzo dobre podróbki :)
A zapłon po wymianie ruchomych przerywacze powinno się ustawić, bo używane mają wytarte to coś co je¼dzi po krzywce i tym się różnią od nowych. Zaś nie ruchome w sumie są zawsze takie same - oczywiście nie rozpatruje tu styków bo w obydwóch się one zużywają.
-
Szło by dopasować od jawki 50 a do tego akurat idzie dostać oryginalne pal
-
Moim zdaniem wymiana ruchomych części wraz z regulacją przerwy nie wpływa na wyprzedzenie zapłonu. Oczywiście pod warunkiem zachowania tej samej wielkości przerwy. U mnie po założeniu nowych elementów przerwy zwiększyły się znacząco i regulacja była obligatoryjna.
Zresztą nawet jeśli wyprzedzenie trochę się rozjechało to i tak silnik odpalił dosyć ładnie gdyż ogólnie jest zdrowy. Dokładną regulację i tak przeprowadzę aby uzyskać najlepsze osiągi. Jednak zabiorę się za to niechętnie bo ten stereotyp o regulacji zapłonu w jawie i samoczynnie zmieniającej się przerwie na stykach u mnie się sprawdza. Ktoś za mocno dokręcał stojan prądnicy i górna płaszczyzna powyginała się. Przy obracaniu płytką niestety przerwa się zmienia co cholernie komplikuje tą prostą czynność. Szczególnie uciążliwe jest regulowanie drugiego gara bo ta nakładka z dolnym przerywaczem ma luz na śrubkach. No ale jak trzeba to trzeba. W przyszłym roku chyba i tak kupię bezstykowy zapłon od SofCHJanek.
-
W przyszłym roku chyba i tak kupię bezstykowy zapłon od SofCHJanek.
Właśnie miałem Ci to zaproponować, sam też zamierzam kupić.. Miałem przyjemność zamienić kilka słów z SofCHJankiem jak również zasięgnąć opinii użytkowników o jego zapłonie. Cena konkurencyjna i wysoka niezawodność.
-
Szło by dopasować od jawki 50 a do tego akurat idzie dostać oryginalne pal
Na moich platynkach jest znaczek PAL nawet "Jawa" ale skąd one są to licho wie.
-
Ja moje kupuje u siebie w sklepiku. Pal nie widziałem ale mam znaczek JAWA. Tylko ta blaszka sprężynująca jest do dupy bo jest z wcięciem a nie z otworem i łatwo wysunąć przerywacz.
-
Co do blaszek, to ja woże ze sobą platynki.. a nuż moje Prameti czasem nawali to robię szybką przekładkę..
Zapłon Janka i zapłon Prameti - generalnie to to samo.. Janka o tyle jest lepszy, że ma regulację pod 2 cylindry, a Paramtei ma czujnik położenia wału, i na podstawie tego wylicza iskrę.. ot taki bajerek.
Nie wiem czy SofchJanek robi 6V, ale prameti pod 6V jest i dobrze to się sprawuje.
Tak to chodzi na prameti..
http://www.youtube.com/watch?v=BWkMlMS6dSE
W miarę równe kopcenie, dobre dopalanie mieszanki, świece NKG BP7HS (czy jak to tam ma..)
średnia ciepłota.
-
W ogłoszeniu ta informacja się nie pojawiła ale wiem że SofCHJanek robi już zapłony na 6V.
-
Moja praca dyplomowa bazująca na motocyklu została obroniona a motocykl powrócił do eksploatacji. Niestety aby mieć jawę pod ręką postawiłem ją na parkingu strzeżonym pod chmurką.
(https://http://images47.fotosik.pl/962/373da7af810036b7m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=373da7af810036b7)
Na zdjęciu wygląda dosyć licho i tak też jest w rzeczywistości. Kiedy pogoda się poprawi przystąpię do pielęgnacji.
Zmiany jakie zaszły od poprzedniego sezonu to wymiana łożyskowania wahacza oraz montaż elektronicznego regulatora napięcia produkcji Janka z forum. Wziąłem go do przetestowania i póki co jestem bardzo zadowolony. Jeżdżę cały czas na światłach, kierunkowskazów używam sporadycznie. Po jeździe akumulator jest naładowany a ja zadowolony. Jeśli regulator wejdzie do produkcji 'seryjnej' to polecam ten produkt. Taki uczciwy początek ładowania to trochę ponad 2000obr/min. Kontrolka gaśnie od razu po uruchomieniu silnika jednak pomiary wykazały że bilans wchodzi na plus po przekroczeniu 2000obr/min i wyżej osiąga niezłe napięcie około 6,8-6,9V. W porównaniu z moim mechanicznym regulatorem (być może źle wyregulowanym) jest znaczna poprawa. Nie ma żadnych oznak niedoładowanego akumulatora.
Planuję w tym roku odbyć kilka podróży. Na dniach zabieram się za spawanie stelaży pod sakwy a letnimi weekendami będę się szlajał tu i tam. Przy okazji zrobienia lepszych zdjęć zaktualizuję wątek.
-
(https://http://images41.fotosik.pl/958/7213c18b5377b3b2m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7213c18b5377b3b2)
Motocykl po lekkim odświeżeniu. Trzy sprawy, które mnie denerwują to: tandetne tajwańskie tłumiki, woda zbierająca się w schowku na narzędzia w lewym boczku oraz podstawka boczna, która nie daje się rozstawić przy użyciu stopy tylko wymaga złapania palcami.
Tłumiki mimo że nowe po niedługim czasie parkowania pod chmurką są skorodowane. Jeden z nich nie daje się już doprowadzić do normalnego stanu przy użyciu pasty. Na pozór powierzchowna korozja zostawia głębokie ślady. Niestety ten tajwański chrom został położony bez podkładu. A może to w ogóle nie chrom tylko nikiel, w każdym razie nie ma tam ani grama miedzi i stalowa blacha tłumików koroduje w tempie ekspresowym.
-
szacunek jak kupie 350 chciał bym żeby też tak wyglądała
-
szacunek jak kupie 350 chciał bym żeby też tak wyglądała
Nic prostszego, dogadamy się pod koniec sezonu <thumbup>
-
Wystawiam Jawę na sprzedaż:
http://www.jawacz.pl/index.php/topic,11924.msg107066.html#msg107066
Jeśli ktoś byłby zainteresowany to zachęcam do kontaktowania się.
-
A czy ja cię ostatnio nie widziałem jak jechałeś ul. Szucha w Warszawie?
-
Bardzo możliwe, bywam tam czasami.