Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Polo w Lipca 06, 2006, 00:43:23
-
Panowie jest pewien mały kłopot :( mianowicie : moja jawa świerzo po remoncie co jakiś czas wydaje bardzo dziwne dzwieki :( gdy schodzi do niskich obrotów praktycznie gdy przygasa to słychać takie jak by stukanie plastikowym twardym śrubokrętem po karterze ;/ lub gdy się ją gasi to cak jak by 1 cm'trowymi kulkami rzucać w karter ;/ oczywiscie nie jest to identycznie taki dzwiek tylko próbuje go porównać do czegoś :( pomóżcie mi :( <scared> boje się tego bo w zeszłym sezonie to też tak robiło ;/ a teraz po szlifie i w ogóle :( boje się że że to lewe łożysko wału :(a nie chciał bym tego rozbierać :( bo dopiero niedawno silnik złożyłem :( ale w sumie cały zeszły sezon tak chodziła miejmy nadzieję że do zimy wytrzyma :) :P
czekam na pomoc :)
Pozdrawiam :) <cheers>
PoLo
-
takie sprawy jest najgorzej wylapac
ty musisz to opisac
a my nie slyszymy tego dzwieku
jak silnik gasnie to wtedy moze slychac jakis luz na swozniu tloka, moze cos z zaplonem i wtedy spalanie stukowe, nic wiecej mi do glowy nie przychodzi,
-
sworzeñ tłokowy to raczej nie ma prawa być bo dopiero co złożyłem silnik po szlifie i są nowe sworznie łożyska sworzni więc to raczej nii :( a tym bardziej że było to już w zeszłym sezonie ja rzucam podejrzenia albo na dolne łożyska korbowodu albo lewe łożysko wału :( :'( <crybaby> ale jak badałem korbowód to on nie miał jakichś super mega luzów całkiem pozytywny stan :( ehh no nic poje¼dzimy zobaczymy :) thx za pomoc a jak by ktoś miał jeszcze jakieś propozycje to piszcie tu albo na majla :)
pozdrawiam
PoLo
-
A może łancuszek sprzegłowy jest lu¼ny...ja miałem taki motyw,że kupiłem nowy,załozyłem i ch... miał luzt i sie tukł.
-
Sorki za <offtopic> ale mam pytanko odnośnie tego łañcuszka, czy nowy powinien dać się zdjąć bez ściągania zębatki z wału? i czy zbyt lu¼ny łañcuszek może być powodem lekkiego szarpania i takiego odgłosu głośnego "jęczenia" przy utrzymywaniu prędkości obrotowej powyżej 3000rpm? (przy utrzymywaniu stałej prędkości), acha łañcuszek nie ryje mi karteru, zębatkę wału i kosza mam w jednej płaszczy¼nie
-
łañcuszek nowy ale troszku luzu miał ehh niewiem ale jezdzi jak sie cos posypie to wymienie ;p bo nie mam ochoty znow rozkladac silnika ;p <offtopic> K2squad odezwij sie do mnie na mejla :polo@dronet.pl bo też jestem z gliwic :D
pozdrawiam
PoLo
-
no niekiedy udaje sie sciagnac lancuszek bez sciagania zebatki ale trzeba sie nagimnastykowac.Ale juz ciezej zalozyc nowy.Wiec nie ominie cie chyba bez sciagniecia tej zebatki.Co do "jeczenia" hmmm ciezko mi stwierdzic bo nie wiem o co ci chodzi.Mi naprzyklad przcieral lancuszek jak byl luzny powyzej 3000 tys obrotow i slyszalem szuranie o pokrywe.Lancuszek jak jest luzny przewaznie przyciera pokrywe od dolu.A jesli ci cos jeczy przy stalej predkosci to moze to byc wina skrzyni biegow lub konczacego sie lozyska np skrzyni biegow.