Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Turystyka, Spotkania, Zloty => Wątek zaczęty przez: jacu w Sierpnia 01, 2010, 21:31:47
-
Cześć,
Dzisiaj wróciłem z wycieczki Jawą na Białoruś i do Rosji.
Trasa Brześć, Miñsk, Moskwa, Petersburg, Tallin, Ryga, Wilno.
Wycieczka ala espresso ponad 4 tyś km w niecałe 9 dni.
Wrażeñ dużo. zdjęć również.
Jak tylko trochę ochłonę to wrzucę parę fotek.
Były przygody, również te mechaniczne ale Jawa dała radę. Sprzęt nie do zajeżdżenia nawet w ekstremalnych upałach i ulewach.
Pozdrawiam,
jacu
-
czekam z niecierpliwością na jakąś małą relację...
-
Jacu, naprawde zazdroszcze Ci tych wypraw, mam nadzieje ze napiszesz jakis dzienniczek z wyprawy z fotami cos w podobie jak ten o transylwani, tymczasem, SZACUN sam chce sie wybrac na taka mala wycieczke, jestes dla mnie wzorem <cheers>
-
Czułem że Nas zaskoczysz nową wyprawą,niecierpliwie czekam na relację <cheers>
-
Gratulacje. <punk>
Pochwal się zdjęciami i jakimś opisem.
Nie ma to jak podróż Jawą.
-
Zamieszczam linka do zdjęc z wycieczki:
http://picasaweb.google.com/jacu.frankensztajn/WwwJaczZaPlRosjaBiaOrusEstoniaOtwaLitwa2010MotocyklemJawa_Jacu?feat=directlink
Miłego oglądania :)
-
<worship>
W tym roku to nie ale jak w przyszlym chetnie bym sie na taka wyprawe podpial.
Jeszcze raz <worship>
-
coś pięknego szacun!
-
Bałbym się sam jechać w taką trasę. Jak widzę niektóre zdjęcia, na autostradzie sam i niech cos pieprznie to normalnie mogiła. Co innego w kilku chociaż nie wiem czy w kilku pojechał bym jawą. Możliwe ze w ciągu kilku lat sie coś zmieni.
Szacun <cheers>
-
Trzeba mieć zaufanie do maszyny i robić wszystko w domu bo w trasie wiadomo że wyjdzie. Nie tak dawno awaria cezety ponad 400km od domu zanik iskry na elektroniku. kilka telefonów dwie godziny dłubania i wróciłem cało. Jak się chce to sie może a że ktoś sie bo to gdzie te jaja są no gdzie :D
-
<thumbup>
-
Ja bym się bał jechać nawet Japonią i to nie dlatego że a nuż coś się spie....i tylko ze względu na barierę językową . Coś się zepsuje czy coś będziesz się chciał dowiedzieć i co ?? Kali być dupa , polska języka być trudna mowa , sprehen sie pa ruski , nie ?? <no>
-
Ja podziwiam za ten biwak na plaży... chyba bym się nie zdecydował bez 'automatu' pod poduszką <scared>
-
i granatu w kieszeni oraz namiotu pod prądem :>
-
Klasa <thumbup>
-
Fajne zdjęcia. No to jeszcze tylko podziel się z nami zapiskami z dziennika podróży, co by nam na gólu zagrać ( mi przynajmniej, bo jawą nigdzie dawno nie byłem).
Pozdrawiam
-
Ja podziwiam za ten biwak na plaży... chyba bym się nie zdecydował bez 'automatu' pod poduszką <scared>
i granatu w kieszeni oraz namiotu pod prądem :>
Wbrew ogólnie panującej opinii tam, w tej kwestii jest chyba bezpieczniej niż dziś u nas.
Naprawdę sporo osób je¼dzi "tam" i tak mawiają.
Jacu szacunek <worship>
-
Wbrew ogólnie panującej opinii tam, w tej kwestii jest chyba bezpieczniej niż dziś u nas.
Naprawdę sporo osób je¼dzi "tam" i tak mawiają.
Potwierdzam. Nawet jeśli chodzi o styl jazdy i natężenie ruchu na drodze to w Polsce moim zdaniem jest o wiele bardziej niebezpiecznie.
Pozytywnie byłem zaskoczony szczególnie na Białorusi. Drogi są dobre, bez kolein, wszystko odmalowane, ruch na niektórych trasach zerowy. Jeżeli coś jedzie to zgodnie z przepisami. Poza zabudowanym 90, nikt nie śmie jechać szybciej. (może mają karę śmierci za przekroczenie prędkości? :P)
Paliwo tanie. Po prostu raj dla motocyklistów. W przyszłym roku już wiem gdzie pojadę na dłużej, właśnie na Białoruś. Jedyna wada to że mało stacji jest, ale można się przyzwyczaić i jakoś zaplanować tankowanie.
Fajne zdjęcia. No to jeszcze tylko podziel się z nami zapiskami z dziennika podróży, co by nam na gólu zagrać ( mi przynajmniej, bo jawą nigdzie dawno nie byłem).
Pracuję nad tym. Ale to może potrwać. Ostatnio zmieniłem koncepcję Jawy. I więcej siedzę w garażu niż przed komputerem. Chcę zrobić z niej motocykl minimalistyczny. Wywaliłem już kierunkowskazy, panel kontrolek i zegary. Wyszło razem ze 2 kilo plastiku i stali. Zastanawiam się co jeszcze odkręcić co nie będzie mi potrzebne.
-
Piękna wyprawa <cheers> <cheers> <cheers>
-
he he Gratulacje
Ciebie dalej jednak ciagnie na wschód :-)
ja to nawet nie bede pisal ile w tym roku zrobilem kilosow jawa, bo mnie z forum wypierniczycie :-/
-
Ja jawą zrobiłem może z 300 km tego roku więc Andrews nie masz się o co martwić. Tylko,ze ja już po prostu nie mam jawy <lookaround>
-
Gratuluje i przyznaje- zazdroszcze;-)
-
Gratuluję! i czekam z niecierpliwością na relację :)
-
http://www.to.com.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100905/OSTROLEKA/316408451
-
Hej Jacu,
Z tego co czytalem to w tym roku wybierasz sie na bialorus... Masz juz jakis konkretny plan?
Chetnie bym sie wybral na wschod... Jak spiewal "w stepie szerokim..."
Iwan Drago
-
Hej Jacu,
Z tego co czytalem to w tym roku wybierasz sie na bialorus... Masz juz jakis konkretny plan?
Na Białorusi byłem w zeszłym roku. I podobało mi się.
Co prawda myślałem żeby powtórzyć wyjazd w tym roku, ale teraz może być trochę trudniej.
Po wyborach są tam niezłe szopki.
Nie wiem jak z uzyskaniem wizy, sytuacja na granicy i jak się będą zachowywać "funkcjonariusze".
Jeśli ktoś się wybiera to niech da znać.
pzdr,
jacu
-
Ja planuje.
Troche mnie tym zmartwiłes... :-/
-
a na Ukrainę nie lepiej ^^?
-
...myślałem żeby powtórzyć wyjazd w tym roku, ale teraz może być trochę trudniej.
Po wyborach są tam niezłe szopki.
Nie wiem jak z uzyskaniem wizy, sytuacja na granicy i jak się będą zachowywać "funkcjonariusze".
Niekoniecznie.
Jeśli ktoś bezgranicznie wierzy "mediom" to rzeczywiście może mieć wątpliwości.
Ja tam bardziej wierzę zwykłym, szarym ludziom ( i jakoś na tym lepiej wychodzę)
Znajomy kierowca "Tira" jexdzi tam często i jakoś nie narzeka. A wręcz przeciwnie.
Biurokracja tam spora ale porządek i bezpieczeñstwo też duże. Jak na wschód to nawet wielkie.
No chyba że ktoś chce rozrabiać lub wprowadzać "swoje porządki" ten szybciutko dostaje w łeb.
¯eby tak u nas było. Ech...
-
Będzie odkop.
Hej Jacu,
Z tego co czytalem to w tym roku wybierasz sie na bialorus... Masz juz jakis konkretny plan?
Na Białorusi byłem w zeszłym roku. I podobało mi się.
Co prawda myślałem żeby powtórzyć wyjazd w tym roku, ale teraz może być trochę trudniej.
Po wyborach są tam niezłe szopki.
Nie wiem jak z uzyskaniem wizy, sytuacja na granicy i jak się będą zachowywać "funkcjonariusze".
Jeśli ktoś się wybiera to niech da znać.
pzdr,
jacu
Byłem w tym roku na Białorusi, co prawda samochodem. Odprawa na przejściu w Połowcach trwała 2h w obie strony(przy powrocie, nasi pogranicznicy odprawiali nas 1h 40 min, podczas gdy Białorusini raptem 20 minut <hammer>). Drogi w miarę w porządku, żeby natknąć się na roboty drogowe musieliśmy przejechać ponad 200 kilometrów. Ceny paliw były w porównaniu z naszymi śmiesznie małe(i tu kłania się znana zasada "płacisz, tankujesz"), jednak jeśli ktoś się wybiera to radzę mieć przy sobie zapas dolarów które w miarę potrzeby można wymienić w pierwszym lepszym banku - inflacja daje o sobie znać i to dość poważnie. Z zaopatrzeniem w żywność problemu nie było, w wiejskich sklepach można sobie było kupić sporo dobrego jedzenia, po nawet przystępnych cenach(jedynym problemem tutaj może być sytuacja, kiedy załapiemy się na moment tuż przed dostawą. Nie uzupełniają towaru na bieżąco i może dojść do tego, że jednego dnia sklep świeci pustkami, a drugiego można przebierać w towarze). Osobiście unikałbym jeżdżenia po nocy z dużymi prędkościami(żeby tak jak nam, nie okazało się że przy 130 km/h mijaliśmy jakiegoś małolata który stwierdził że wyjdzie na autostradę). Z milicją wbrew pozorom idzie się dogadać bez żadnego łapownictwa - w tej kwestii akurat Łukaszenko zrobił porządek - w Mińsku milicjant uprzejmie poprosił o papiery, spytał co tu robimy, a następnie powiedział że nie wolno stawać na poboczu ze względu na przejazd prezydenta. I to tyle, w sumie żadnych większych nieprzyjemności ze strony miejscowych nie było. Barier językowych też nie ma zbyt wiele, jeśli ktoś się orientuje mniej więcej gdzie przed wojną przechodziła granica z Sojuzem, będzie wiedział gdzie na spokój można dogadać się po polsku jednocześnie rozumiejąc miejscowego. Szczególnie na Grodzieńszczyźnie jest sporo Polaków.
Jacu, a tak z ciekawości - przy takich trasach, jakie wyszło w Jawie spalanie i przy jakich prędkościach? Planuję w przyszłym roku zrobić sobie wypad do Brześcia, ale chciałbym chociaż orientacyjnie wiedzieć w jakie koszta się pakować. Prócz całej biurokracji oczywiście :P